• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Prezes Trybunału przeciwko prawu

    Bogumił Łoziński

    dodane 04.01.2016 14:17

    Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński postanowił bronić konstytucji, łamiąc prawo.

    Problem jest niewątpliwie skomplikowany. Prawo i Sprawiedliwość uchwaliło nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Podpisał ją prezydent, jest więc obowiązującym prawem. Jednak Platforma Obywatelska i Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zaskarżyli nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego.

    Do tego momentu wszystko odbywa się zgodnie z prawem, jednak następne decyzje prezesa TK łamią znowelizowaną ustawę. Otóż prof. Rzepliński zapowiedział, że zbada zgodność z konstytucją uchwały o wyborze sędziów TK oraz nowelizacji ustawy o Trybunale. W tej pierwszej sprawie wyznaczył nawet termin rozprawy na 12 stycznia i 10-osobowy skład sędziów. W czym problem? Otóż zgodnie ze znowelizowaną ustawą o TK, która jest obowiązującym prawem, Trybunał powinien zająć się wnioskiem PO i Pierwszego Prezesa SN w kolejności wpływu, czyli po rozpatrzeniu skarg zgłoszonych wcześniej. Do tego ustawa o TK przewiduje, że sprawy muszą być rozpatrywane w pełnym składzie, czyli przez 13 sędziów, tymczasem prezes TK wyznaczył 10.

    Oczywiście ustawa jest celowo tak skonstruowana, aby TK mógł rozpatrzyć jej konstytucyjność dopiero po dłuższym okresie czasu, być może nawet za parę lat. Do tego co do ośmiu sędziów Trybunału jest spór, czy zostali wybrani zgodnie z prawem i czy mogą orzekać, stąd prof. Rzepliński wyznaczył 10 sędziów, którzy, według niego, mogą orzekać. Pat jest oczywisty. Nie ma wątpliwości, że PiS celowo zneutralizował pracę TK, aby nie blokował on ustaw, które przyjmuje to ugrupowanie, choć nie jest prawdą, że całkiem sparaliżował TK, gdyż w części spraw może on orzekać w składzie siedmioosobowym. Z drugiej strony prezes TK postanowił nie zastosować się do obowiązującego prawa. Argumentuje on, że może to zrobić, opierając się jedynie na konstytucji. To nie jest prawda, bowiem ustawa zasadnicza mówi, że organizację TK oraz tryb postępowania określa ustawa. Prezes TK uznał, że ten przepis go nie obowiązuje, bo zaistniała sytuacja wymaga wyjątkowych działań. Tyle że jego decyzja oznacza, że przypisuje sobie prawo do oceny okoliczności, w jakich może stosować ustawy.

    Prezes Rzepliński chce bronić demokracji, łamiąc prawo i ustawę zasadniczą. W ten sposób jego postępowanie będzie niewątpliwie zamachem na demokrację, o co oskarża drugą stronę. Jeśli TK orzeknie, że znowelizowana ustawa jest sprzeczna z konstytucją, PiS zapewne nie uzna tego orzeczenia, jako podjętego niezgodnie z obowiązującym prawem. W ten sposób pat jeszcze bardziej się pogłębi.

    Co zrobić? Jednym z rozwiązań jest propozycja klubu Kukiz’15, która polega na zmianie konstytucji tak, aby sędziów do TK wybierał Sejm większością 3/5 i zgodnie z tą zmianą wyłaniał nowych. Innym rozwiązaniem jest zrobienie kroku wstecz i poszukanie wyjścia z sytuacji przez Sejm wraz z Trybunałem i prezydentem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama



    • Kuba
      04.01.2016 20:25
      Nie pamiętam, bym w Gościu kiedykolwiek większe brednie czytał. Artykuł w stylu: nie znam się, to się wypowiem.
      doceń 14
    • jz63
      04.01.2016 22:23
      Obawiam się, że pan Łoziński wypowiada się na temat, którego nie rozumie.
      Pokażemy to na prostym przykładzie: wyobraźmy sobie, że PiS uchwala ustawę, która jest bardziej drastyczna i likwiduje Trybunał Konstytucyjny. Wtedy, zgodnie z logiką pana Łozińskiego i innych, Trybunał nie mógłby stwierdzić, że ustawa ta jest sprzeczna z konstytucją, bo by już nie istniał. Czyli ustawą zmieniono by konstytucję, co jest z konstytucją niezgodne.
      Dlatego też ustawy dotyczące TK muszą być weryfikowane zgodnie z ostatnią obowiązującą wersją. Jest to jedyna droga umożliwiająca łamanie konstytucji przez blokowanie TK sztuczkami prawnymi. Czyli to prezes TK ma rację.
      Więcej pokory i wiedzy, proszę Państwa.
      doceń 22
    • Bolek
      05.01.2016 10:23
      Czy GN planuje jakoś walczyć ze sponsorowanym hejtem który jest inicjowany przez opozycję? Widać to w komentarzach pod tym artykułem. Piszą te komentarze może ze 2-3 osoby na zmianę, i sprytnymi obejściami sobie "plusują" (wystarczy robić to z różnych IP).
    • Roman
      12.01.2016 16:36
      Panie Łoziński słuchaj Pan mądrzejszych by wyrażać opinię o pracach Trybunału. Od kiedy można osądzać we własnej sprawie w sądzie ? Przecież 5 sędziów powołanych przez PiS nie może sądzić we własnej sprawie powołania. Skąd wziąć 13 sędziów kiedy 5 nie może orzekać,Matematyka się kłania o prawie nie wspomnę. Tendencyjny artykuł ale ludzie się nie połapią bo sprostowania w gazecie nie będzie. WSTYD
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół