• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Po co komu studia?

    Agnieszka Gieroba

    dodane 01.10.2015 09:58

    Zdaniem wielu studentów i wykładowców dzisiejsze studia straciły na wartości. Z powodu niżu demograficznego każdy może coś studiować, gdyż uczelnie przyjmują wszystkich z otwartymi ramionami.

    Na szczęście są takie kierunki, gdzie wciąż trudno się dostać, choć i tak dużo łatwiej niż kilka lat temu. Do nich należy przede wszystkim medycyna, weterynaria, psychologia i np. sinologia.

    Większość pozostałych kierunków była otwarta dla kandydatów nie tylko w terminie lipcowym, ale i wrześniowym. Młodzi studenci wybierali więc i przebierali. W końcu listy zostały zamknięte i od dziś oficjalnie zostali studentami.

    Uroczysta immatrykulacja "pierwszaków" odbyła się m.in. na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej i Uniwersytecie Medycznym. Wszystkie pozostałe uczelnie podobne uroczystości przygotują w najbliższych dniach.

    Dla jednych studia to spełnienie marzeń, dla innych rodzaj "przechowalni" do czasu, aż znajdą lepszy pomysł na siebie. Magda Jońska zaczyna studia na I roku prawa. Marzy o tym, że będzie kiedyś znanym adwokatem i będzie pomagać ludziom w bardzo trudnych sprawach. Do swoich studiów podchodzi z pasją.

    - Mam zamiar uczyć się na bieżąco i zostać najlepszą studentką. Będę też rozglądać się za możliwością jakichś praktyk czy choćby wolontariatu w postaci parzenia kawy w najlepszych kancelariach. Mam nadzieję, że przy okazji nauczę się wielu praktycznych rzeczy - mówi Magda .

    Zupełnie inne podejście do studiów ma Marcin Wrońśki. Zaczyna studiować socjologię i przyznaje otwarcie, że to rodzaj przechowalni. - Studia to taki czas, kiedy człowiek wychodzi z domu, staje się samodzielny, nie musi się tłumaczyć rodzicom. Przy okazji poznaje wielu innych ludzi w swoim wieku, zaczyna bywać w miejscach do tej pory niedostępnych. To wszystko jest bardzo pociągające. Nauka jest na drugim planie. Studia dają mi ubezpieczenie i czas na rozejrzenie się, co mogę robić w życiu. Ja osobiście mam nadzieję na jakiś biznes, a do tego nie zawsze potrzebne są studia - przyznaje.

    Mimo wszystko ci, którzy studia kończą, przyznają, że to jednak była dobra decyzja i nie żałują 5 lat nauki. Witając w swoim gronie "pierwszaków", opowiadają o wspaniałym studenckim życiu, nawet wówczas, jeśli egzaminy bywały trudne, nauki dużo, a przyszłość niepewna.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: LUBLIN, STUDENCI

    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół