• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wraca fala agresywnego ateizmu

    KAI

    dodane 02.07.2014 20:01

    – Wraca nowa fala bardzo agresywnego ateizmu – przestrzegł abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki, który przewodniczył dziś głównym uroczystościom odpustowym w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Borku Wlkp., nazywanym w średniowieczu „Wielkopolską Częstochową”. Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zachęcił jednocześnie, byśmy tym bardziej wpatrywali się w Maryję, która jest wzorem wiary i nadziei chrześcijańskiej.

    Abp Jędraszewski sprawował w Borku Wlkp. Sumę odpustową, którą poprzedziła procesja z kopią cudownego obrazu Matki Bożej Boreckiej, czczonego w tym miejscu od końca XIII w. W homilii odniósł się do bluźnierczego przedstawienia „Golgota Picnic”, które zamierzano w miniony piątek wystawić podczas Malta Festival Poznań.

    – Chciano publicznie bluźnić Chrystusowi i zadrwić sobie z wydarzenia, które jest centralnym punktem naszej chrześcijańskiej wiary, zakpić sobie z Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa – przypomniał abp Jędraszewski dodając, że chciano to zrobić w imię rzekomej wolności artystów, mimo tego, że polska Konstytucja zapewnia wszystkim obywatelom i wyznawanej przez nich religii szacunek.

    Przypomnijmy, że po zdecydowanym proteście metropolity poznańskiego wspartego przez wiele katolickich środowisk, w Poznaniu zrezygnowano z wystawienia przedstawienia, ale próbowano je propagować w polskich miastach przez filmy i głośne odczytywanie jego scenariusza.

    W tym kontekście abp Jędraszewski przypomniał słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane do Polaków w Skoczowie w 1995 r.: „Czas próby polskich sumień trwa. Musicie być mocni w wierze. Dzisiaj, kiedy zmagacie się o kształt życia politycznego i państwowego pamiętajcie, że zależy on przede wszystkim od tego, jaki będzie człowiek, jakie będzie jego sumienie”.

    – Odnosi się wrażenie, jakby papież mówił do nas dzisiaj. Tak dzisiaj aktualne są te słowa. Tak znowu potrzebne jest to zatroskanie o własne sumienie, by było prawe, kształtowane w duchu Ewangelii – przyznał kaznodzieja podkreślając, że dopiero wówczas można mówić o budowaniu cywilizacji miłości, a nie demokracji pozbawionej wartości, którą Ojciec Święty nazywał ukrytym totalitaryzmem.

    – Nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach Europy wraca nowa fala bardzo agresywnego ateizmu. Tym bardziej nie wolno nam zapomnieć o niebezpieczeństwach, które czyhają na nas pod płaszczykiem wolności i tolerancji. Z drugiej strony, tym bardziej musimy mieć wzrok wiernie utkwiony w Matkę Najświętszą, która od wieków jest dla całego Kościoła wzorem wielbienia Boga i miłości do Niego, wzorem wiary i nadziei chrześcijańskiej – przekonywał wiceprzewodniczący KEP.

    Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia usytuowane jest na przedmieściu Borku Wlkp. o nazwie Zdzież, które w XIV w. posiadało własne prawa miejskie. W miejscu, gdzie dziś stoi kościół biło niegdyś źródełko, przy którym niewidomy Jan z Borku doznał cudownego uzdrowienia po objawieniu się mu Maryi. Przypuszczać jednak można, że kult Matki Bożej zaczął rozwijać się w tym miejscu od końca XIII w.

    Wówczas zapewne powstał również cudowny obraz, który w opinii wielu historyków jest starszy od obrazu jasnogórskiego. Zresztą Matka Boża Pocieszenia z Borku należała do jednego z trzech najbardziej czczonych w Rzeczpospolitej wizerunków Maryi, obok Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie i Czarnej Madonny na Jasnej Górze, a w średniowieczu Borek nazywano także często „Wielkopolską Częstochową”.

    Cudowny wizerunek Maryi z Dzieciątkiem uległ zniszczeniu podczas burzliwej historii sanktuarium i został powtórnie namalowany około połowy XVI w. przez anonimowego artystę. Koronował go koronami papieskimi w 1931 r. Prymas Polski kard. August Hlond. Podczas II wojny światowej sanktuarium boreckie, podobnie jak inne polskie kościoły, zostało zamknięte przez hitlerowskich okupantów, a cudowny wizerunek Maryi ukryto w prywatnym mieszkaniu w pobliskim Gostyniu. W 1946 r. rekoronował go metropolita poznański abp Walenty Dymek.

    Zarówno podczas odpustu, jak i w ciągu roku w sanktuarium boreckim polecane są Bogu za pośrednictwem Matki Bożej Pocieszenia wszystkie intencje pozostawiane tu przez pielgrzymów oraz te przesyłane pocztą i pocztą elektroniczną. Szczegóły dotyczące historii sanktuarium i sprawowanych w nim nabożeństw można znaleźć na jego stronie internetowej: www.parafianmp.2ap.pl.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • amster
      06.07.2014 13:07
      Nie wiem czy wraca agresywny ateizm, ale widze na pewno ze tworzy sie psychopatyczny, zadny wladzy osrodek kierowniczy katolicyzmu polskiego.
      psychopatyczny bo kompletnie nieczuly na los ludzi rzeczywiscie pokrzywdzonych.
      jesli jestem w bledzie, prosze jak najszybciej przypomniec mi glos protestu ktoregos z biskupow i arcybiskupow w sprawie dzieci maltretowanych w osrodku kierowanym przez swiet5obliwa zakonnice, Boromeuszke Bernadette z Zabrza.
      Ktory kardynal, biskup czy arcybiskup grzmial i publicznie zalamal rece? Kiedy to bylo?
      a ktory przeprosil za przekrety komisji majatkowej? kiedy to bylo?
    • Zibi89
      07.07.2014 10:07
      To wasze komentowanie blablanie jest potrzebne chyba tylko Wam samym do indoktrynacji lub wrażenia, że coś "twórczego" wnosicie.

      A może niektórzy z Was przypomną sobie Meksyk?
      Po co w Polsce powstały sekty?
      Dla niszczenia katolicyzmu.
      To są po prostu herezje i farmazony.
    • ON
      07.07.2014 17:02
      W Polsce mam fale agresywnego katolicyzmy a nie ateizmu.
    • Kris
      08.07.2014 21:25

      Czy my Polacy możemy się żalić na agresywny ateizm? A kiedy on był u nas?
      Jako katolik, praktykujący nigdy nie byłem prześladowany z powodu mej wiary. Fakt jest też taki że nigdy nie afiszowałem się wiarą.
      Dlaczego? Bo wiara to moja własna, nie wymuszona ani nie zabroniona przez nikogo chęć poznawania BOGA. Poznawania Boga takiego jakim nie okaże mi go żaden ksiądz czy hierarcha.
      Dlatego też już pisałem że kościół mój jest mnie pełen 5 dni w tygodniu prócz niedziel.
      Kazania niestety do wiary nikogo normalnego nie zbliżają bo nie ma pasterzy mówiących o Bogu, o sposobie jego odnajdywania w życiu.
      Dziś kazania to polityczne wskazania kogo, gdzie i jak popierać lub odrzucać.
      A zatem pytam : jaką to naukę Boga przekazują nam kapłani? Gdzie jest ta ich ateizacja? A może to oni - kapłani - swym postępowaniem odtrącają młodych i nie tylko od kościoła?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół