• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Dyplomatyczne pułapki językowe

    Jerzy Bukowski

    dodane 04.01.2016 20:10

    Minister Waszczykowski popełnił poważny błąd, udzielając wywiadu niemieckiemu tabloidowi.

    Nie mam najmniejszego zamiaru włączać się w dyskusję o tym, co naprawdę powiedział niemieckiemu dziennikarzowi minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, a co było nadinterpretacją jego słów. Nie mogę jednak przejść obojętnie nad zdecydowanie nazbyt niefrasobliwym i mało odpowiedzialnym zachowaniem szefa naszej dyplomacji.

    Jeżeli szef resortu spraw zagranicznych mającego ambicję odgrywać poważną rolę na międzynarodowej arenie politycznej dużego europejskiego państwa mówi coś publicznie, zwłaszcza udzielając wywiadu tabloidom, powinien ważyć każde słowo i zdawać sobie sprawę z możliwości nadużycia bądź wypaczenia jego wypowiedzi.

    Wytrawny dyplomata mówi albo całkiem jednoznacznie, albo umiejętnie omija sedno zagadnienia i zawsze ugryzie się w język, jeżeli przyjdzie mu na myśl sformułowanie, może i efektowne oraz barwne, mogące stać się zaczynem niepotrzebnych dociekań nie zawsze mu przecież życzliwych komentatorów.

    Wedle starego przysłowia Polak jest mądry dopiero po szkodzie. Mam nadzieję, że zna je również minister Witold Waszczykowski i będzie umiał wyciągnąć właściwe wnioski z tego, co dzieje się wokół niego od niedzielnego wieczora.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • adas
      04.01.2016 21:38
      Pan minister nie popełnił błędu.
      Pan minister jest błędem.
      doceń 15
    • adamp_314
      05.01.2016 07:39
      Waszczykowski był już wcześniej w MSZ tylko Sikorski go wyrzucił za niekompetencję. Jak widać niczego się człowiek nie nauczył. Dlaczego teraz miałby?
      doceń 14
    • krut00
      07.01.2016 18:55
      Polski minister trochę niefortunnie uderzył we własnych wyborców z Anglii. Interesujące w tym zagadnieniu jednak jest to że nawet jak odbiorom innym Europejczykom te zasiłki to i tak nie załatają tym budżetu. To są ponoć bardzo niewielkie pieniądze... Tak naprawdę to Polska nie wstępowała do UE po to by eksportować swoich obywateli na zachód. Pan Cameron zamiast owijać w bawełnę, powinien zastanowić się co tu zrobić żeby problem przestał istnieć. Do tego pierwszym krokiem będzie nazwanie tego problemu po imieniu: Za dużo ludzi do nas przyjeżdża, nie mamy fizycznie tyle miejsca. I po takim otwarciu można już szukać rozwiązań. Np. takie: Może zróbcie u siebie kawałek Anglii... królowa się ucieszy...
      Pozdrawiam
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół