• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Zagrożona katedra

    Andrzej Grajewski/Kath.net.

    dodane 09.01.2016 18:45

    Podczas nocy sylwestrowej w Kolonii doszło nie tylko do masowych ataków na kobiety. Jak się okazuje zagrożona była także wspaniała kolońska katedra pw. św. Piotra i Najświętszej Maryi Panny.

    Podczas nocy sylwestrowej w Kolonii doszło nie tylko do masowych ataków na kobiety, molestowane oraz okradane przez zorganizowane bandy, wśród których znaczącą część stanowili migranci i uchodźcy, ubiegający się w Niemczech o azyl. Jak się okazuje zagrożona była także wspaniała kolońska katedra pw. św. Piotra i Najświętszej Maryi Panny.

    To  największa i najważniejsza świątynia katolicka w Niemczech, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.  Jest szeroko znana na całym święcie, m.in. z powodu sławnego Relikwiarza Trzech Króli.  O zagrożeniach dopiero po kilku dniach opowiedziała miejscowym mediom historyk sztuki i architekt prof. Barbara Schock-Werner, do niedawna kierująca pracami konserwatorskimi i remontowymi w katedrze kolońskiej. 

    Tłum zgromadzony na placu między dworcem kolejowym a katedrą odpalał przed jej frontonem race oraz fajerwerki z których część uderzyła w fasadę katedry. Zagrożone były przede wszystkim wspaniałe brązowe drzwi do świątyni, pokryte specjalną woskową warstwą ochronną. Fronton katedry na skutek odpalanych w jego pobliżu ładunków pirotechnicznych rozgrzał się tak bardzo, że istniała obawa, że woskowa ochrona drzwi stopi się.

    Barbara Schock-Werner zwróciła uwagę, że na miejscu dramatycznych wydarzeń w Sylwestra, brakowało nie tylko policjantów, ale także straży pożarnej. „Żadna ochrona katedry kolońskiej tej nocy nie funkcjonowała”, mówiła mediom. Straż pożarna nie dojechała na plac, choć była wzywana przez osoby zaniepokojone kolejnymi wybuchami przed frontonem katedry. Nie wiadomo, czy ta bezczynność była spowodowana brakiem odpowiedniej reakcji ze strony centrum dowodzenia kolońskich strażaków, czy po prostu obawiano się, że przyjazd wozów strażackich dodatkowo rozjuszy tłum migrantów, bezkarnie atakujących wybrane przez siebie ofiary.

    Jak się okazuje, niemieckie służby porządkowe nie porodziły sobie nie tylko z ochroną własnych obywateli, ale także bezcennego zabytku.  Barbara Schock-Werner  postuluje, aby na przyszłość obszar wokół kolońskiej katedry został wyłączony z terenu sylwestrowej zabawy i był strefą w której zabronione będzie używanie jakichkolwiek środków pirotechnicznych.

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • sceptyk
      09.01.2016 22:43
      Willkommen ....
    • trzinaalli
      10.01.2016 19:45
      Tu nie chodzi o to, żeby w pobliżu katedry nie organizować żadnych imprez, ale o to, żeby W OGÓE nie organizować żadnych imprez. Jeśli nie katedra, to coś inne będzie zniszczone...
    • Anna Panna
      10.01.2016 23:17

      Papież Franciszek będzie bardzo zasmucony, gdy dowie się, że katedra nie otworzyła swoich podwoi naszym ubogim, wykluczonym braciom starającym się o azyl i spragnionym naszej miłości!

      I jeszcze piszą o zagrożeniu ze strony braci naszych umiłowanych!

    • MBTM
      12.01.2016 09:43
      Los tej Katedry i tak jest przesądzony. Zostanie albo spalona, albo zostanie meczetem. Myślę że to kwestia maksymalnie kilkunastu lat.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół