Kaczyński proponuje kompromis ws. TK

dodane 18.01.2016 09:51

jdud /rp.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaproponował kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

Kaczyński proponuje kompromis ws. TK   Roman Koszowski /foto gość Jarosław Kaczyński

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Kaczyński stwierdził, że jego partia nie chce większości (desygnowanych przez nią sędziów) w Trybunale. Zaproponował, by siedmiu pochodziło z partii rządzącej, a ośmiu - z opozycji. Wymagałoby to zmiany konstytucji (czyli zgody partii opozycyjnych). "Można by wybrać ponownie kandydatów wybranych przez poprzednie większości, by dokończyli sprawowanie swojej kadencji - doprecyzował Kaczyński.

Obecnie trwa pat w sprawie Trybunału. Sprawa rozpoczęła się latem zeszłego roku. Poprzedni parlament zmienił ustawę o TK i na mocy tej nowelizacji głosami PO, PSL i SLD wybrał pięciu nowych sędziów TK, w tym dwóch na miejsce sędziów, których kadencje w Trybunale kończyły się już w nowej kadencji Sejmu. W ten sposób centrolewica usiłowała doprowadzić do sytuacji, w której 14 z 15 sędziów TK pochodziłoby z jej rekomendacji. PiS nie pozostał dłużny. Zdominowany przez tę partię Sejm przyjął uchwały stwierdzające brak mocy prawnej uchwał o wyborze wspomnianych sędziów i wybrał własnych pięciu kandydatów. Zostali oni zaprzysiężeni przez prezydenta, ale nie wszyscy zostali dopuszczeni do orzekania przez prezesa TK. Na skutek kolejnych nowelizacji ustawy o TK i orzeczeń Trybunału doszło do politycznego pata, wzajemnego klinczu i faktycznego paraliżu Trybunału.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | JAROSŁAW KACZYŃSKI, TK, TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 s6000 18.01.2016 22:54
Niezalogowany użytkownik Do Eli M: A jaki wpływ na zaprzysiężonego sędziego Trybunału mają Twoim zdaniem politycy? Co oni im mogą obiecać, w jaki sposób wynagrodzić za dyspozycyjność? Jaki środek nacisku zastosować? Proszę o konkrety. Oczywiście jak zawsze, wiele zależy od konkretnego człowieka i jego przyzwoitości… jednak jeszcze do niedawna jak jakaś kandydatura była kontrowersyjna, to z uwagi na zbyt lewicowe lub prawicowe poglądy, a nie partyjniactwo.
Plusów: 3 ElaM 18.01.2016 18:20
Niezalogowany użytkownik Do s6000: jak bardzo trzeba byc naiwnym, żeby wierzyć ze TK jest niezależny od polityków? A kto niby wybiera i wybierał sędziów do TK?
Plusów: 5 adamp_314 18.01.2016 17:58
Po co tak kombinować. W konstytucji jest to tak zaprojektowane by poczynania każdego sejmu recenzowali sędziowie wybrani głównie przez poprzedni sejm. Jak PiS będzie tak dobrze rządził, że wygra za cztery lata to wybierze w końcu prawie wszystkich sędziów...

Dwóch sędziów wybranych nielegalnie w poprzedniej kadencji już zrezygnowało. Wystarczy, że zrezygnuje trzech wybranych nielegalnie przez ten sejm i sprawa zamknięta. Pozostanie tylko Trybunał Stanu dla tych, co tak gorliwie deptali konstytucję, ale na to będziemy musieli poczekać już do następnej kadencji.
Plusów: 7 s6000 18.01.2016 15:42
Niezalogowany użytkownik Przypominam, że Prezydent Andrzej Duda miał pełne prawo skierować tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, mimo że wcześniej podpisał ją Komorowski. Od sierpnia miał na to dostatecznie dużo czasu.

Przypominam też, że pomijając jeden artykuł, pozwalający na wcześniejszy wybór sędziów, ta ustawa nie była pisana „na kolanie” ani uważana za wadliwą, czego nie można powiedzieć o tzw. „ustawie naprawczej”. (Nota bene przepis przejściowy był potrzebny, bo wskutek kalendarza wyborczego jeden Sejm miał zgłosić kandydatów, a drugi spośród nich wybrać, co jest kuriozalne; niestety, przesunięto te terminy w niewłaściwą stronę).

No, ale tu przecież nie chodzi o żadną naprawę Trybunału, tylko o całkowite rozmontowanie instytucji, która skutecznie utrzymywała swą niezależność od polityków. Cała ta propozycja rozbioru Trybunału jest obrzydliwa. Ma na celu wmówienie ludziom, że TK to tylko kolejna spółka skarbu państwa, w której są stołki do rozdania. Jeżeli taki manewr się powiedzie, będziemy za niego płacić przez długie lata. Obecny Sejm ma, niestety, nieporównywalnie większe „zasługi” w psuciu Trybunału niż ten poprzedni.

wszystkie komentarze >