• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wszyscy zapłacimy za in vitro

    Małgorzata Gajos /naszdziennik.pl/mz.gov.pl

    dodane 01.07.2014 12:24

    A leki dla niektórych chorych wciąż nierefundowane.

    Z dniem 1 lipca 2014 r. wchodzi w życie nowa lista refundowanych leków. Wśród nich znalazło się 13 preparatów najczęściej stosowanych przy sztucznym zapłodnieniu. Według ministerstwa refundacja obniży koszty tzw. leczenia niepłodności. Na oficjalnej stronie możemy przeczytać: „Leki potrzebne do stymulowania jajeczkowania to koszt kilku tysięcy złotych w jednym cyklu. Cena dotychczasowej terapii wahała się od 4 do 8 tys. zł – w zależności od przebiegu leczenia”.

    Hojność ministerstwa jest jednak wybiórcza. Na refundowanej liście nie ma na przykład inkretynowych leków, które hamują rozwój cukrzycy typu 2, a także opóźniają konieczność stosowania insulin.

    Andrzej Bauman, prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zauważa, że terapia lekami inkretynowymi jest za droga dla polskiego pacjenta. Koszt leków waha się od 200 do 500 złotych, w zależności od tego, czy lek jest dostępny w tabletkach, czy w zastrzykach.  W Polsce na cukrzycę choruje około 3 mln osób. Brak dostępu do nowej terapii wiąże się z poważnymi powikłaniami.

    Bauman podkreśla, że brak refundacji tej grupy leków świadczy przede wszystkim o złej woli urzędników Ministerstwa Zdrowia. Jest to także niezrozumienie podstawowej kwestii - skuteczne leczenie choroby polega na zapobieganiu powikłaniom, a tym samym przynosi oszczędności dla budżetu.

    Resort uwzględnił do tej pory potrzeby tylko chorych na cukrzycę typu 1. - Zupełnie pominął tych, którzy chorują na cukrzycę typu 2. Nie wiem, na jakich zasadach doszło do tego rozróżnienia – mówi Bauman.

    Co ciekawe, brak na liście refundacyjnej leków inkretynowych resort zdrowia tłumaczy ograniczeniami budżetowymi.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Savonarola
      01.07.2014 16:19
      Wszyscy placimy podatki,ktore potem uzywane sa do finansowania takze roznych katolickich potrzeb np. swiatyni optrznosci itp. Polacy,ktorzy placa podatki,a nie sa ktolikami nie maja wyboru i musza sie z tym zgodzic. Decyzja ministerstwa dot. finansowania in vitro jest jak najbardziej sluszna.W wyludniajacej sie Polsce problem przyrostu liczby ludnosci jest problemem calego spoleczenstwa.Polityka Kosciola zwalczajaca in vitro jest powszechnie ignorowana nie tylko przez wladze,ale takze przez tych mlodych katolikow,ktorzy z jakiegos powodu nie moga miec dzieci.Zwycieza zdrowy rozsadek.
    • Georg
      01.07.2014 17:52
      Wszyscy zaplacimy za in vitro, a potem za aborcje w przypadku "nie udanego plodu".
    • Georg
      01.07.2014 17:52
      Wszyscy zaplacimy za in vitro, a potem za aborcje w przypadku "nie udanego plodu".
      doceń 12
    • Savonarola
      02.07.2014 00:23
      To przykre,ze rozsadne posty sa cenzurowane. Redakcja chce stwarzac pozory tolerancji?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół