• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Co się stało?

    Marcin Jakimowicz

    dodane 02.11.2014 10:01

    Skoro kiedyś to działało, to co, na litość boską, co dzieje się teraz?

    Cytat, który nie daje mi spokoju. Z "Kina krótkich filmów" Marka Stokowskiego, najlepszej powieści tego roku.

    ....W gruncie rzeczy tak za bardzo się nie dziwił, że on sam nie umie leczyć, bo uważał się za neptka, ale dziwił się, że tylu innych, tylu fantastycznych, dobrych ludzi też tego nie robi. Co się stało, do cholery? Dlaczego wyznawcy bezbronnego Króla na wygnaniu przestali to czynić? No, co się zmieniło?  Czy On nie powiedział: "Tym zaś, co uwierzą, owe znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie"? I czy nie napisano: "...dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych"? Jeżeli tak było, rozumował, skoro kiedyś to działało, no to co, na litość boską, co dzieje się teraz? Co? Dlaczego on a zwłaszcza inni – ludzie rzeczywiście godni, predestynowani - nie potrafią radzić sobie z chorobami, bez tej całej niewyobrażalnej męki zadawanej niklowaną maszynerią, bez grozy szpitali? I dlaczego wszyscy uważają tę niemożność za zupełnie naturalną, absolutnie oczywistą? Czy naprawdę brak im wiary? - myślał z bólem. – Czy naprawdę nikt jej nie ma, chociażby tak małej, jak ziarnko gorczycy? A może powodem niemocy bywa jeszcze coś innego, dodatkowa ludzka nędza? A może gniew Boga? Tyle rozpaczliwych pytań; nader mgliste odpowiedzi.

    I drugi cytacik. Szymon Hołownia uderza w niezwykle bliski mi ton: "Chrześcijaństwo jest o zwyciężaniu - przypomina w "HolyFood"- To nie zaczajony w szuwarach batalion obrony wybrzeża".

    "Widziałem śmierć. Przegrała mecz. Trzeciego dnia" - śpiewa mój przyjaciel Grzegorz Bociański. I co tu dużo gadać, ma rację.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • ruler
      02.11.2014 20:32
      Uzdrawianie czynione przez Jezusa, to był znak. Ono było "po coś". Otwierało oczy ślepym, nie tylko tym niewidzącym, ale i tym co patrzeli a nie widzieli. Traktowanie uzdrawiania, jako zwykłego usuwania choroby i przywracanie "zdrowia" nie jest tym wnioskiem, który należy wyciągnąć po lekturze Pisma.
    • Piotr
      03.11.2014 07:52
      Co się stało że nie wierzymy w uzdrowienia dokonywane za pośrednictwem Kościoła, a wierzymy we wróżki, karty, jogę, homeopatię, bioenergoterapeutów, różdżkarzy?

      Czemu dziś w sklepie królują lalki Barbie pomalowane w czarne kolory, jakieś przedziwne ociekające krwią wampiry, roboty o strasznych kształtach, śmierdzące cukierki?
      Czemu w Polsce Halloween który odbywa się w piątek młodzież bawi się w najlepsze, a kto się nie bawi temu brakuje "dystansu" i jest zacofany jak głosi popularna popołudniowa audycja w radiu.

      Odpowiedź jest prosta, jesteśmy jak we mgle, jak żaby włożone do letniej wody i powoli ugotowane, nie widzimy tego co się dzieje.

      Niestety my katolicy przegrywamy bitwę z księciem ciemności, który powoli nas osacza swoim jadem.
    • Anna
      04.11.2014 22:47
      Po raz pierwszy w pełni zgadzam się z Autorem.

      Co jest dzisiaj cudem? Cudem jest, jak student z duszpasterstwa akademickiego przyprowadzi do kościoła swojego łysego, wytatuowanego kumpla - i najlepiej, żeby ten kumpel dał świadectwo o tym jak trafił do Neokatechumentu / Odnowy / Emmanuela (niepotrzebne skreślić). To jest cud.

      I pięknie - tylko dlaczego przy beatyfikacji i kanonizacji takie "cuda" nie przejdą? Jan Paweł II gromadził tysiące, miliony ludzi na całym świecie, setki tysięcy przystępowały do spowiedzi i Komunii św. za jego życia i po śmierci; ludzie wołali "Santo subito!" - ale przed beatyfikacją: stop! Konieczne jest FIZYCZNE uzdrowienie!

      No i nie wystarczyłoby świadectwo wytatuowanego łysola, że pod wpływem Papieża Polaka trafił do Neokatechumenatu. Nieuleczalnie chora kobieta musiała zostać FIZYCZNIE uzdrowiona - i poświadczyć to SOLIDNĄ dokumentacją medyczną.

      A przed kanonizacją - to samo...


    • yupi
      03.12.2014 13:23
      http://www.gotquestions.org/Polski/Bog-leczy-ludzi-bez-konczyn.html
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół