Nowy numer 17/2018 Archiwum

Szef szkoły spowiedników o spowiedzi "furtkowej"

Powodzenie spowiedzi "furtkowej" jest poważnym sygnałem dla duszpasterzy, gdyż ujawnia braki formacji wiernych - mówi w wywiadzie dla KAI znany duszpasterz o. Jordan Śliwiński OFCap. Założyciel Szkoły dla spowiedników zaleca też, co powinni robić wierni i duszpasterze, żeby sakrament pojednana był owocny.

Co powiedziałby Ojciec osobie, która chce odbyć spowiedź "furtkową"?

Poradziłbym, żeby się dobrze, solidnie przygotował do spowiedzi; że spowiedź ma działanie wyzwalające i uzdrawiające. Jeżeli zmaga się z konkretnym problemem w swoim życiu, poradziłbym mu żeby poszukał stałego spowiednika. A on pomoże mu rozeznać, czy jest to problem natury duchowej czy psychologicznej nie czekając na "przewrotkę", że być może coś się zmieni jak w kalejdoskopie. Zamiast tego otrzyma pewne itinerarium, bo chrześcijaństwo jest pewną drogą, wymagającą wysiłku pójścia za Chrystusem. Wiąże się z odejściem od zła, ale to proces a nie jednorazowa pigułka uzdrawiająca. Jeśli zaś rozpoznałbym przejawy działania demonicznego, odesłałbym penitenta do egzorcysty.

Ale nie jest łatwo świeckiemu znaleźć stałego spowiednika.

Do takiej potrzeby trzeba dojrzeć, do pragnienia stałego spotykania się z Chrystusem, do kierownictwa duchowego, czyli także do rozmowy poza konfesjonałem. Możliwości znalezienia stałego spowiednika jest coraz więcej, ale też coraz więcej osób ich szuka. To często ludzie zaangażowani w działalność społeczną czy charytatywną, którzy chcą rozeznawać, podejmować jak najlepsze wybory. Oczekują pomocy, wsparcia etycznego i teologicznego.

Spotykam coraz więcej kapłanów, którzy twierdzą, że wielu świeckich prosi ich o taką możliwość. Pojawiają się kolejne grupy zaangażowane w Kościół, których członkowie uświadamiają sobie, że potrzebują kogoś, kto będzie im towarzyszył na drodze. To dobra rękojmia rozwoju. Gdy ojciec prowincjał przeprowadza wizytację w klasztorze zawsze pyta nas, czy mamy stałych spowiedników, bo to bezcenna pomoc w rozwoju duchowym. To gwarancja bezpieczeństwa, że ktoś czuwa nade mną, mój współbrat i mój Kościół. To odnosi się również do świeckich.

Szkoła dla spowiedników, która Ojciec założył i prowadzi też odpowiada na to zapotrzebowanie.

Jest to efekt tego, że sama formacja seminaryjna w pewnych sytuacjach nie wystarcza spowiednikom. W wyniku konfrontacji z rozmaitymi tendencjami społecznymi, problemami kulturowymi czy penitentami, którzy mają szczególne wymagania, powstała potrzeba dokształcenia spowiedników. Ich penitenci stawiają ich wobec specyficznych problemów moralnych, na przykład w służbie zdrowia, bioetyki, biznesie, edukacji. W tym wypadku potrzebne są bardziej wyspecjalizowane instrumenty żeby pomóc im w różnych dylematach moralnych.

Czy dokument Komisji Teologicznej KUL wystarczy, czy na temat tych praktyk powinien wypowiedzieć się Episkopat?

Powinien chyba wypowiedzieć się biskup miejsca, w którym ta spowiedź jest szczególnie popularna. Ocena Komisji Teologicznej jest jasna, ale nie ma waloru dokumentu pasterskiego. Ten problem odzwierciedla problem naszego duszpasterstwa. Wszyscy zakładamy, że potrafimy się spowiadać, że wiemy, jak się to robi, ale wciąż potrzebna jest dobra i systematyczna katecheza poświęcona sakramentom. Jeżeli w programie duszpasterskim Kościoła w Polsce sakrament pokuty jest obecny, to bardzo dobre, trzeba więcej mówić o tym sakramencie. Poświęcać mu katechezy i rekolekcje. Nieraz jesteśmy przekonani, że potrafimy się spowiadać, ale jeśli nasza spowiedź nie zmienia się przez 20-30 lat, oznacza to, że człowiek nie rośnie. Zdarzają się penitenci posługujący się formułami, które nie zmieniły się od czasów ich I Komunii św., i którzy mówią, że nie słuchali mamusi, a mają już wnuki.

Problem spowiedzi "furtkowej" pokazuje też potrzebę, która się pojawia u wiernych - różnych form modlitwy wstawienniczej. To cenna modlitwa, ale nie w takim miejscu jak sakrament pokuty. Ona występuje w różnych tradycyjnych formach, w nowennach i nabożeństwach. To także przestrzeń dla posługi różnych wspólnot modlitewnych. Wciąż potrzebujemy tego typu form wspólnotowej modlitwy w intencji konkretnych ludzi i spraw. To sygnał dla duszpasterzy, że trzeba te modlitwy rozwijać i wzbogacać to, co dobre.

« 1 2 3 »

Zobacz także

  • bajka
    22.03.2015 12:50
    Pierwszy raz w życiu słyszę o "spowiedzi furtkowej" a dość długo już żyję.
    Wiernemu ma wystarczyć normalny sakrament pojenania a nie jakieś "cuda wianki".
    doceń 14
  • jazmig
    22.03.2015 19:34
    Spowiedź furtkowa to była wyłącznie spowiedź, przed którą penitent otrzymywał od spowiednika-egzorcysty listę dodatkowych pytań dotyczących możliwości uczestnictwa penitenta w wydarzeniach, wskutek których mógł on się otworzyć na działanie złego ducha.

    Przykładowo: uczestnictwo w seansie spirytystycznym, słuchanie muzyki satanistycznej, udział w tego rodzaju koncertach, medytacje lub ćwiczenia otwierające człowieka na nieznane byty, typu np. energia kosmiczna itp.

    Episkopat zabronił czegoś jeszcze innego:

    "Spowiedź furtkowa" to synkretyczna praktyka łącząca sakramentalną spowiedź z bardzo rozbudowanym rachunkiem sumienia (dotyczącym zwykle wyłącznie 1. przykazania Dekalogu i prowadzonym pod kierunkiem spowiednika w czasie spowiedzi), modlitwą o uwolnienie (czasem w formie uroczystego egzorcyzmu) i elementami psychoterapii (np. uzdrawianiem obrazu ojca). Opiera się na założeniu, że niektóre czyny z życia penitenta, a nawet jego przodków, otwierają "furtki" złemu duchowi. "Spowiedź furtkowa" ma te "furtki" zamknąć.

    Te zakaz jest uzasadniony, ale nie dotyczy spowiedzi furtkowej, o której pisałem wyżej.
  • torquemada
    22.03.2015 21:10
    I bardzo dobrze, może Kościół wreszcie weźmie się za tych zielonoświątkowych szamanów w przebraniu katolickich księży, którzy odpychają od Kościoła ludzi zdrowych i racjonalnych a przyciągąją biednych, chorych neurotyków propagując pseudo "wiarę" opartą na psychozach lękowych. Niech wrócą stare dobre czasy, kiedy herezję nazywano po imieniu.
  • Aśka
    23.03.2015 15:35
    moim zdaniem spowiedź furtkowa tak rozpropagowana w grupach charyzmatycznych stawia pytanie o teologiczno-filozoficzną tożsamość wspólnot religijnych Odnowy w Duchu Świętym

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama