• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Święty. Podobny do Jezusa

    Ks. Marek Dziewiecki

    dodane 02.11.2014 12:17

    Świętość to najpiękniejsza normalność, to naśladowanie Jezusa mądrego i kochającego, który wszystkich błogosławi.

    Świętość rodzi się z miłości. „Miłość jest duszą świętości” (KKK 826). Święty to ktoś, kto odkrył, że jest kochany przez Boga. Bezwarunkowo i nieodwołalnie. I że – jeśli zechce – to z pomocą Boga może stać się podobny do Tego, który jest miłością. Święty wie, że Bóg stworzył świat z nicości, ale ludzi uczynił z miłości, czyli z samego siebie, na swój obraz i podobieństwo.

    Człowiek pragnący świętości to ktoś, kto uzgadnia z Bogiem wspólne pragnienia i cierpi z powodu tego, że nie jest jeszcze tak podobny do Boga, jak Stwórca tego pragnie. Kto dąży do świętości, ten wie, że nie jest powołany do naśladowania największych nawet świętych, lecz do naśladowania Jezusa, bo nikt z nas nie został stworzony na obraz i podobieństwo człowieka – choćby najbardziej niezwykłego – lecz na obraz i podobieństwo Boga. Kto pragnie świętości, ten cieszy się ze świętych, bo oni upewniają nas o tym, iż z pomocą Boga człowiek jest w stanie stać się naprawdę kimś do Boga podobnym. Wie, że święci wspierają nas modlitwami oraz inspirują swoją heroiczną miłością,

    Jednak zdaje sobie sprawę również z tego, że żaden ze świętych – z przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości - nie jest absolutnym ideałem. Absolutnym ideałem jest tylko Chrystus.. Im bardziej ktoś z nas staje się człowiekiem świętymi, tym bardziej staje się podobny do Jezusa i tym mniej staje się podobny do innych świętych, gdyż naśladuje Syna Bożego na swój niepowtarzalny sposób i według swoich niepowtarzalnych uzdolnień. To właśnie dlatego największe różnice w sposobie bycia świętymi zauważamy wśród największych świętych.

    Święty żyje prawdą o sobie

    Czyli prawdą o swoim powołaniu do stawania się podobnym do Boga. Używa myślenia po to, by obserwować własne postępowanie i weryfikować, na ile zgodne jest ono z zasadami Ewangelii. Człowiek święty to człowiek promieniujący Bożą miłością. To ktoś związany z Bogiem na śmierć i życie, bo wie, że Bóg kocha go nieodwołalnie i że od Boga może nauczyć się miłości prawdziwej, która nie przemija i nie zawodzi. Święty to ktoś piękny w swoim sposobie przeżywania i wyrażania człowieczeństwa. Świętość zaczyna się od wrażliwości na piękno. Właśnie dlatego Maryja - najbardziej święta w historii ludzkości – słusznie jest nazywana Tota Pulchra, czyli Cała Piękna.

    Święty nie jest cierpiętnikiem

    Przeciwnie, to ktoś podobny do Jezusa, który wyjaśnia, że jest radością i że przyszedł po to, aby Jego radość była w nas i aby nasza radość była pełna (por. J 15,11). Święty wie, że nawet jeśli czasem płacze czy jest prześladowany, to pozostaje na drodze błogosławieństwa i świętości, jeśli tylko kocha. Święty to twardziel w miłości. To ktoś, kto - podobnie jak Jezus - umacnia ludzi szlachetnych, upomina błądzących, broni się przed krzywdzicielami, publicznie demaskuje ludzi faryzejskich i przewrotnych, a zażyłą przyjaźń buduje z tymi, którzy – jak Piotr – kochają bardziej niż inni. Święty jest kimś, kto bardziej kocha cierpienie niż Boga i ludzi. Przeciwnie, święty to ktoś, kto wie, że niebo nie jest wspólnotą cierpiących, lecz kochających. Także wtedy, gdy za miłość przychodzi w doczesności płacić wielką cenę cierpienia – jak potwierdza to los Ukrzyżowanej Miłości.

    Święty to ktoś, kim fascynują się ludzie dobrej woli...

    ...ale to nie koniec. Jednocześnie święty to ktoś, kogo chcieliby zabić ludzie przewrotni. To ktoś czysty i dobry jak gołębica, a jednocześnie mądry i sprytny jak wąż. To ktoś mądrzejszy i sprytniejszy w czynieniu dobra i w komunikowaniu miłości niż ludzie przewrotni sprytni są w czynieniu zła i w komunikowaniu kłamstwa. Święty w każdej sytuacji potrafi komunikować miłość i potrafi kochać heroicznie. Jego miłość nie ma jednak nic wspólnego z rozpieszczaniem, tolerowaniem zła czy naiwnym miłosierdziem, gdyż święty wie, że kochane przez niego osoby nie staną się szczęśliwe, dopóki się nie nawrócą i same nie zaczną coraz bardziej kochać. Święty nigdy nie myli miłości z naiwnością.

    Święty stosuje dwie zasady

    W relacjach międzyludzkich święty stosuje dwie zasady, które wynikają ze sposobów komunikowania miłości przez Jezusa. Zasada pierwsza brzmi: to, czy kocham ciebie, zależy ode mnie, ale to, w jaki sposób okazuję ci miłość, zależy od ciebie, a zwłaszcza od twojego postępowania. Zasada druga brzmi: to, że kocham ciebie, nie daje ci prawa, byś mnie krzywdził, a mnie nie odbiera prawa do tego, bym się przed tobą bronił, nie wycofując miłości do ciebie.

    Święty to Boży mocarz, którego można zabić, ale którego nie można zastraszyć

    Ale nie można go złamać ani pokonać. To ktoś, kto swoim życiem doczesnym oraz swoim sposobem przechodzenia do wieczności potwierdza, że człowieka świętego nic i nikt nie może odłączyć od miłości Chrystusa (por. Rz 8, 35). Święty w twardej czasem rzeczywistości wybiera drogę błogosławieństwa i życia, podczas gdy w tej samej rzeczywistości wielu ludzi wybiera drogę przekleństwa i śmierci.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • kochana
      02.11.2014 17:19
      Jak dobrze że niema jednej miarki świętości.Droga :kapłana,ojca czy samotnego jest inna.Podobnie gdy chodzi o kobiety.Ja jako osoba niepełnosprawna nie mogę pomagać innym swoją pracą,mogę natomiast ofiarować w jakieś intencji swoje cierpienie czy modlitwę.Pan każdemu dał inne dary więc jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół