• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Komorowski chciał skłócić Kukiza i PiS

    wt /Polityka/Twitter

    dodane 01.07.2015 12:20

    W wywiadzie dla "Polityki" niechcący przyznał, dlaczego rozpisał referendum ws. JOW.

    W wywiadzie jakiego Bronisław Komorowski udzielił tygodnikowi "Polityka" ustępującemu prezydentowi zadano pytanie o sens rozpisania referendum ws. JOW, która to decyzja wzbudziła śmiech wśród przeciwników Komorowskiego i dezorientację u jego zwolenników.

    Komorowski odpowiada w ten sposób:

    Mogę tylko powtórzyć jaki był mój zamysł. Nie mogę odpowiadać za kalkulację partii politycznych. Referendum powinno wyzwolić chęć ścigania się partii między sobą, pokazania fundamentalnych różnic między nimi. Jeżeli mówi się dziś o wyobrażalnej koalicji PiS-Kukiz, to warto, aby pan Paweł Kukiz i PiS wyjaśnili sobie, czy zasadniczy dla tego pierwszego postulat wprowadzenia JOW jest do przyjęcia dla PiS.

    Jak zauważa na Twitterze dziennikarz Samuel Pereira, Komorowski przyznaje de facto, że celem politycznym rozpisania referendum było skłócenie Kukiza z Prawem i Sprawiedliwością i środowiskiem Andrzeja Dudy. Było to dla Komorowskiego o tyle istotne, że zdecydowana większość wyborców Pawła Kukiza skłaniała się do tego, by w drugiej turze poprzeć Andrzeja Dudę lub nie zagłosować wcale.

    Wypowiedź Komorowskiego dla "Polityki" pokazuje, że deklarowane przez ustępującego prezydenta przed drugą turą wyborów motywacje, jakoby rozpisał referendum, bo porażka w pierwszej turze skłoniła go do wsłuchiwania się w głos obywateli, są po prostu kłamstwem.

    Tę diagnozę potwierdzają również obecne działania Komorowskiego, który odrzuca możliwość dopisania do referendum istotnych z perspektywy obywateli pytań o obecność sześciolatków w szkołach (pod wnioskiem o referendum w tej sprawie podpisało się 2,5 mln Polaków), o wiek emerytalny i lasy państwowe (koalicja rządząca odrzuciła też wniosek w tej sprawie).

    - Dopisać to się można do pamiętnika lub wycieczki szkolnej - skomentował możliwość poszerzenia referendum o kolejne pytania prezydent Komorowski.

    Okazuje się, że kosztujące podatników około 100 mln. zł referendum jest jedynie doraźnym narzędziem do osiągnięcia politycznego celu przez Bronisława Komorowskiego i rządzącą PO.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Utu
      01.07.2015 15:46
      Komorowski jest jednym z największych szkodników w polskiej polityce. Zawistny, mściwy i nieuczciwy. Po wyborach parlamentarnych w 2005 roku - wygranych przez PIS (sondaże dawały zwycięstwo PO), jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników rozczarowany powtarzał, że "szkoda Polski" W ten sposób rozpoczął, trwający do dziś, podział polskiej prawicy. Te same brednie wygłaszał w ostatniej kampanii wyborczej. Doprowadził ponadto do sytuacji, że znaczna część polskiego społeczeństwa, mówiąc wprost, nienawidziła swojego Prezydenta!
      A co do Kukiza - zaczyna gwiazdorzyć. Nie wie, że posłów wybiera się po to, by stanowili prawo. Od razu ustawia się w roli kontestatora. Panie Kukiz - jak śpiewali pana koledzy z Big Cyc "kontestacja, kontestacja, to jest dobre na wakacjach"
      doceń 20
    • circ
      01.07.2015 17:21
      System partyjny i tak musi odejść, bo dzieli naród. Jest szkodliwy, jak socjalizm i liberalizm.
      Co jest zdrowe? Społeczeństwo stanowe.
    • lugawoni
      01.07.2015 21:10
      Nie mogę się zgodzić z ustępującym Panem Prezydentem, że "Dopisać to się można do pamiętnika lub wycieczki szkolnej".

      Można się przecież jeszcze dopisać do Księgi Kondolencyjnej "łącząc się w bulu".

    • rekin
      01.07.2015 22:24
      GN aż kipi "obiektywizmem", a jak PiS chciał skłócić PO i PSL przy wyborze Marszałka to było chrześcijańskie. Popieranie obsesyjne, kłamliwe partii PiS przez pismo katolickie to skandal
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół