"Uchodźca" słowem roku 2015

dodane 04.01.2016 12:00

PAP |

Kapituła polskich językoznawców jednomyślnie wybrała rzeczownik "uchodźca" za słowo roku 2015. Słowo to wygrało również w ogólnopolskim internetowym plebiscycie organizowanym przez Instytut Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

"Uchodźca" słowem roku 2015   Jakub Szymczuk /Foto Gość Uchodźcy na greckiej wyspie Lesbos

Po raz pierwszy w historii wybór kapituły był jednogłośny. Językoznawcy uznali za słowo roku rzeczownik "uchodźca". W skład kapituły weszli profesorowie: Jerzy Bartmiński, Jerzy Bralczyk, Renata Przybylska, Andrzej Markowski, Jan Miodek, Walery Pisarek i Halina Zgółkowa.

"Uchodźca" został uznany za słowo roku 2015 również w plebiscycie internautów. Jak poinformowano na stronie plebiscytu http://www.slowanaczasie.uw.edu.pl/, kolejnymi najczęściej wybieranymi (i zgłaszanymi) słowami były "smog" i "JOW". Pierwszą piątkę słów uzupełniają "trybunał" oraz "frankowicz" i "bankster".

"Zjawisko uchodźców jest zapewne znane w Polsce nie od dziś. Natomiast w roku 2015 zostało ono napełnione wartościami emocjonalnymi - skomentowała na stronie plebiscytu członkini kapituły prof. Halina Zgółkowa z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Z jednej strony jest to współczucie, empatia, obowiązek pomocy ludziom znajdującym się w potrzebie, czyli zespół pozytywnych wartości etycznych. Z drugiej zaś jest to przede wszystkim lęk przed (domniemanym?, potencjalnym?) terroryzmem, zagrożeniem dla naszej narodowej tożsamości kulturowej (wraz z religią)".

W swoim komentarzu językoznawczyni zwróciła uwagę, że uchodźcy napływający do Europy w roku 2015 na ogół nie wybierają Polski, jako kraju osiedlenia (wyjątkiem są przybysze z Ukrainy, zwłaszcza z Donbasu), ale i tak emocje wśród Polaków są intensywnie wiązane z samym zjawiskiem i słowem. Według niej słowo utraciło w Polsce wiele składników semantycznych na rzecz aspektów emocjonalnych. "Najprościej mówiąc - uchodźców co prawda nie mamy, ale bardzo często i chętnie o nich rozmawiamy" - stwierdziła Zgółkowa.

Ogólnopolski plebiscyt na słowo roku zorganizowany był przez IJP UW już po raz piąty. Akcję wspierają Narodowe Centrum Kultury i Fundacja Języka Polskiego. IJP UW regularnie prezentuje słowa miesiąca, tygodnia i dnia na stronach slowanaczasie.uw.edu.pl oraz slowadnia.clarin-pl.eu.

W 2015 roku słowem stycznia był "frankowicz", lutego - "górnik" oraz "separatysta", marca - "zaćmienie", kwietnia - "ludobójstwo", maja - "JOW", czerwca - "zamach" lipca - "dopalacz", sierpnia - "imigrant" i "uchodźca", września - "granica" , października - "parlament" i "Sejm", listopada - "niepodległość" i "smog", a grudnia - "trybunał".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | JĘZYK, NAUKA, SPOŁECZEŃSTWO

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Słowem roku 2016 powinno być BANICJA. Po dobrowolnym zrzeczeniu się na rzecz państwa polskiego co się nachapało (również tego co kontach w bankach offshore i podobnych rajach, tego co na pociotków przezornie przepisane), w skarpetach, bez majtek ale w tęczowych lub innych narodowych barwach - stosownie do upodobań i przynależności, nowocześnie, zamiast dziegciu i pierza - puścić na lotnisko i droga wolna. Tanio i efektywnie. Kary śmierci nie ma, więc po co darmozjadów na dożywociu trzymać? No i oczywista oczywistość - sprawiedliwie.

wszystkie komentarze >