• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • In vitro - jeszcze w tej kadencji?

    PAP

    dodane 01.06.2015 09:44

    In vitro i bezpłatna pomoc prawna - to ustawy, które Platforma Obywatelska będzie chciała zakończyć w tej kadencji Sejmu, zapowiedziała rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Dodała, że prawdopodobnie nie uda się przeprowadzić dużej ordynacji podatkowej.

    Kidawa-Błońska sceptycznie odniosła się do zmian w reformie emerytalnej, mówiąc, że jest na nie za wcześnie.

    Pytana w poniedziałek w radiu TOK FM, czy Sejm tej kadencji zdąży przyjąć ustawę o in vitro, rzeczniczka rządu przypomniała, że prace nad nią trwają osiem lat i PO zobowiązała do jej przyjęcia. "Już właściwie podkomisja w Sejmie skończyła prace nad tą ustawą, niestety na posiedzeniu podkomisji klub PiS (...) złożył 80 poprawek, więc to trochę opóźniło tempo pracy. Ale mam nadzieję, że moi koledzy pracujący w tej komisji rozpatrzą tę poprawki dość szybko i (...) w czerwcu ta ustawa zakończy procedowanie parlamentarne" - powiedziała. Dodała, że prezydent Bronisław Komorowski obiecał ją podpisać. "Musimy to zrobić. Dotrzymamy słowa" - podkreśliła.

    Termin zakończenia prac podkomisji upływa 1 czerwca. Marszałek Sejmu dał komisji zdrowia czas do 9 czerwca na przygotowanie sprawozdania o projekcie.

    Kidawa-Błońska pytana, jakie jeszcze decyzje zapadną w tej kadencji Sejmu, odpowiedziała: "Tych ustaw ważnych będzie już stosunkowo mało, dlatego że procedowane są te, które są już w parlamencie. Rządowi bardzo zależy jeszcze na bezpłatnej pomocy prawnej (...). Te ustawy, które zostały wprowadzone i obiecane w expose pani premier Ewy Kopacz, ale one właściwie są w ostatnim momencie prac parlamentarnych. No i dokument bardzo ważny dla Sejmu to budżet".

    Jak dodała, w tej kadencji Sejmu prawdopodobnie nie uda się przeprowadzić dużej ordynacji podatkowej. "Natomiast zostanie ona przygotowana, ponieważ założenia zostały przyjęte przez rząd. W tej chwili ten projekt jest pisany. To jest bardzo duży dokument. Nie chciałabym obiecywać, że zdążymy w tej kadencji, więc to będzie na następną kadencję, dobry merytoryczny dokument, taki spełniający oczekiwania Polaków co do tego, jak system podatkowy w Polsce powinien wyglądać" - powiedziała.

    Pytana, czy Sejm tej kadencji może przyjąć ustawę wprowadzająca 40-letni staż pracy jako uprawniający do przejścia na emeryturę, odpowiedziała, że PO bardzo sceptycznie do tego podchodzi. Jak mówiła, choć takie rozwiązanie zaproponował ustępujący prezydent, rząd miał wątpliwości. "Za wcześnie na to, by tę ustawę zmieniać" - podkreśliła Kidawa-Błońska.

    "Ta reforma była ważna, bardzo trudna i bardzo dla Platformy bolesna. Może można wprowadzić jakieś korekty potem do tej ustawy, ale tak naprawdę nie wiemy jeszcze, jak ona działa, bo dopiero zaczyna się ten proces wydłużania wieku emerytalnego o kilka miesięcy" - powiedziała.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Amaura
      01.06.2015 10:29
      Priorytety muszą być...
    • Anaja
      01.06.2015 10:34
      Przepchnie PO in vitro to dostanie dofinansowanie na kampanie i nie tylko. Tylko o kase tu chodzi.
    • Gość
      01.06.2015 10:39
      Za in vitro idzie niewyobrażalna kasa, dlatego przepychają metodę, która nie jest rzeczywistym leczeniem niepłodności, ale techniką sztucznego rozrodu i niczego nie leczy. Jednocześnie ukrywa się naprotechnologię, która rzeczywiście leczy, dzięki której dzieci mają nawet małżeństwa po nieudanym in vitro. Poza tym spośród osób poddanych procedurze sztucznego rozrodu rodzi się rocznie tylko około 2,5-3% dzieci... Pozostałe albo nie udaje się uzyskać zarodka, albo jeżeli to już się uda, to taka ciąża kończy się poronieniem. Wiadomo podstawowa przyczyna niepłodności nadal pozostaje niezdiagnozowana i co za tym idzie nie wyleczona, więc jak chora kobieta i do tego obciążona lekami=rozchwiana hormonalnie, do stymulacji wielokrotnej owulacji, ma utrzymać ciążę. Idzie za tym kasa i to wielka. Ostatnio słyszałem o parze, która miała zamrożone zarodki, zgłosili się do kliniki aby "coś" z tymi zarodkami zrobić, okazało się, że ich nie ma i nikt nie wie co się z nimi stało. Hmm, a może po prostu sprzedano je jakimś osobom z zaburzeniami tożsamości psychoseksualnej, mającym zachciankę mieć dziecko...?
      Dlaczego ukrywa się naprotechnologię? Bo nikt na tym nie zarabia nie wiadomo jakiej kasy, a jest skuteczna i ma dużo większą skuteczność wśród kobiet 42-letnich niż in vitro u 35 letnich. I jest bezkonkurencyjna wobec in vitro.
    • J58
      01.06.2015 12:08
      NAPROTECHNOLOGIA a nie IN VITRO, to rzeczywiście krwawe srebrniki , JUDASZOWE dla PO. tak jest kiedy pieniądz jest bożkiem i wynaturzeniem.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół