• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • O co chodzi z księdzem Oko

    Franciszek Kucharczak

    dodane 01.10.2015 12:00

    A może to spisek gazety w celu zniszczenia zasłużonego dla Kościoła tygodnika?

    W środę „Gazeta Wyborcza” podekscytowała się na pierwszej stronie wypowiedzią księdza Krzysztofa Charamsy „z watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary”, który w „Tygodniku Powszechnym” oskarża ks. Dariusza Oko o język przemocy. Sugestia była taka, że, hohoho, oto Watykan wreszcie robi porządek z tym strasznym księdzem Oko, który tak nienawidzi, zieje, strzyka i pluje.

    W rzeczywistości to nie żaden Watykan i nie żadna kongregacja się wypowiada, tylko ksiądz, który pracuje w watykańskiej kongregacji wygłasza swoją prywatną opinię na temat działalności księdza, który pracuje w krakowskim Uniwersytecie Papieskim.

    Co prawda ks. Charamsa nie pisał do „Wyborczej”, ale taki to już pech „Tygodnika”, że co w nim ktoś napisze, to zaraz im to gazeta rozdmucha. Bywa, że teksty w obu mediach ukazują się tego samego dnia i wygląda to tak, jakby byli w zmowie czy coś. A to przecież niemożliwe. Katolicki tygodnik zblatowany z proaborcyjnym, progejowskim, progenderowym, proinvitrowym i projeszczejakimś dziennikiem? Niemożliwe. To musi być spisek wymierzony w „Tygodnik Powszechny”, obliczony na zniechęcenie ludzi do tego czasopisma, że niby takie lewackie.

    I to działa, wiecie? „Tygodnik” kupuje już niewiele więcej ludzi, niż pracuje w „Gazecie Wyborczej”, „Newsweeku” i w TVN.

    A teraz, jakby tego było mało, Katarzyna Wiśniewska drze łamy w „Wyborczej” nad milczeniem Kościoła po „druzgocącej recenzji twórczości ks. Dariusza Oko”.

    „Z informacji, które wczoraj zdobyłam, wynika, że chętnych, by wyciągnąć konsekwencje wobec ks. Oko, w Episkopacie brakuje. Powinien się tym zająć kard. Stanisław Dziwisz, bo ks. Oko przynależy do archidiecezji krakowskiej” – podpowiada Kościołowi dziennikarka.

    Cóż za subtelny sposób zwrócenia uwagi, że do archidiecezji krakowskiej przynależy także „Tygodnik Powszechny”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • AndrzejT
      01.10.2015 22:59
      Sugerowanie że prawdę mierzy się ilością czytelników to dość mierny argument. Jak by nie było to więcej ludzi słucha disco polo niż Bacha, czy to znaczy że muzyka disco polo jest lepsza od Bacha.
      A co do czytelników "TP", znam kilku i nikt z nich nie czyta "Newsweeka". Znam też kilku czytelników "Newsweeka" i nikt z nich nie wziąłby "TP" do ręki ponieważ brzydzą się wszystkim co ma napis katolickie. Jaki jest efekt felietonów które tak jak ten posługują się tanimi grypsami ?. Wystarczy poczytać wpisy pod felietonem. Jeśli masz inną opinię to nie znaczy że się mylisz tylko jesteś ubeckim kapusiem albo lewakiem. Gratuluje sukcesów w wyzwalaniu prawdziwie chrześcijańskich uczuć.
    • ZwZ
      01.10.2015 23:24
      TP to była kiedyś własność Kurii Krakowskiej i całkiem niezłe pismo. Ale w czasach stalinowskich został sprywatyzowany - tak w czasach stalinowskich dokonano prywatyzacji. Czy nie charakterystyczne? I tak powstała pra-Wyborcza. W latach 90tych zresztą zyskał, dzięki swoim redaktorom, miano Obłudnika Powszechnego.

      doceń 11
    • w odpowiedzi
      02.10.2015 09:39
      Jak znam język p. Kucharczaka, niesubtelny często, to nie dziwię się, że coś mu się zdaje, coś chce wykazać, posługując się szyderstwem. Brawo, niech Pan tak trzyma.
      Bo co do meritum n.t. skandalicznych wystąpień ks. Oko nic Pan nie pisze.
      Jaki ksiądz, taka otoczka "współwyznawców".
    • pawell
      03.10.2015 01:11
      Artykuł nabiera nowego znaczenia teraz gdy okazało się kim jest ksiądz (jeszcze?) Charamsa.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół