Jedenaste: nie rozbijaj!

Jedenaste: nie rozbijaj!

Marcin Jakimowicz

Jeśli pojawia się facet, który uważa, że wszyscy powinni myśleć tak jak on, zachowywać się jak on, być pobożni jak on, to jest to gość, który w sposób dramatyczny rozwala Kościół.

…ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami

To przerażające, że wydaje nam się, że wszyscy w Kościele będą tacy sami – opowiadał biskup Grzegorz Ryś na spotkaniu promującym książkę: „Wiara z lewej prawej i Bożej strony”

– Uwierzcie, że jest to działanie przeciw jedności, rozbijanie wspólnoty. Najłatwiej to zrozumieć, będąc historykiem Kościoła. Wszystkie schizmy w Kościele wzięły się z tego, że mylono jedność z jednolitością. Jeśli w Kościele pojawia się facet, który uważa, że wszyscy powinni myśleć tak jak on, zachowywać się jak on, być pobożni jak on, śpiewać tak jak on, przyjmować postawy religijne tak jak on, to jest to gość, który w sposób dramatyczny rozwala Kościół. Weźmy historię patronów Europy: Cyryla i Metodego. Przyszli do środkowej Europy z Konstantynopola. Ich bracia, biskupi niemieccy, leczyli ich ze wschodniej pobożności w ten sposób, że Metodego wsadzili do więzienia i prali od świtu do nocy, tak że sam papież musiał go z tego więzienia wyciągać i ratować najpierw jego życie, a potem misję na Morawach. Niemieckim biskupom wydawało się, że jeśli Kościół nie będzie łaciński, to nie będzie chrześcijański. Po drugiej stronie działało to mniej więcej tak samo. Mówiliśmy kapłanom wschodnim, że są nie dość dobrzy, bo mają brody, a oni odpowiadali: „A wy odprawiacie Eucharystię na niekwaszonym chlebie. Jak żydzi”. Na to my odbijaliśmy piłeczkę: „A wy odprawiacie na kwaszonym, czyli popsutym”. Na to oni po naszej Eucharystii zmywali ołtarz, by był odnowiony. Te pyskówki to proces, którego się nie zatrzyma. Każdy mówi: ma być tak, jak ja chcę, i basta! I można się nawzajem wyzywać od heretyków, wariatów. A zazwyczaj te spory dotyczą nie rzeczy najbardziej istotnych tylko szczegółów, tego, co jest różnorodnością Kościoła.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 14 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 brunero 28.10.2014 13:12
Tak jest, zgadzam się. Najwyższy czas, żeby Ci, którzy zrobili rozłam, powrócili na łono Kościoła, który ciągle wyciaga rękę, przeprasza, rehabilituje (Lutra np.).
Plusów: 3 Mik 28.10.2014 11:57
Niezalogowany użytkownik Witam,
To ogólnie jest chore, cała ta wyliczanka, prawosławnych, katolików, protestantów itp, kto ma racje, kto jest bliżej prawdy, czy kto lepiej naśladuje Chrystusa itp. Chrystus był jeden, Biblia jedna, słowo to samo dla wszystkich. A my ludzie sobie dzielimy, zmieniamy, i jeszcze mamy czelność kłócić się o to, kto lepiej, kto wierniej rozumuje. Chrystus był jeden, a reszta to polityka, pieniądze wpływy, czyli zbyt dużo człowieka w religii, a zbyt mało Boga. Bóg jednoczy, człowiek dzieli.
Szczęść Boże.
Plusów: 1 r_piotr 27.10.2014 13:48

a może tak właśnie powinno być...wchodząc w coraz głębszą relację z Jezusem, stajemy się do Niego coraz bardziej podobni...więc w jakimś stopniu można takie myślenie usprawiedliwić...patrząc na ludzi często można zobaczyć w nich siebie (myślałem tak jak on, zachowywawałem się jak on, byłem pobożny jak on...)
…ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami... - tutaj chodzi o funkcje w Kościele

Plusów: 0 odrzucony 27.10.2014 11:33
Tym facetem jest sługa Królestwa Bożego „Jan”, który przyszedł według zapowiedzi Ozeasza:
(Oz 1,2) Pani (Królowa Polski NMP) rzekła do Ozeasza (tj. do „Jana”):
Idź weź sobie za żonę kobietę (powołaną na nową białą drogę krzyżową NMP) uprawiającą nierząd (w oczach Boga także współżycie małżonków sakramentalnych, gdy oboje w tym dniu nie przyjęli Komunii Świętej jest grzechem; oraz do „Marii Magdaleny”: idź weź sobie za męża powołanego mężczyznę) i bądź ojcem (i matką) dzieci nierządu (tj. powtórnie narodzonych na ziemi zbawionych dzieci Boga Ojca, przez Chrzest Ducha Świętego NMP i Chrzest Ogniem Ducha Pana Jezusa), bo zaiste kraj uprawia nierząd (cudzołożą w myślach i ciałem), odwracając się od Pana.

„Jedenaste: nie rozbijaj” – nie ma takiego przykazania Bożego.
Jeżeli już to Jedenaste symbolu otwarcia pierwszego skrzydła (11) Bramy do zbawienia dusz (z drugim skrzydłem Bramy do zbawienia Ciał), powinno brzmieć: najwyższy czas, aby odbudować wewnętrzny Kościół dla Ducha Pana Jezusa i Ducha Św. NMP – Jeruzalem w zbawionej duszy (z duchową Jerozolimą dla Ducha Boga Ojca i Ducha Świętego w zbawionym Ciele).
(Jl 3,5) Każdy jednak, kto wezwie imienia Pańskiego (Pana Jezusa i NMP), będzie zbawiony, bo na (duchowej) górze Syjon <w Jeruzalem> będzie wybawienie, jak przepowiedział Pan, i wśród ocalałych (tych co oczyszczą dusze do końca) będą ci, których wezwał Pan.
(Za 13,1) W owym dniu (30.05.2014r, tj. w dniu zstąpienia Królestwa Bożego na ziemię) wytryśnie źródło dostępne dla domu Dawida (tj. dla tych, co wejdą na białą drogę krzyżową NMP) i dla mieszkańców Jeruzalem (tj. dla tych z drogi krzyżowej P. Jezusa, którzy oczyszczą dusze do końca), na obmycie grzechu i zmazy.
Wówczas wyniszczę imiona bożków w kraju, aby już nikt o nich nie wspominał.
Wypędzę też z kraju wróżbitów i ducha nieczystości.
A jeśli wystąpi ktoś, jako prorok (prawdziwy, tj. oczyszczony na duszy), wówczas ojciec („Jan”) i matka („Maria Magdalena”), rodzice jego (do powtórnych narodzin), powiedzą mu:
Nie możesz pozostać przy życiu, bo głosisz kłamstwa w imię Pana (tzn. kłamstwa według kapłanów z kościoła Franciszka i tego świata). I ojciec z matką, jego (duchowi) rodzice, przebiją go, gdyby prorokował (tzn. umrze śmiercią fizyczną duchowo przez Chrzest Ducha z wskrzeszeniem do nowego życia, wg woli Boga, ze zbawioną duszą).

(Łk 12,16) Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole.
I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł:
Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduje większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra.
I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj.
Lecz Bóg rzekł do niego: głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to coś przygotował? (tę zebraną mamonę).
Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem, (tzn. skarby materialne można gromadzić, ale dopiero po zbawieniu duszy).
(Iz 27,11) Bo jest to naród nierozumny. Dlatego nie zmiłuje się nad nim jego Stwórca, ani mu Stworzyciel jego nie okaże litości.

Pan Jezus przyszedł na ziemię przynieść rozłam w synagodze, teraz w kościele, a nie pokój.
(Łk 12,49) Przyszedłem rzucić Ogień na ziemię (tj. te zapowiadane przez Jana Chrzciciela dwa Chrzty Ducha zbawiające dusze na ziemi) i jak bardzo pragnę, żeby On już zapłonął (i zapłonął w zabawionych duszach „Jana” i „Marii Magdaleny”).
Chrzest mam przyjąć (tj. Chrzest Ducha Boga Ojca – 4 próg drugiej białej drogi w czasie śmierci męczeńskiej dla otrzymania nieśmiertelnego Przemienionego Ciała po zbawieniu duszy i Ciała) i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.
Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój?
Nie, powiadam wam, lecz rozłam (wtedy rozwalić synagogę, a teraz na początku nowej Epoki kościół Franciszka).
Odtąd, bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje (z większym złem) stanie przeciw dwojgu (z mniejszym złem, co wejdą na drogę krzyżową); a dwoje (uciśnionych wzmocnionych Duchem Bożym) przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.
Wypowiedział pan słowa prorocze: „to jest gość, który w sposób dramatyczny rozwala kościół”, a będzie nim Gość Niedzielny, który z pomocą Ducha Św. NMP rozwali ten upadły kościół.
(Łk 13,27) Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości.

Biskup Ryś nie rozumie słów Ewangelii, tj. słów Pana Jezusa.
Ten On w Ciele przyszedł na ziemię, aby rozwalić synagogę, którą podzielił na nowy Izrael – kościół i na stary Izrael – synagogę.
Po 2.000 lat przyszedł powtórnie, ale Duchowo, teraz Ona – Królowa Polski NMP, aby rozwalić bezbożny kościół Franciszka, bo tak samo wielkie były grzechy wtedy w synagodze, jak i teraz w kościele Franciszka.
Obecnie nastał czas, w którym Duch Królestwa Bożego zstąpił na ziemię, po tę resztę, która jest zapisana w Niebie, aby zbawili dusze.
Wszyscy kapłani z tego kościoła z wiernymi powinni się podporządkować Duchowi Św. NMP.
To przecież Królowa Polski NMP przez „Jana” mówi do wszystkich słowami Pisma Świętego.
(Rz 6,8) Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy (co jest zbawieniem duszy).
Dlatego Ducha Bożego w tych, co umarli dla grzechu należy słuchać, a nie w tych z mądrością wyuczoną tego świata, nieoczyszczających swoich dusz na drodze krzyżowej, poddanych zahipnotyzowaniu demonów, którzy całą naukę Bożą przekręcają w drugą stronę.

Dla biskupa Rysia przerażające jest to, że w kościele wszyscy mogą być zbawieni jednakowo myślący według Intronizowanego Ducha Bożego, tzn. że ten kapłan utracił Ducha i sam z siebie nie rozróżnia tego, co jest słuszne.
Jak widać biskup Ryś przyszły następca masona kardynała Dziwisz, z takim myśleniem staje po stronie biskupów niemieckich, którzy na siłę chcą wprowadzić do kościoła zgorszenie i zepsucie przeciwne 10 przykazaniom Bożym.
Jak na razie większość biskupów polskich przeciwstawiła się temu złu, które chciano wprowadzić, jak na razie wygrywa dobro.
Gdyby nie było podziału, to zawsze wygrywałoby zło, bo nikt by temu złu się nie przeciwstawił.
U masonów wszyscy jednakowo myślą, bo wszyscy mają te same zło.

wszystkie komentarze >

Komentarz z dnia

N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11