• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie jałmużna, a obowiązek

    Magdalena Szymańska-Topolska

    dodane 01.10.2015 22:09

    W łowickim ratuszu odbyła się dyskusja o bonie opiekuńczo-wychowawczym.

    Ponieważ Ogólnopolski Zjazd Dużych Rodzin odbył się w tym roku w Łowiczu, miasto do czasu kolejnego zjazdu jest miejscem spotkań członków Związku Dużych Rodzin Trzy Plus i samorządowców z całej Polski. 1 października władze Łowicza i przedstawiciele samorządów m.in. z Nysy, Szczecina, Żabiej Woli, Lesznowoli, Olsztyna, Gniezna i Lublina spotkali się w łowickim ratuszu, by raz jeszcze podsumować zjazd i dyskutować o bonie opiekuńczo-wychowawczym.

    Jest to kolejna – po karcie dużych rodzin – oddolna inicjatywa, która ma wyrównywać szanse rodzin wielodzietnych w stosunku do tych, w których wychowuje się mniejsza liczba dzieci. Bon miałby być finansowym wsparciem w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie bądź trzecie i kolejne dziecko w wieku od 12. do 36. miesiąca życia. Młodsze dzieci zostają bowiem pod opieką matek przebywających na urlopie macierzyńskim, starsze mogą być posyłane do przedszkola.

    – Nie jest to pomoc socjalna. Ta bowiem polega na wypłacaniu zasiłków osobom, które znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Pomoc rodzinom wielodzietnym nie może zależeć od kryterium dochodowego. Powinna być powszechna, bo to gwarantuje konstytucja. Państwo powinno wspierać rodziny wielodzietne, ponieważ rodzice tych dzieci ponoszą większe koszty i większy trud wychowawczy. W przyszłości rodziny te mają większy udział w życiu społecznym, m.in. w przypadku odprowadzania składek emerytalnych. Skoro państwo ma czerpać z owoców ich pracy, to powinno rodzicom pomagać w wychowaniu dzieci. Bon powinien być inwestycją państwa w kapitał ludzki – mówił Stanisław Kluza, przewodniczący zespołu ekspertów ZDR 3+.

    Od stycznia 2016 roku taki bon ma być wypłacany rodzinom wielodzietnym w Szczecinie i Nysie, choć oba projekty nieco się od siebie różnią. – Zdecydowaliśmy się na wypłacanie bonu, ponieważ w ten sposób rodzice mają wybór między umieszczeniem dziecka w żłobku, klubie dziecięcym i wynajęciem niani. W ten sposób nie musimy inwestować w budowę żłobków i mamy nadzieję, że pobudzimy rynek pracy. Kluby dziecięce mogą zakładać mamy, które będą opiekować się kilkoma dziećmi naraz, będą mogły wyjść z szarej strefy i na tym zarobić – mówił Krzysztof Soska, zastępca prezydenta Szczecina.

    Samorządowcy mają nadzieję, że wkrótce prace nad wprowadzeniem bonu rozpoczną się na poziomie rządowym i będzie on w niedalekiej przyszłości obowiązywał w całym kraju. W dyskusji brali również udział przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół