Ze strony KE Polsce nic nie grozi, gdyż...

dodane 15.01.2016 12:31

Wojciech Teister

Procedura nałożona na Polskę nie ma umocowania w traktatach unijnych - mówi wiceszef MSZ.

Ze strony KE Polsce nic nie grozi, gdyż...   Agata Ślusarczyk /Foto Gość Wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Stępkowski

W minioną środę Komisja Europejska otwarła wobec Polski procedurę nadzorowania przestrzegania zasad praworządności. Co to w praktyce oznacza dla Polski? Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych Aleksandra Stępkowskiego wspomniana procedura wynika z wewnętrznego dokumentu Komisji Europejskiej, przyjętego na własne potrzeby Komisji. Dokument ten nie ma umocowania prawnego w traktatach unijnych, co podkreśliły służby prawne Rady Europejskiej.

- Z zastosowania tej procedury nie wynikają żadne zobowiązania dla państwa członkowskiego, jakim jest Polska, jednak rząd polski jest otwarty na dialog z Komisją Europejską w celu wyjaśnienia nieporozumień i wykazania, że rządy prawa mają się w Polsce dobrze - podkreślił Stępkowski w rozmowie z "Gosc.pl".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | KOMISJA EUROPEJSKA, POLSKA, STĘPKOWSKI, UE

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 MarianNowak 16.01.2016 23:36
Człowieku nie gorączkuj się, przeczytaj sobie trakty UE - jest ich kilka i są z sobą spójne, zajmie Tobie ta lektura kilka dni, dopiero wówczas zrozumiesz na czym opiera się UE, natomiast sam ETS to już historia tej organizacji, której rola w Europie bardzo się się zmieniła od jej założenia.
Plusów: 0 Domsie 16.01.2016 13:19
No więc jesteś w błędzie:
"decyzja i prowadzenie postępowania jest w rękach Rady UE, gdzie reprezentowane są państwa. Komisja Europejska zaś to jedynie instytucja wnioskująca, ale nie jest mająca uprawnień do prowadzenia postępowania, nie może na gruncie traktatów wydawania zaleceń innym krajom, nawet niewiążących".
Czyli w najgorszym przypadku może skierować, zresztą co już napisałeś, sprawę do ETS.
Plusów: 1 MarianNowak 15.01.2016 17:15
Minister A. Stępkowski wykazuje brak podstawowej wiedzy na temat UE lub jest osobą totalnie arogancką wobec tej organizacji i polskiego społeczeństwa. Minister nie zna Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Otóż, Unia Europejska opiera się na zasadach praworządności. Oznacza to, że podstawą wszystkich jej działań są traktaty, przyjęte dobrowolnie i demokratycznie przez wszystkie państwa członkowskie. Traktat jest wiążącą umową między państwami członkowskimi UE. Określa się w nim cele UE, zasady funkcjonowania instytucji UE, sposób podejmowania decyzji oraz relacje między UE a jej państwami członkowskimi. Na państwach członkowskich spoczywa główna odpowiedzialność za prawidłowe i terminowe stosowanie traktatów oraz przepisów UE, natomiast Komisja Europejska monitoruje stosowanie prawa Unii. Komisja może podjąć działania, jeżeli państwo członkowskie UE nie wdroży do prawa krajowego przepisów unijnych dyrektyw lub nie zgłosi Komisji, jakie działania podjęło podejrzewane jest o naruszenie unijnych przepisów. Jeśli na wczesnym etapie nie uda się znaleźć rozwiązania, Komisja może wszcząć formalne postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego i w ostateczności skierować sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Plusów: 2 Maluczki 15.01.2016 12:59
Niezalogowany użytkownik Jasne że nic, bo to co zagrażało już się stało!

wszystkie komentarze >