Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Rozgrzeszenie z aborcji nie umniejsza jej

Rzecznik Watykanu i sekretarz KEP o decyzji papieża na Jubileuszowy Rok Miłosierdzia.

Udzielony wszystkim kapłanom przez papieża Franciszka na czas Jubileuszu Miłosierdzia przywilej udzielania rozgrzeszenia z grzechu aborcji nie oznacza umniejszania tej zbrodni, lecz ma na celu uświadomienie tym, którzy się jej dopuścili powagi ich czynu – podkreślił 
dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi.

Odwołując się do tekstu listu Franciszka, dyrektor watykańskiego Biura Prasowego wskazał, że wielu ludzi pojmuje aborcję powierzchownie, jakby nie zdając sobie sprawy z wielkiego zła, jakim jest jej dokonanie. Przebaczenie ma otworzyć bramy nawrócenia osobom, które popełniły aborcję i spowiadają się z niej w szczerości serca - stwierdził ks. Lombardi.

Bp Artur Miziński, sekretarz Konferencji Episkopatu Polski mówi, że jest wdzięczny Papieżowi za tę decyzję. - Każdy Rok Jubileuszowy jest w Kościele rzymskokatolickim czasem szczególnych łask. Ten najbliższy w szczególności, bo dotyczy miłosierdzia i przebaczenia – przypomina. 

- Postanowienie papieża nie oznacza zdjęcia ekskomuniki, którą w tym wypadku zaciąga się na podstawie samego czynu. Aby ją zdjąć kobieta musi przyjść do księdza do spowiedzi i wyznać, że dokonała aborcji. Musi też spełnić wszystkie warunki sakramentu pokuty, aby dostać rozgrzeszenie – tłumaczył w rozmowie z IAR. 

Komentarz do papieskiej decyzji pojawił się również w watykańskim "L'Osservatore Romano". - W tym jest cała wielkość tradycji chrześcijańskiej: przebaczyć, nie umniejszając tym samym moralnej wagi popełnionego grzechu, nie przestając sądzić, że było to zło. W obliczu świata, który aborcję chce uznać za prawo jak inne, w obliczu ruchów ideologicznych, które uczyniły z niej pierwszy krok na drodze do wolności kobiet, Franciszek potępia wyraźnie tę niegodziwość, właśnie w chwili, kiedy oferuje przebaczenie - napisała publicystka tego dziennika Lucetta Scaraffia.
 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • Norbin
    02.09.2015 09:14
    Automatycznie ekskomunikę zaciąga się na siebie głosząc poglądy wprost sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Czyli np. ludzie argumentujący, że aborcja jest dobra i dopuszczający się jej.
    I ekskomunika nie ma nic do Bożej Miłości. Bóg kocha tak samo ekskomunikowanych i pragnie ich powrotu na łono Kościoła. Oznacza jedynie zerwanie łączności z Kościołem (od Boga odłącza sam grzech, nie trzeba do tego ekskomuniki).
    Mam nadzieję, że rozwiałem pewne wątpliwości i naprostowałem błędy. :)
    doceń 0
  • DNA
    02.09.2015 11:48
    Może nie umniejsza, ale ośmiela i to jest niebezpieczne.
    doceń 1
  • Awa
    02.09.2015 16:09
    Kolejny raz ,,podwładni papieza"tłumaczą ,,co poeta mial na myśli.
    doceń 0
  • Edward
    02.09.2015 18:49
    Grzech aborcji? przecież to jest morderstwo, czy zatem kościół zamierza rozgrzeszać inne morderstwa dokonywane na dzieciach narodzonych i dorosłych ludziach? Czy księża będą rozgrzeszać winnych zamachu w Smoleńsku jeśli poproszą o takie rozgrzeszenie, czy będą rozgrzeszać tych co zestrzelili boeinga nad Ukrainą, oraz islamistów którzy w Iraku, Syrii i innych krajach mordują między innymi katolików?

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy