• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Powiew Jasnej Góry

    dodane 03.07.2014 00:00

    Męka Chrystusa widziana oczami Jerzego Dudy-Gracza, rozważana wśród zapachu modrzewiowych belek, w kościele przypominającym niemal świątynię Wang – pośród lasów między Trzebnicą a Miliczem powstaje niezwykłe miejsce.

    Wielkie sztandary z kopią „Golgoty Jasnogórskiej” słynnego malarza trafiły do tzw. Świątyni Artystów w Zawoni w związku z tegorocznymi pasyjnymi koncertami. Kiedy przedstawiciele rodziny J. Dudy-Gracza odwiedzili odległy o 12 km kościół w Złotowie, należący do zawońskiej parafii, stwierdzili, że artysta na pewno cieszyłby się, gdyby kopie jego prac znalazły się w tak niezwykłym miejscu.

    Drewniany skarb

    29 czerwca odbyło się uroczyste przekazanie „Golgoty” do świątyni w Złotowie. Na razie symbolicznie trafił tu jeden sztandar, do sierpnia prawdopodobnie zawisną wszystkie – wypełniając zabytkowe wnętrze wyrazistymi scenami z Drogi Krzyżowej. Porównanie do świątyni Wang może nie jest najlepsze.

    Poprotestancki kościół jest od niej większy (ok. 200 miejsc siedzących) i prostszy w formie. To jednak prawdziwy cud, że tak duży drewniany obiekt przetrwał przez wieki. – Na kamieniu węgielnym można przeczytać, że pochodzi z 1754 r., należał do protestanckiej parafii – mówi proboszcz, ks. Waldemar Kontek. Jego wnętrze wypełniło kilka prac artystów. – Ołtarz główny pochodzi ze spalonego kościoła w Rzędziszowicach. Mój ojciec opowiadał, jak przywieźli go bryczkami w 1948 r. – wyjaśnia pan Jan, mieszkaniec dawnej „pastorówki”, opiekujący się świątynią w Złotowie. Jej patron, św. Józef, widoczny jest w kilku miejscach. Uwagę przyciąga figura Matki Bożej. – Pochodzi z 1945 r., została wykonana jeszcze przez Niemców – dodaje ks. W. Kontek. – Obok znajduje się piękna rzeźba św. Jana Chrzciciela. Towarzyszyła jej pierwotnie figura Mojżesza.

    Na wakacyjne wyprawy

    Proboszcz mówi o kolejnych etapach remontu, zapoczątkowanego w Złotowie jeszcze za poprzedników. Wymiana podłogi, prace w wieży, na strychu, przy dachu – z drewnianymi gontami... Zajęć nie brakuje. Na swoją kolej czekają m.in. XVIII-wieczne organy, wykonane ponoć w Oleśnicy. Potrzeba na nie ok. 180 tys. złotych... Tymczasem zobaczyć można w kościele kapliczkę – z obrazami Jana Pawła II, M.M. Kolbego i Maryi. – Ten ostatni swego czasu peregrynował po rodzinach – mówi ks. W. Kontek. Wszędzie widać we wnętrzu ślady protestanckiej przeszłości: a to pozostałości numerów przy miejscach siedzących, a to haki na zdjęte z głów czapki lub zatarty poniemiecki napis na belce pod oknem. Miejsce dobre w sam raz na chwilę modlitwy i wyciszenia na wakacyjnym szlaku. Zainteresowani kościołem w Złotowie najłatwiej będą mogli obejrzeć go po Mszach św. Odprawiane są w niedziele o 10.00 i w czwartki o 18.00. Na tablicy przy wejściu umieszczone są informacje, jak skorzystać z „telefonicznego przewodnika” po świątyni.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół