• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Uroczystości na pl. Zamkowym

    PAP

    dodane 03.05.2015 12:21

    Na pl. Zamkowym w Warszawie rozpoczęła się w niedzielę w południe uroczystość z okazji święta narodowego przypadającego w 224. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Podczas ceremonii przemówienie wygłosi prezydent Bronisław Komorowski. Całość zakończy defilada wojskowa.

    Prezydent przybył na pl. Zamkowy i zgodnie z ceremoniałem wojskowym dokonał przeglądu pododdziałów. Wśród gości honorowych są marszałkowie Sejmu i Senatu Radosław Sikorski i Bogdan Borusewicz oraz premier Ewa Kopacz.

    Ceremonia rozpoczęła się od podniesienia flagi państwowej na maszt, odczytania preambuły Konstytucji 3 Maja, salutu armatniego i odśpiewania pieśni "Witaj, majowa jutrzenko". Po wystąpieniu prezydenta nastąpi defilada, po której Komorowski w honorowej asyście żołnierzy przejdzie do Pałacu Prezydenckiego.

    Asystę honorową podczas ceremonii zapewniają kompania i orkiestra reprezentacyjna Wojska Polskiego, pluton armat salutowych i orkiestra wojskowa z Siedlec, która przed uroczystością zagrała dla publiczności zbierającej się wokół pl. Zamkowego. Poczty sztandarowe prócz wojska wystawiły służby mundurowe i specjalne.

    W niedzielę rano prezydent wziął udział w mszy św. za ojczyznę w archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście. Przed południem na Zamku Królewskim Komorowski wręczył odznaczenia państwowe.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • służba narodowi
      03.05.2015 14:50
      Słowa kluczowe mowy prezydenta to zgoda, jedność i odpowiedzialność.

      Wielu nie wie, że Rzeczpospolita od roku 1717 i obrad Sejmu Niemego była zbyt słaba, żeby oprzeć się naporowi przyszłych zaborców. Sejm Niemy był praktycznie akceptacją autonomii w ramach Imperium Rosyjskiego. Państwo Polskie de facto przestawało istnieć, de iure od 1720 roku, i tym samym Konstytucja stawała się makietą ustawy zasadniczej.

      Jeżeli Polska ma rzeczywiście się zjednoczyć i odrodzić to należałoby nie tylko przeprowadzić dekomunizację, ale w pierwszej kolejności wymagać od polityków uczciwości czego skutkiem powinna się stać dekomunizacja.

      Jeżeli czyjaś postawa jest kością niezgody w Narodzie to taki polityk lub funkcjonariusz dobrowolnie powinien wyrzec się uczestnictwa w życiu publicznym i takoż samo poddać odpowiedzialności karnej i politycznej. Tego wymaga dobro wspólne, którego realizacja, w zgodzie z dzisiejszym Słowem, nie zależy od głoszenia haseł, lecz od czynów.

      Politycy nie mogą podejmować decyzji w oparciu o jej popularność i sondaże, lecz długofalowe dobro ogółu niekoniecznie, w momencie podejmowania decyzji, powszechnie akceptowane.

      W przeciwnym razie rację będzie miał Zdzisław vel Jan Nowak Jeziorański, który twierdził, że partyjniactwo, warcholstwo, korupcja (plus przemoc, intrygi i dezinformacja) muszą w konsekwencji doprowadzić do wojny domowej i upadku gospodarczego państwa.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół