• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Franciszek spotka się z patriarchą Cyrylem?

    KAI

    dodane 01.12.2014 14:08

    Papież Franciszek chce się spotkać z prawosławnym patriarchą moskiewskim i całej Rusi Cyrylem. Ojciec Święty mówił o tym podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu, którym wczoraj wieczorem wracał do Rzymu.

    Ujawnił, że zaproponował Cyrylowi, by to on wyznaczył miejsce spotkania. - Spotkamy się, gdzie chcesz. Zadzwonisz mnie i przyjadę - relacjonował papież swą propozycję przekazaną patriarsze. Jednak obecnie na przeszkodzie stanęła wojna na Ukrainie. - Obydwaj chcemy się spotkać - ujawnił Franciszek.

    Dodał też, że metropolita Hilarion [szef Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego - KAI] chce, by w ramach wspólnej komisji ds. dialogu teologicznego między Kościołem katolickim i prawosławnym przedyskutowano problem prymatu. Byłoby to spełnienie prośby Jana Pawła II: pomóżcie mi znaleźć sposób sprawowania prymatu, będący do przyjęcia dla Kościołów prawosławnych - przypomniał papież.

    Zauważył, że „prawosławni akceptują prymat”, czego wyrazem są litanie, w których modlą się tego, który „idzie pierwszy”. Aby znaleźć właściwą formę sprawowania prymatu trzeba wrócić do pierwszego tysiąclecia [sprzed podziału Kościoła - KAI]. - Nie mówię, że [w drugim tysiącleciu - KAI] Kościół [katolicki - KAI] popełnił błąd, nie, nie! Poszedł własną drogą historyczną. Ale teraz trzeba iść naprzód zgodnie z prośbą Jana Pawła II - wskazał Franciszek.

    Ujawnił, że w zeszłym miesiącu rozmawiał z Hilarionem, który jest także prawosławnym przewodniczącym wspomianej komisji ds. dialogu. . Wyraził jednak obawę, że choć prawosławni mają te same sakramenty i sukcesję apostolską, to dzień, w którym teologowie dojdą do zgody, może nigdy nie nadejść. Teologowie „dobrze pracują”, ale jak powiedział patriarcha Atenagoras: „Zbierzmy teologów na wyspie i niech dyskutują, a my idźmy do przodu”.

    Jedność jest, według Franciszka, drogą, którą trzeba odważnie iść razem, wspólnie modląc się i pracując. Jest „ekumenizm duchowy”, ale i „ekumenizm krwi”. - Jest też sprawa, której ktoś nie chce zrozumieć: katolickie Kościoły wschodnie mają prawo istnieć, ale uniatyzm jest słowem z innej epoki, trzeba znaleźć inną drogę - wskazał Ojciec Święty.

    Podkreślił, że Kościół nie świeci własnym światłem, lecz musi patrzeć na Jezusa Chrystusa. Do podziałów w Kościele doszło dlatego, że „Kościół zbytnio zajmował się sobą”. - Kiedy patrzy się na siebie, staje się samemu dla siebie punktem odniesienia - powiedział papież.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Podpisany
      01.12.2014 16:46
      Czyżby to ten sam Cyryl, którego już u nas nie kochamy tak, jak wedle rozkazu o miłości i pojednaniu sprzed dwóch lat? I jak tu nadążyć?

      KGB już tam jakiś lokal znajdzie.

      Całe szczęście, że Pan Jezus i tak zrobi po swojemu.



    • katolik
      01.12.2014 21:32
      Czy można zapytać po co się spotka?
    • west
      02.12.2014 10:06
      Odwiedzając ostatnio świątynie katolickie jak i prawosławne na Łemkowszczyźnie, Bieszczadach i wschodnich stronach naszej ojczyzny zaglądałem do wyłożonych czasem przy wejściu ksiąg pamiątkowych. Jednym z najczęściej pojawiających się w nich wpisu jest zdanie:
      Pan nasz Jezus Chrystus założył jeden Kościół. To myśmy się/go (dwie wersje wpisów)podzieliliśmy.
      To mocne słowa, oddające to co oddaje serce każdego chrześcijanina. Warto by teolodzy pochylili się nad tym pragnieniem serc pragnących bić jednym rytmem, chłonąc jednocześnie tchnienie Ducha Świętego dwoma płucami.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół