• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ugodzeni do żywego

    Elżbieta Grodzka-Łopuszyńska

    |

    GN 35/2014

    dodane 01.09.2014 00:15

    Duch Pana nade mną, bo mnie namaścił, abym ubogim głosił dobrą nowinę. Łk 4,18

    Pan Jezus przybywa do Nazaretu, do swoich, tam, gdzie się wychował, dorastał, poznawał życie i ludzi. Przychodzi jednocześnie do domu swego Ojca, do świątyni. To Jego miejsce. Czyta podany Mu fragment Pisma i komentuje go, tak jak zwykli czynić Żydzi w szabat. Zgromadzeni słuchają Go z uwagą. Nie jest dla nich obcy, przecież tu dorastał i żył. A jednak słowa, które głosi, są zadziwiające: „Dziś wypełniły się słowa Pisma, które słyszeliście”. Słowa zapowiadające przyjście Mesjasza, a przecież przed nimi stoi syn cieśli. Oni wiedzieli, kim On jest, ale nie wierzyli, kim On jest, a tylko oczyma wiary można zobaczyć niezwykłe w zwykłym. Kiedy zaś piętnuje ich powtarzalną przez pokolenia niechęć do zauważania interwencji Bożych w świecie, wpadają w szał i ugodzeni do żywego chcą Go strącić w przepaść. Co ich powstrzymało? Przecież był ich tłum, On się nie opierał, wiodła ich wściekłość, a jednak „On oddalił się”. Mocny Duchem Jezus nie daje się sprowokować złu, które rodzi gniew. Jezus pełen spokoju panuje zarówno nad nimi, jak i nad sobą.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Eterno Vagabundo
      01.09.2014 07:36

      By każdy Twój trud był
      Sukcesem zwieńczony,
      Musisz być ku temu
      Duchem ożywiony.

    • odrzucony
      01.09.2014 14:23
      Duch Boży współdziała z siostrą w tym, co pisze, a napisane słowo działa kojąco na ugryzienia „komarów” – złego ducha.
      (Ps 97,10) Pan miłuje tych, co zła nienawidzą.
      On strzeże życia swoich świętych, wyrywa ich z ręki grzeszników.
      Światło wschodzi dla sprawiedliwego i radość dla ludzi prawego serca.

      Kapłani z synagogi twierdzili, że przed przyjściem Mesjasza, najpierw przyjdzie Eliasz.
      Przyszedł Jan Chrzciciel o Duchu Eliasza, ale jego też nie rozpoznali.
      Drugi Jan Chrzciciel wg (Koh 4,14) Wyszedł z więzienia, aby królować, a zdobył godność królewską, choć urodził się biedny. Widziałem, jak wszyscy żyjący, co chodzą pod słońcem, stanęli przy młodzieńcu (tj. przy „Janie” i „Marii Magdalenie”), drugich po Królu (Panu Jezusie i NMP), którzy mieli zająć ich miejsce.
      Pan Jezus z NMP przyszli na ziemię, aby otworzyć ludziom Bramę do Nieba, a swoim życiem pokazać ludziom drogę krzyżową oczyszczenia, prowadzącą do zbawienia dusz.
      Tak jak na przełomie Epoki Boga Ojca i Boga Syna, Pan Jezus powoływał na (czerwoną) drogę krzyżową Pana Jezusa zakończoną śmiercią męczeńską i zbawieniem duszy w Niebie, tak teraz na przełomie Epoki Boga Syna i Córki Boga, NMP powołuje na nową białą drogę krzyżową NMP zakończoną śmiercią fizyczną duchowo z wskrzeszeniem i zbawieniem duszy na ziemi.
      Pan Bóg nie powołuje mocnych (złem), ale najsłabszych.
      (Oz 4,16) Izrael uparty jak narowista krowa – Pan ma go teraz paść niby jagnię na rozległym polu?
      (2 Kor 6,13) Otwórzcie się i wy: jak do swoich dzieci mówię.
      Nie sprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo.
      Cóż, bowiem ma wspólnego sprawiedliwość (oczyszczonych) z niesprawiedliwością, (nieoczyszczonych).
      Aby stać się oczyszczonym, najpierw trzeba się nawrócić, tj. przejść przez „morze” i stanąć po stronie Nieba, a ci nieoczyszczeni, jeżeli nie wejdą z Egiptu, tj. ze swojej bezbożności, aby z Bogiem oczyszczać dusze, to dalej będą po stronie piekła.
      Idąc z Bogiem, przejdzie się cało, suchą nogą to morze zła, idąc na nowe miejsce, gdzie Duch Św. NMP pośle, a ci, co będą pluli, rzucali oszczerstwa i kłamstwa, zatoną jak wojsko faraona ścigające Izraelitów, teraz przez „zarazę” wg słów Bożych: Nie dotykajcie Moich pomazańców i prorokom Moim nie czyńcie krzywdy.
      Albo cóż ma wspólnego światło (Ducha Bożego) z ciemnością (demonów)?
      Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem (tj. z Szatanem) lub wierzącego z niewiernym?
      Co wreszcie łączy świątynię Boga, (tj. zbawione dusze) z bożkami?
      Bo my (zbawieni kapłani lewiccy) jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg:
      Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
      Przeto (ci, co będą chcieli rozpocząć oczyszczanie swoich dusz) wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich (tj. od tych niewierzących i tych, co nie chcą iść drogą krzyżową), mówi Pan
      i nie tykajcie tego, co nieczyste (tj. tych ludzi ze złem), a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem,
      a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan wszechmogący.
      (Łk 17,6) Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy (tj. Królestwo Boże), powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze (symbol nawrócenia), a byłaby wam posłuszna (na nowej białej drodze krzyżowej NMP).
      (1 Sm 22,1) Dawid uciekł stamtąd (także i „Jan” według woli Boga, pod koniec swojej pierwszej drogi krzyżowej, wyprowadził się na nowe miejsce, opuszczając niewierzącą żonę, córki; podobnie uczynił powołany św. Piotr, opuścił żonę, dzieci, teściową, i poszedł za Panem Jezusem) i schronił się w jaskini Adullam (pod opiekę Ducha Św. NMP).
      Kiedy dowiedzieli się o tym jego bracia (w Chrystusie) i cała rodzina jego ojca (tzn. przyszłe Dzieci Boga Ojca), udali się do niego. Zgromadzili się też wokół niego wszelkiego rodzaju uciśnieni i ci, którzy ścigani byli przez wierzycieli (komorników), i ci, którym było ciężko na duszy, a on stał się dla nich przywódcą.
      Człowiek jest taką górą, którą można przenieść i rzucić w morze zła, w którym topi się słowo Boże. W morzu pływają ryby dobre i złe. Ryby złe po złowieniu wyrzuca się, a ryby dobre złowione w sieć Bożą przez ślub kobiet z Oblubieńcem Duchem Pana Jezusa czy mężczyzn z Oblubienicą Duchem Św. NMP, oddają się w niewolę Bogu. Później po wyjściu z tego morza na brzeg wchodzą na białą drogę krzyżową NMP. Ale trzeba mieć wiarę od Boga, żeby coś takiego zrobić.
      Pan Jezus też powoływał nad morzem, zaczynając od rybaków, tj. od 12 apostołów.
      (So 3,14) Wyśpiewuj, Córo Syjońska (narodzie Królowej Polski).
      Podnieść radosny okrzyk, Izraelu. Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem.
      Oddalił Pan wyroki na ciebie (tj. na tych, co wyjdą ze swoich domów i przejdą na drugą stronę morza), usunął twego nieprzyjaciela, (tj. to zło, co raniło i niszczyło przez tych najbliższych),
      Król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego.
      Pan, twój Bóg jest pośród ciebie (tj. Królestwo Boże), Mocarz – On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości.
      Zabiorę od ciebie niedolę, abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi.
      Oto Ja sprawię zagładę wszystkim, co cię uciskali w owym czasie.
      W owym czasie was przywiodę, w czasie, gdy was zgromadzę; albowiem dam wam imię i chwałę u wszystkich narodów ziemi, gdy odmienię wasz los na waszych oczach – mówi Pan.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół