• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wielka ściema

    ks. Roman Tomaszczuk

    dodane 03.01.2016 16:06

    Postanowienia noworoczne - młodym się nie dziwię, ale dojrzałym? Im bardzo.

    Przełomy, granice, etapy - wszystko to sprzyja pobożnym życzeniom. Początek roku podobnie: koncert dobrych chęci, postanowień, deklaracji - trwa.

    Nie dziwię się, gdy dają się w tę karuzelę wciągnąć młodzi - oni jeszcze nie wiedzą, że życie to nieustanna zmienna. Albo raczej wiedzą, ale nie przejmują się tym, ignorują ten fakt żywiąc przekonanie, że tak można - nie liczyć się z rzeczywistością. Ale to młodzi, natomiast co z dojrzałymi?

    Tym się dziwię! Dziwię się, że wciąż dają się nabrać na koncertowe składanie noworocznych deklaracji. Tyle razy w życiu to robili i nic z tego nie wyszło, po co łudzą się, że teraz będzie inaczej? - nie mam pojęcia.

    Dlatego podoba mi się myśl jaką usłyszałem od bp. Ignacego Deca: historia jest ciągłością, dlatego to co za nami, trwa także w tym co jest teraz. Cała uwaga powinna być zatem skupiona na tym, żeby rozeznawać chwilę obecną i ją maksymalnie wykorzystać.

    O! - i takie będzie moje noworoczne postanowienie!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • wkowal
      07.01.2016 12:28
      To chyba jakaś pomyłka ten tekst. Przecież aby coś zmienić w swoim życiu trzeba podjąć decyzję o tym czyli coś postanowić a początek roku to dosyć dobry moment (ale równie dobrze każdy dzien w roku)

      Idąc tropem księdza to bez sensu jest robić postanowienie. A ja zapytam a co z postanowieniem poprawy przed spowiedzią - też bez sensu bo przecież wiadomo że i tak zgrzeszymy bo jesteśmy słabi.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół