• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Kościół jak sałata

    Ireneusz Krosny


    GN 04/2016 |

    dodane 29.01.2016 00:15

    Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. 


    Co Jezus zostawił po sobie na ziemi po swoim odejściu? Z punktu widzenia historyków w zasadzie nic. Garstkę niewykształconych biedaków, zalęknionych i zagubionych. Podobnych grup w historii było setki, jeśli nie tysiące. O większości z nich nie wiemy nic, bo zginęły, za przeproszeniem, jak jednoroczna sałata. W tym wypadku miało być tak samo, tym bardziej że grupa od początku miała potężnych wrogów – Żydów, a później Cesarstwo Rzymskie. Jednak 300 lat później całe Cesarstwo Rzymskie było chrześcijańskie, a dziś chrześcijaństwo jest największą religią świata. Tak jak zapowiedział Jezus, okazało się nie sałatą, ale wielkim drzewem. I wciąż ma zaciętych wrogów, i wciąż wygląda tak, jakby nie miało szans przetrwać. A jednak przetrwa wszystko, bo to też zapowiedział Jezus. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest tylko jedna. 
To Jezus – Syn Boży ma rację i zawsze będzie ją miał. Jak sam powiedział: jest „drogą, prawdą i życiem”. Można się z tym zgodzić lub nie, ale zmienić się tego faktu nie da.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół