Kaczyński spotkał się z Orbanem

dodane 06.01.2016 18:45

PAP |

Nieformalne spotkanie polityków w Niedzicy trwało sześć godzin.

Kaczyński spotkał się z Orbanem   Tomasz Gołąb /Foto Gość Jarosław Kaczyński

Około 6 godzin trwało spotkanie szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego z szefem węgierskiego FIDESZ-u i premierem Węgier Viktorem Orbanem. Politycy spotkali się w środę w Niedzicy (woj. małopolskie).

Spotkanie - jak podaje "Tygodnik Podhalański" na swojej stronie internetowej - rozpoczęło się ok. godz. 11; zakończyło po godz. 17. Pensjonat, w którym się odbyło, pierwszy opuścił Orban; niecałe pół godziny później odjechał prezes PiS. Nie udzielali komentarzy mediom.

"Ma to być spotkanie szefów dwóch prawicowych partii - Jarosława Kaczyńskiego z PiS i Viktora Orbana z FIDESZ-u" - mówił PAP polityk PiS jeszcze przed spotkaniem Kaczyński-Orban.

"Budapest Business Journal" podawał na swej stronie internetowej, że szef rządu w Budapeszcie ma przyjechać do Polski na zaproszenie PiS i ma się też spotkać z premier Beatą Szydło. W Niedzicy premier Szydło jednak nie było.

Węgierskie media podkreślały jeszcze przed spotkaniem, że nieznane są tematy rozmów, jakie będą poruszane przez polityków, jednak portal "Hungary Today" zwraca uwagę, że na czwartek zaplanowano rozmowy szefa węgierskiego rządu z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. Według portalu Budapeszt i Warszawa mogą rozmawiać nad wspólnym stanowiskiem względem polityki Londynu.

Jednym z kluczowych projektów rządu Camerona jest ograniczenie dostępu do świadczeń społecznych dla obywateli państw Unii Europejskiej w trakcie pierwszych czterech lat pobytu w Wielkiej Brytanii. W grudniu przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedziała się premier Szydło.

Władze Wielkiej Brytanii planują także najpóźniej na 2017 rok referendum w sprawie pozostania tego kraju w Unii Europejskiej.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | DYPLOMACJA, PAP, PARTIE, PIS

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 konserwatysta23 07.01.2016 10:27
Niezalogowany użytkownik Media od wczoraj "bębnią" tylko o tym, rzecznik rządu (sic?!) też komentuje spotkanie pana posła Jarosława Kaczyńskiego z premierem Węgier Orbanem. To znakomity przyczynek do roli mediów w społecznym przekazie, miedzy innymi.
To kuriozum: prezes rządzącej partii w ponad 38. mln kraju rozmawia z premierem malutkich Węgier (w Europie kraj, jakich wiele), które "historii niezłomnej" za sobą nie mają, a teraz kłaniają się w pas wschodniemu satrapie - Putinowi. O czym???!!! O czym rozmawiają???!!! Wedle logiki: co najwyżej o pogodzie i własnych upodobaniach, kulinarnych oczywiście.
Plusów: 1 Witek-z-Węgier 07.01.2016 07:40
W latach 60-70 byłem założycielem szczepu harcerskiego w nowohuckich szkołach nr 92 oraz nr 143, gdzie pracowałem jako nauczyciel. Organizowaliśmy obozy harcerskie w Białogórze nad Bałtykiem i w Gołkowicach koło Starego Sącza.

W roku 1967 zaprosiliśmy grupę pionierów węgierskich na obóz harcerski w Białogórze, a w roku 1968 grupa 50 harcerzy ze szkoły nr 92 z Krakowa po raz pierwszy spędziła wakacje nad Balatonem. Do wymiany młodzieży dochodziło wielokrotnie.

W roku 1976 na obozie w Gołkowicach zorganizowanym przez nasz szczep harcerski przy szkole nr 143 przebywała kolejna grupa pionierów węgierskich - a wśród nich 13 letni Viktor Orbán Viktor. Jak przypominam sobie młody Viktor miał bujną fryzurę i wyglądał jak dziewczyna. Opanował nieźle język rosyjski. Często rozmawiał ze mną. Był ciekawy świata i Polski. W pierwszym dniu pobytu Viktor zwrócił się do mnie: druhu komendancie dlaczego harcerze i harcerki noszą różne kolorowe chusty tylko nie czerwone takie jak pionierzy węgierscy, czechosłowaccy, czy enerdowscy. Po moim wyjaśnieniu, na drugi dzień na apelu porannym jako jedyny Węgier - Viktor miał chustę zieloną, którą nosił do końca obozu. Po otrzymaniu surowej nagany od jego przełożonych biedny Viktor tłumaczył im, że jego chusta wpadła tam, gdzie król piechotą chodzi.

Podczas jednej z wędrówek z młodymi Węgrami po ziemi sądeckiej natrafiliśmy na starą tablicę „Granica węgiersko-polska”. Przypominam, że wtedy w oczach Viktora pojawiły się łzy - był bardzo wzruszony, bo o tym nikt mu jeszcze nie mówił. Od tego czasu pokochał kraj bratanków Polskę.

Przy ostatnim porządkowaniu papierów znalazłem wiele, wiele listów od moich byłych uczniów i młodych Węgrów, które nie czytałem od 30 lat po zasiedleniu się na Węgrzech. W listach po rosyjsku od Viktora Orbána znalazłem jedno ciekawe stwierdzenie:

„Szanowny druhu!
Dziękuję za liczne dyskusje i wyjaśnienia wielu spraw, których nie byłem w stanie sam rozwiązać. Po moim pobycie w Polsce zaczynam inaczej przyjmować zjawiska w otaczającym mnie świecie. Liczę się z tym, że będę miał licznych wrogów, ale przyjaciół też nie powinno mi zabraknąć” .........

Csuváj ! Victor

Plusów: 3 jur 07.01.2016 05:07
Niezalogowany użytkownik Proponuję utworzyć Radę Wzajemnej Pomocy Gospodarczej - budynek w Moskwie jeszcze pewnie istnieje.
Plusów: 2 pytam 06.01.2016 22:52
Niezalogowany użytkownik śledziłeś JK od rana i wiesz że nie był na mszy świetej???

wszystkie komentarze >