Nowy numer 17/2018 Archiwum

Kto komu nie podał ręki

Pani premier w mediach apeluje do prezydenta i prosi o spotkanie. Gdy się spotkają, nawet na niego nie spojrzy. Pan prezydent chce uchodzić za silnego i zdecydowanego przywódcę. Na Westerplatte zachowywał się jak osoba niezdecydowana.

Cała sprawa w sumie jest dość żenująca. Prezydent i premier nie potrafią się po ludzku przywitać. I to nie w czasie ostrej debaty sejmowej, tylko w czasie uroczystości z okazji rozpoczęcia wojny. Jak dla mnie – wstyd. 

Premier Kopacz, jak tylko mogła, unikała wzroku prezydenta, a w kluczowym momencie po prostu odwróciła się do niego tyłem. Wolała witać się z mało znaczącymi (mam na myśli rangę) członkami delegacji niż z głową państwa. A podobno dąży do spotkania. W mediach prosi i błaga. Nagle musiała ją opuścić chęć spotkania. 

Pan prezydent, gdyby tylko chciał, zrobiłby o jeden krok więcej i premier nie miałaby wyjścia. Widocznie tego kroku zrobić nie chciał. Jej nie zależało, on nie wiedział czy chce. Efekt? Na tu i teraz – jak mawiał Donald Tusk – ona tryumfuje, on wyszedł na pogubionego. Efekt w dłuższej perspektywie? Kolejna szansa na poprawne stosunki pomiędzy osobami na szczytach – zaprzepaszczona. Kolejny raz w świat idzie informacja o tym, że w Polsce dwie dorosłe osoby, najważniejsze w państwie, nawet nie potrafią się przywitać. 

Wiem, wiem, jedni powiedzą, że jestem zaczadzony „Gazetą Wyborczą”, bo to premier Kopacz jest winna, bo PO zaczęła wojnę polsko - polską. Poza tym kobieta pierwsza powinna wyciągnąć rękę. Inni, że prezydent zachował się niekulturalnie, a PiS zionie nienawiścią. Że prezydent jako wyższy „funkcją” powinien pierwszy zrobić krok. Dla tych ostatnich – to chyba oczywiste – jestem na usługach Macierewicza i Kaczyńskiego. Co oni mają do rzeczy? Nic, ale nieźle brzmi – prawda? Takimi kalkami operujemy od lat. 

A może i PiS, i PO taki układ jest na rękę? Układ dość mało wymagający intelektualnie. Taki, w którym nie ma czasu na dyskusję o meritum, bo jest połajanka. Układ, w którym media zapraszają speców od protokołu dyplomatycznego, a ci dyskutują nad tym, kto powinien był wyciągnąć prawicę pierwszy, zamiast zapraszać speców np. od spraw islamskich i zastanawiać się, jak rozwiązać problem uchodźców. Łatwiej jest – wszystkim, kolegom dziennikarzom także – okładać się po głowach niż debatować np. o dramatycznej sytuacji naszej energetyki. Albo o zadłużeniu państwa. Albo o fatalnym stanie naszego systemu emerytalnego. Albo...

A wracając do ręki. Nie zachowujmy się jak dzieci w piaskownicy. Czy pani premier, albo panu prezydentowi, korona spadłaby z głowy, gdyby się po prostu przywitali? Nie, nie namawiam do miłości, namawiam do szacunku. Do siebie, do innych, do kraju. Naiwny jestem, prawda?
 

« 1 »
oceń artykuł
  • Elka
    03.09.2015 17:19
    Nie znam się na protokołach , dyplomacji,nie należę do żadnej partii ale jako zwykła 50 letnia Polka nie mogę sobie wyobrazić żeby nowy prezydent nie spotkał się z rządem już w pierwszych dniach. Wszak ponoć chodzi o jedną Polskę i dobro jej obywateli !
    doceń 1
  • Ela
    03.09.2015 20:59
    Nierzetelny artykuł, znów czytam, że dwie osoby nie potrafią sie przywitać, podczas gdy chodziło o POŻEGNANIE. Przywitanie natomiast było, pan prezydent podszedł i powedział dzień dobry pani premier. Dodam, że ta sama pani premier podczas przemówienia tego dnia obraziła pana prezydenta niepoważnymi zaczepkami.
    doceń 0
  • Scott
    04.09.2015 07:12
    No i okazuje się że nie chodziło o powitanie, bo przy nim prezydent powiedział "Dzień dobry" i skinął głową. Ten cały przeogromny pośpiech (a pośpiech jest pogański) i mówienie jakichś bardzo ostrych i niesprawiedliwych jak się n-ty raz okazało opinii... To kolejny nieprawdziwy atak, na prezydenta własnego kraju.
    doceń 1
  • c-a
    04.09.2015 22:27

    Panie redaktorze , dlaczego Pan przygotowując artykuł , nie zapoznał się z zasadami obowiązującego protokołu ? Szkoda , że od młodości idzie Pan na ,, skróty " . Bardzo łatwo płynąć z głównym nurtem , gorzej jak trzeba włączyć myślenie !!!
    Doprawdy , niech Pan zmieni gazetę bo to już nie pierwszy raz , jak Pan gra nie w tej orkiestrze .

    doceń 0
  • Elka
    03.09.2015 17:19
    Nie znam się na protokołach , dyplomacji,nie należę do żadnej partii ale jako zwykła 50 letnia Polka nie mogę sobie wyobrazić żeby nowy prezydent nie spotkał się z rządem już w pierwszych dniach. Wszak ponoć chodzi o jedną Polskę i dobro jej obywateli !
    doceń 1
  • Ela
    03.09.2015 20:59
    Nierzetelny artykuł, znów czytam, że dwie osoby nie potrafią sie przywitać, podczas gdy chodziło o POŻEGNANIE. Przywitanie natomiast było, pan prezydent podszedł i powedział dzień dobry pani premier. Dodam, że ta sama pani premier podczas przemówienia tego dnia obraziła pana prezydenta niepoważnymi zaczepkami.
    doceń 0
  • Scott
    04.09.2015 07:12
    No i okazuje się że nie chodziło o powitanie, bo przy nim prezydent powiedział "Dzień dobry" i skinął głową. Ten cały przeogromny pośpiech (a pośpiech jest pogański) i mówienie jakichś bardzo ostrych i niesprawiedliwych jak się n-ty raz okazało opinii... To kolejny nieprawdziwy atak, na prezydenta własnego kraju.
    doceń 1
  • c-a
    04.09.2015 22:27

    Panie redaktorze , dlaczego Pan przygotowując artykuł , nie zapoznał się z zasadami obowiązującego protokołu ? Szkoda , że od młodości idzie Pan na ,, skróty " . Bardzo łatwo płynąć z głównym nurtem , gorzej jak trzeba włączyć myślenie !!!
    Doprawdy , niech Pan zmieni gazetę bo to już nie pierwszy raz , jak Pan gra nie w tej orkiestrze .

    doceń 0

Reklama