• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Rozmowa Duda-Tusk z protestami w tle

    PAP |

    dodane 18.01.2016 10:35

    Prezydent Andrzej Duda i szef Rady Europejskiej Donald Tusk w poniedziałek spotkali się w Brukseli, by najpierw w cztery oczy, a potem w szerszym gronie omówić sprawy europejskie, m.in. kryzys migracyjny, Brexit i politykę energetyczną, w tym sprawę Nord Stream 2.

    Przed budynkiem Rady UE w Brukseli trwają dwie konkurencyjne demonstracje: Komitetu Obrony Demokracji oraz grupy osób z transparentem "Solidarni 2010".

    Prezydencki minister Krzysztof Szczerski mówił, że prezydent Duda z przewodniczącym Tuskiem ma omówić plan polityczny UE na 2016 rok. Według ministra Andrzej Duda będzie przekonywał w Brukseli, że Europy nie stać na "sztuczny konflikt" w relacjach z Polską, gdyż jest ona potrzebna do rozwiązania rzeczywistych kryzysów w UE, m.in. migracyjnego.

    "Nam zależy przede wszystkim na tym, żeby (...) prezydent Polski, jako prezydent szóstego co do wielkości kraju członkowskiego UE, spotkał się z przewodniczącym Rady Europejskiej po to, by w imieniu państwa członkowskiego powiedzieć o naszych celach, naszych punktach widzenia, naszych interesach w zakresie tych największych procesów politycznych, jakie zachodzą dzisiaj w Europie. Od tego jest Donald Tusk, żeby wysłuchać poszczególnych państw, a potem szukać kompromisu między tymi punktami widzenia" - powiedział Szczerski w niedzielę dziennikarzom, przed wylotem do Brukseli.

    Według niego politycy mają rozmawiać m.in. o polityce migracyjnej, kwestii Brexitu, czyli możliwego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, i polityce energetycznej, w tym o projekcie gazociągu Nord Stream 2.

    W poniedziałek w Brukseli prezydent Duda spotka się jeszcze z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, a w Mons z naczelnym dowódcą sił NATO w Europie generałem Philipem Breedlove'em. Ma to być zasadnicza część wizyty Dudy w Belgii.

    8 i 9 lipca na Stadionie Narodowym w Warszawie odbędzie się szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. Do Polski ma przyjechać ok. 2,5 tys. delegatów, wśród nich szefowie państw i rządów oraz przywódcy najważniejszych organizacji międzynarodowych.

    Andrzej Duda jako prezydent elekt spotkał się ze Stoltenbergiem w czerwcu 2015 roku w Warszawie.

    Z Brukseli Katarzyna Nocuń (PAP)

    kno/ awi/ ksaj/ ap/ mag/

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Maluczki
      18.01.2016 10:52
      Ja Tuskowi nie podałbym ręki!
      Ten człowiek, razem z Mazowieckim, Wałęsą, Balcerowiczem i reszta bandy, firmował największe szkody wyrządzone Polsce po 1989 roku.
    • Awa
      18.01.2016 19:31
      Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
      Wrogów poszukam sobie sam.
      Dlaczego ................... bez przerwy
      Poucza ktoś w co wierzyć mam

      Niech się gazeta Neuesdeustchland
      Wstrzyma z wstępniakiem o pomocy
      Bo tu są ludzie, którzy jeszcze
      Budzą się z krzykiem w środku nocy

      Zaiste wierny to przyjaciel
      Wszak znów pucuje śniedź pomników
      Na wieczną chwałę i pamiątkę
      Pruskich kaprali, Fryderyków
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół