• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Gdy zabraknie Jezusa, przychodzi Mahomet

    xrt

    dodane 01.08.2015 12:07

    Krucjata Różańcowa za Ojczyznę po raz kolejny czuwała na Jasnej Górze. Tym razem modlitwie przewodniczyła diecezji świdnicka.

    Jak co miesiąc, tak i z 31 lipca na 1 sierpnia, z racji pierwszej soboty miesiąca, na Jasnej Górze spotkali się przedstawiciele Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Kilkadziesiąt osób modliło się do 3.30 w nocy.

    Spotkanie rozpoczęło się Apelem Jasnogórskim, po nim były Droga Krzyżowa oraz Msza św. o północy. Przewodniczył jej bp Ignacy Dec.

    W swoim słowie przypomniał sens modlitwy różańcowej oraz historię krucjat różańcowych. Mówił też o wielkim pragnieniu, by 10. z kolei krucjata różańcowa w historii Kościoła mogła się prężnie rozwijać i objęła swoim zasięgiem coraz większą liczbę Polaków. Jej intencją bowiem jest błaganie Boga, razem z Królową Polski, o Polskę wierną Bogu, krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

    – Gdy trzymamy w ręce różaniec, szatan nas nie zwycięży – zapewniał biskup. – Nasza modlitwa jest potrzebna Europie, gdzie żyje chyba najwięcej ateistów na świecie, gdzie rozprzestrzenia się islam, gdzie chrześcijaństwo jest spychane na margines, a przecież gdy odrzuci się Chrystusa, przychodzi pustka, a tę szybko zapełniają inne wierzenia, zabobony i religie. Cywilizacja łacińska upada, skoro dożyliśmy czasów, gdy bronić trzeba nie tylko wiary, ale i rozumu – mówił, odnosząc się do ostatnich ustaw promujących obyczajową swobodę, nieliczących się z ludzkim życiem i kpiących z praw natury.

    Po Mszy św. wierni odmawiali kolejne części Różańca oraz rozważali intencje podawane przez Michała Pieczykolana, wałbrzyszanina propagującego krucjatę w diecezji świdnickiej oraz organizatora pielgrzymek na nocne czuwanie w kaplicy Cudownego Obrazu jasnogórskiego.

    Idea Krucjaty Różań­cowej za Ojczyznę zrodziła się na Roztoczu w parafii Trzęsiny w diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Tutaj, w konkatedrze w Lubaczowie, czczona jest kopia obrazu Matki Bożej Łaskawej, przed którą król Jan Kazimierz składał Śluby Lwowskie.

    Idea krucjaty różańcowej zawędro­wała stąd do diecezji warszawskiej, a po wstępnych rozmowach i naradach w niewiel­kim gronie krucjata była proklamowana na spotkaniu w Teresinie koło Niepokalanowa, później w lipcu 2011 roku została przyjęta na Jasnej Górze, u tro­nu Królowej Polski.

    – Wszyscy rodacy wezwani zostali w ramach Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę do codziennej modlitwy co najmniej jedną dziesiątką Różańca z intencją: „Z Maryją, Królową Polski, módlmy się o Polskę wierną Bogu, krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu” – wyjaśnia Michał Pieczykolan. – Intencja ta może być dodawana do innych intencji, które są już przez nas odmawiane na różańcu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • marekziaja
      01.08.2015 18:30
      Mam nadzieję , że głupi tytuł jest od Redakcji, a nie Biskupa.
    • Stanisław_Miłosz
      01.08.2015 18:34

      A co to za frustrat ocenił wiadomość jako "bardzo słabą"? Forma się nie spodobała? Jest w porządku. A może samo relacjonowane zdarzenie? Że krucjata? Że różańcowa? Że za Ojczyznę która po latach demolki jest kamieni kupą, może nie do odbudowania? Że upadek cywilizacji?  Że i rozumu?

      A może, że jeśli nie Chrystus to Mahomet? A właśnie co podano, że w obozach dla uchodźców w Szwecji zwykli, czyli ci dobrzy muzumłmanie, terroryzują współuchodźców - chrześcijan.

      Aż tak prawda zabolała? Wyraz bezsilności wobec prawdy? Chyba tak, bo jak inaczej objaśnić?

       

      70
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół