• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Prezydenckie niespodzianki

    wt

    dodane 01.12.2014 10:12

    W kilku miastach stanowiska stracili pewniacy. Kto stracił funkcję, kto ocalił stołek?

    Jedną z największych niespodzianek wyborów samorządowych na Śląsku była przegrana dotychczasowego, bezpartyjnego prezydenta Rybnika Adama Fudalego. Rządzący od 16 lat prezydent przegrał z kandydatem PO Piotrem Kuczerą. Wynik jest sensacyjny, bo w pierwszej turze Fudali zdobył 47, 71 proc. głosów, a jego konkurenta poparło jedynie 27,08 proc. wyborców. Tymczasem wyniki z drugiej tury są diametralnie różne. Kuczera zdobył 54,06 proc., a Fudali - 45,94 proc. głosów.

    Bolesna dla SLD była druga tura wyborów w Sosnowcu. Tam, w bastionie lewicy, dotychczasowego prezydenta Kazimierza Górskiego (SLD) pokonał rywal z PO Arkadiusz Chęciński.

    Na Pomorzu prezydentem Słupska został Robert Biedroń, który jest pierwszym w Polsce prezydentem miasta jawnie przyznającym się do homoseksualizmu.

    Pewnego rodzaju zaskoczenie również w Warszawie. Choć wygrała zdecydowana faworytka, Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO), to jednak jej przewaga nad Jackiem Sasinem (PiS) nie jest już tak ogromna. Dotychczasowa prezydent wygrała wyraźnie (342 857 głosów), ale kandydat PiS również otrzymał niemałe poparcie (241 790 głosów).

    Jeszcze mniejsza różnica dzieliła rywali we Wrocławiu. W mieście, gdzie wydawałoby się Rafał Dutkiewicz popierany przez PO wygra w cuglach z wystawioną przez PiS Mirosławą Stachowiak-Różecką, dotychczasowy prezydent zdobył 54,72 proc., podczas gdy jego rywalka 45,28 proc.

    Walkę o prezydencki fotel przegrał rządzący od lat Poznaniem Ryszard Grobelny, którego w drugiej turze zdecydowanie pokonał wystawiony przez PO Jacek Jaśkowiak. Wg. sondażowych wyników Grobelny zyskał poparcie 40, 9 proc. głosujących, a za Jaśkowiakiem opowiedziało się 59,1 proc. wyborców.

    Do ciekawostki doszło w II turze wyborów na wójta gminy w Pakosławicach w powiecie nyskim. Tam obaj kandydaci otrzymali po 705 głosów.  Zwycięzcę wyłoniło losowanie przeprowadzone przez komisję wyborczą. Więcej szczęścia miał Adam Raczyński.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • nb
      01.12.2014 10:52
      Słupsk jak Lyon.
    • ChristOurHope
      01.12.2014 12:10
      Dlaczego partyjniactwo wygrywa?
      Wystarczy popatrzeć komu ludzie ufają.
      Jedno słowo dziennikarki z Wyborczej często jest lepiej postrzegane niż setki słów hierarchii kościelnej, ludzi prawicy itd. Miałkość, gnuśność, bierność i utrata czujności to są cechy najlepiej oddające stan ducha RP. Legendą jest też niestety demokracja liberalna w Polsce. Idealizm to inna półka. Demokracja półkowników.

      Ilu ludzi powszechnie znanych PO wciąga na siłę na swoje listy? I później z tego korzystają, choć ci ludzie niekoniecznie się utożsamiają z PO. Mają problem, bo wchodząc w takie środowisko nie mogą głośno mówić o tym co się tam dzieje. My mamy cenzurę prewencyjną lub represyjną, a oni mają cenzurę wewnątrzpartyjną. Zakaz mówienia o układach pod groźbą utraty pracy itd. Szkalowanie rodzin i zastraszanie to normalka. Szczuj, szczuj, zaszczuwaj! Tak brzmi harcerskie hasło PO i im podobnych. I tak też się rozprzestrzenia legenda wejherowska o 40% głosów nieważnych.

      Dlaczego ludzie są bierni?
      Słusznie zauważył p. red. Ziemkiewicz, że wynika to głównie z braku nowej oferty.

      Wg mnie ludzie ci są politycznymi beztalenciami (nie jest to ich powołaniem), gdyż często nie są nawet świadomi terminów procesów decyzyjnych. Zresztą nigdy nie stanowili realnej elity kompleksowo walczącej z przyczynami. Ich walka jest przedwyborczą walką z wiatrakami. Swych obietnic nie przekształcają często w obowiązki. Dzieje się to w obliczu nowych wyborów. Są w tym sensie pełniącymi obowiązki do czasu ukonstytuowania się władzy, która będzie posiadała soft power w swoich rękach (ducha, wiedzę, umiejętności i chęci).
    • Krzysztof Jasiewicz
      01.12.2014 13:01
      Dzień dobry, dodzwoniłem się do zakładu psychiatrycznego? Słuchaj, chciałem się dowiedzieć czy są wolne miejsca? Potrzebujemy najlepiej natychmiast na przymusowe albo na pyrrusowe to wszystko jedno. Robiliśmy z kogoś wariata, ale musiałem pojechać na trening i mocy przerobowych im nie starczyło.
    • mmm
      01.12.2014 16:14
      Prezes jak wygrał to "piał", że wybory zostały sfałszowane. Gdy przegrał to się cieszy że kandydaci Pis mają aż tak duże poparcie :))
      Jak już wcześniej pisałem ta "logika" Prezesa mnie przerasta :)). Ale Prezes się nie załamuje, ostatnio twierdził że jest gotowy walczyć do 2027r. PO może spać spokojnie do 2027r. :))
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół