Nowy Numer 07/2018 Archiwum

PO będzie się namawiać w EPP, jak działać przeciw rządowi RP

Europosłowie PO w PE zapowiadają rozmowę z zarządem swojej partii o zmianie strategii ugrupowania na arenie międzynarodowej wobec działań PiS. Oskarżyli premier Beatę Szydło, że ta "swoją propagandą" zaprosiła do dalszego ciągu debaty o Polsce na forum UE.

"Nie chcemy wojny polsko-polskiej na arenie międzynarodowej. Daliśmy ostatnią szansę ludziom z PiS, ale tej szansy nie wykorzystali, zmarnowali szansę na wspólną odpowiedzialność na arenie międzynarodowej. Będzie to miało groźne konsekwencje dla obrony naszych interesów" - mówił na środowej konferencji prasowej w Strasburgu były komisarz UE, europoseł Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski.

W wydanym oświadczeniu odnoszącym się do wtorkowej debaty o Polsce w Parlamencie Europejskim delegacja PO podkreśliła, że chciała uniknąć przeniesienia wewnętrznego sporu politycznego na forum PE.

Platforma została skrytykowana przez część obserwatorów za sposób, w jaki brała udział w debacie. W jej imieniu wypowiadał się szef grupy PO w europarlamencie Jan Olbrycht, który - zdaniem krytyków - przemawiał zbyt łagodnie. Mówił m.in., że jego ugrupowaniu "jest przykro, że Polska staje się przedmiotem debaty publicznej w Europie".

Lewandowski zapowiedział, że politycy PO w europarlamencie będą teraz inaczej uzgadniali z zarządem swojej partii sposób funkcjonowania na arenie międzynarodowej. Platforma chce podobnie jak PiS bardziej aktywnie informować polityków europejskich o tym, co dzieje się w Polsce.

"Platforma będzie precyzyjniej informowała o wielu sprawach, będzie dokładnie informować, co się dzieje" - oświadczył Olbrycht oceniając przy tym, że wtorkowa debata byłą tak naprawdę początkiem zajmowania się Polską przez PE.

Olbrycht tłumaczył też, że mała widoczność PO podczas debaty wynikała z tego, że jego ugrupowanie miało jedynie półtorej minuty na wystąpienie. Formuła debaty przewidywała, że niezależnie od wielkości każda frakcja miała trzech reprezentantów. W imieniu Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PO, główny głos należał do wiceprzewodniczącego grupy, hiszpańskiego europosła Estebana Gonzaleza Ponsa.

« 1 »

Zobacz także

Reklama

  • Krzysiek
    20.01.2016 15:23
    I wszytko jasne... PIS przeszkadza im w dobraniu się do koryta... "Będzie to miało groźne konsekwencje dla obrony naszych interesów" - mówił na środowej konferencji prasowej w Strasburgu były komisarz UE, europoseł Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski."
    doceń 13
  • katol(ik)
    20.01.2016 18:03
    Gamonie z tych europosłów. Niech lepiej zaczną działać przeciw swoim grzechom a nie legalnie wybranemu rządowi w wolnych wyborach, co ostatnio potwierdził Sad Najwyższy RP.

    Na szczęście wszystko jest do czasu i oni też będą musieli odejść z europarlamentu. Chyba, że ten sztuczny twór sam się wcześniej z hukiem rozleci.
  • Wuj Guja Vergofszteta
    20.01.2016 21:26
    Jako Wuj Guja powiadam.
    PO jak tatarska orda.
    Strasznych to czasów dożyliśmy, gdyż wojna domowa to ze wszystkiego złego najgorsze. Nie będzie kąta dla spokojnych ludzi.
    doceń 0
  • Andrzej6543
    21.06.2016 20:20
    Kiedy Rząd Polski zacznie wyciągać konsekwencja dla polityków PO którzy zdradzają Polskę, na forum międzynarodowy. Będąc w Sejmie i Senacie składali przysięgę dla Polskie , teraz ją łamią co dziennie w TV, krytykując wszystko i wszystkich w Polsce.
    Zdelegalizować tą partię PO, i zabrać immunitet ludziom nie dotrzymującym przysięgi Polsce.
    doceń 0

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy