• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Emerytalne filary

    Wiesława Dąbrowska-Macura

    |

    GN 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:15

    Nasze przyszłe emerytury będą niskie – prognozują specjaliści. Co możemy zrobić, aby na emeryturze wystarczyło na wszystkie potrzeby?

    Przeżyliśmy właśnie kolejną reformę systemu emerytalnego. 31 lipca br. zakończył się okres dokonywania wyboru, którego skutki odczujemy w przyszłości. Większość Polaków musiała zdecydować, komu będzie przekazywana składka emerytalna: w całości do ZUS czy podzielona między ZUS i OFE. Z obliczeń ZUS wynika, że wariant ZUS + OFE wybrało ponad 2 mln 560 tys. osób, czyli ok. 15 proc. z ok. 16,7 mln Polaków, którzy mieli konta w OFE na koniec kwietnia 2014 roku. Większość z nich to osoby w przedziale wiekowym 30–40 lat, mieszkające w dużych miastach. Ten wybór nie jest jednak ostateczny. Podjętą w tym roku decyzję będzie można zmienić za 2 lata. Potem co 4 lata będą ogłaszane 4-miesięczne okna transferowe na ewentualną zmianę decyzji o losie składek emerytalnych.

    Emerytura po polsku

    Wprowadzony w 1999 roku w Polsce system emerytalny obowiązuje osoby urodzone po 1 stycznia 1949 roku, ponieważ osoby urodzone wcześniej otrzymują emeryturę na starych zasadach, sprzed reformy przeprowadzonej w 1999 roku. System opiera się na trzech filarach.

    Pracodawca co miesiąc odprowadza do ZUS naszą składkę emerytalną, która stanowi 19,52 proc. naszego wynagrodzenia brutto. Pierwszy filar jest obowiązkowy, powszechny i administrowany przez państwo. W ramach I filaru 12,22 proc. składki jest zapisywane na naszym indywidualnym koncie i waloryzowane zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Osoby, które pracowały przed 1 stycznia 1999 r., czyli przed dniem wprowadzenia reformy, mają także obliczony i zapisany na swoim koncie w ZUS kapitał początkowy (co to takiego – patrz słownik emerytalny obok ). Te środki posłużą do obliczenia wysokości naszej emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego.

    Filar II jest również obowiązkowy, jednak możemy zdecydować, gdzie trafi 7,3 proc. naszej składki emerytalnej. Może ona w całości trafić do ZUS i zostać zapisana na naszym subkoncie albo zgodnie z naszą decyzją zostać podzielona między ZUS (4,38 proc.) i jeden z Otwartych Funduszy Emerytalnych – OFE (2,92 proc.).

    Jeżeli podjęliśmy decyzję o przekazywaniu składki do OFE, to 10 lat przed przejściem na emeryturę nasze składki przestaną wpływać do OFE (cała składka będzie trafiała do ZUS), a środki w nich zgromadzone będą stopniowo (w miesięcznych transzach) przekazywane do ZUS i zapisywane na naszym subkoncie. Chodzi o to, aby uchronić przyszłego emeryta przed tzw. ryzykiem złej daty, czyli przed wahaniami cen jednostek funduszy w okresie zbliżania się do wieku emerytalnego. Jest to tzw. mechanizm suwaka bezpieczeństwa. Emeryturę z obu źródeł będzie wypacał nam ZUS.

    III filar daje możliwość dobrowolnego, dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego. Jest oferowany przez różne instytucje finansowe. Może być realizowany jako Indywidualne Konto Emerytalne (IKE), Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) lub Pracowniczy Program Emerytalny (PPE). Gromadzone tu pieniądze mają w przyszłości uzupełnić świadczenie emerytalne pochodzące z obowiązkowej części systemu emerytalnego.

    Warto oszczędzać

    Niektórzy specjaliści prognozują, że przyszłe emerytury wypłacane przez ZUS będą niskie. Adam Sankowski, prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, mówił Polskiemu Radiu, że emerytury dziś aktywnych zawodowo Polaków prawdopodobnie nie przekroczą 30–40 proc. wartości zarobków otrzymywanych przed zakończeniem pracy. Dlaczego świadczenia emerytalne będą takie niskie? Przede wszystkim dlatego, że w naszym kraju rodzi się coraz mniej dzieci, a to z ich składek będą przecież wypłacane świadczenia osobom pracującym obecnie. Jednocześnie wzrasta długość życia – z opublikowanego niedawno raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że średnia długość życia Polaka wynosi obecnie nieco ponad 74 lata, a Polki prawie 82 lata. To oznacza, że statystyczny mieszkaniec naszego kraju coraz dłużej pobiera emeryturę – o 6–7 lat – niż w 1990 roku.

    Osoby, które chciałyby w przyszłości mieć wyższą emeryturę, mogą dodatkowo oszczędzać w III filarze. Jakie są możliwości? Oto one:

    Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Jest to forma dobrowolnego, dodatkowego oszczędzania na emeryturę, powiązana z ulgami podatkowymi. Takie konta prowadzą banki, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, zakłady ubezpieczeń, fundusze emerytalne czy domy maklerskie. IKZE może założyć już osoba, która ukończyła 16 lat, ale wpłat może dokonywać tylko w roku kalendarzowym, w którym osiąga dochody z pracy wykonywanej na podstawie umowy o pracę. Rocznie na IKZE można wpłacić maksymalnie równowartość 120 proc. prognozowanego na dany rok przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. W 2014 r. jest to 4495,20 zł. Można oszczędzać w miesięcznych ratach albo wpłacić całą maksymalną kwotę raz w roku. Kwotę składek na IKZE można odliczyć od podstawy opodatkowania i w ten sposób zmniejszyć swój podatek dochodowy. Nie będzie także pobierany podatek od zysków kapitałowych. A kiedy ukończymy 65 lat, nasze oszczędności zostaną nam wypłacone. O sposobie wypłaty zdecydujemy sami. Do wyboru mamy regularne raty, np. miesięczne, raty nieregularne, a możemy także odebrać całą zgromadzoną na IKZE sumę jednorazowo. Od wypłacanych kwot zapłacimy 10-procentowy podatek, czyli mniej niż wynosi najniższy próg podatkowy (obecnie 18 proc.).

    Indywidualne Konto Emerytalne. Jest to podobna do IKZE forma dobrowolnego oszczędzania na emeryturę. I podobnie jak IKZE jest połączona z ulgami podatkowymi – też nie zapłacimy podatku od dochodów kapitałowych. Czym więc różni się od poprzedniej oferty? Na przykład wysokością wpłat – na IKE można co roku wpłacić maksymalnie 300 proc. prognozowanego na dany rok przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia – w 2014 r. to 11 238 zł. Wpłat dokonywanych na IKE nie można odliczyć od podatku, ale przy wypłacie oszczędności z konta nie zapłacimy podatku dochodowego. Wypłata z IKE następuje po ukończeniu przez oszczędzającego 60 lat lub nabyciu uprawnień emerytalnych już w wieku 55 lat. Aby skorzystać ze związanej z oszczędzaniem na IKE lub IKZE ulgi podatkowej, musimy pieniądze wpłacać co najmniej w 5 dowolnych latach albo połowa wartości wszystkich wpłat musi wpłynąć nie później niż 5 lat przed złożeniem wniosku o wypłatę świadczenia.

    Wykaz instytucji prowadzących IKE oraz IKZE znajduje się na stronie Komisji Nadzoru Finansowego: www.knf.gov.pl, w zakładce „opracowania”.

    Pracownicze Programy Emerytalne. Ta forma dobrowolnego oszczędzania na emeryturę jest organizowana przez pracodawcę przy udziale pracowników. Pracodawca finansuje składkę podstawową (nie może ona być wyższa niż 7 proc. miesięcznego wynagrodzenia), ale pracownik może płacić więcej, tyle że już ze swego wynagrodzenia. Pieniędzmi tymi zarządza instytucja finansowa wybrana wspólnie przez pracodawcę i pracowników. Jak wynika z danych rządowego portalu emerytura.gov.pl, największą popularnością cieszą się PPE prowadzone w formie grupowego ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym. Ale programy te mogą mieć również formę umowy o wnoszenie przez pracodawcę składek uczestników programu do wybranego funduszu inwestycyjnego, Pracowniczego Funduszu Emerytalnego lub zarządzania zagranicznego. Zaoszczędzone w PPE środki są wypłacane na wniosek pracownika, kiedy skończy 60 lat lub gdy przejdzie na emeryturę w wieku 55 lat, albo automatycznie po ukończeniu 70 lat. Podobnie jak w przypadku IKE i IKZE wypłata może być jednorazowa lub w ratach.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół