• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Niemcy zwyciężyły z Algierią 2:1

    PAP

    dodane 01.07.2014 06:35

    Piłkarze Niemiec pokonali Algierię 2:1 i w ćwierćfinale mistrzostw świata zagrają z Francją. Zwycięstwo kosztowało ich jednak mnóstwo sił. Niemcy osiągnęli miażdżącą przewagę, ale nie potrafili rozstrzygnąć meczu w 90 minutach. Przełomowy moment nastąpił w drugiej minucie dogrywki.

    Mecz miał szczególny kontekst historyczny. Piłkarze z północnej Afryki chcieli pomścić „hańbę Gijon”. W tym hiszpańskim mieście rozegrano podczas mundialu w 1982 roku spotkanie, określane „meczem hańby”, w którym ówczesna reprezentacja RFN wygrała z Austrią 1:0. Obserwatorzy nie mieli wątpliwości, że wynik był ustawiony (jedyną bramkę już w dziesiątej minucie strzelił Horst Hrubesch), ponieważ dawał awans obu zespołom, a eliminował Algierczyków, którzy pokonali wcześniej Niemców (2:1) i Chilijczyków (3:2).

    W Porto Alegre zdecydowanymi faworytami byli Niemcy. Niespodziewanie pierwsza połowa należała jednak do rywali. Wspaniałą akcję przeprowadzili w 17. minucie. Dośrodkowywał Fauzi Ghoulam, a Islam Slimani szczupakiem strzelił pięknego gola, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę – algierski napastnik był minimalnie na pozycji spalonej.

    Chwilę później Ghoulam przedarł się lewym skrzydłem w pole karne. Mierzył w długi róg, lecz piłka przeleciała obok słupka.

    Obrona niemiecka grała niepewnie. Bramkarz Manuel Neuer kilka razy wybiegał daleko za pole karne, aby przeciąć akcję Lisów Pustyni. Podobnie było także w drugiej połowie.

    W 39. minucie kibice algierscy zerwali się z trybun – potężny strzał Mehdiego Mostefy po rykoszecie o pół metra minął słupek, a Neuer tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Kilkadziesiąt sekund później Niemcy przeprowadzili jedyną w tej części groźną akcję. Z dystansu strzelał Toni Kroos, a Rais Mbolhi nie złapał piłki. Dobijał ze skrzydła Mario Goetze, ale trafił prosto w bramkarza.

    Po przerwie trzykrotni mistrzowie świata ruszyli do zdecydowanego ataku. Po dośrodkowaniu Kroosa Shkodran Mustafi miał wyborną okazję, ale główkował wprost w Mbohliego. Niedługo potem ładny strzał z 20 metrów oddał Philipp Lahm. Piłka po palcach bramkarza poszybowała tuż nad poprzeczką.

    Przez ponad 20 kolejnych minut gra Niemców nie kleiła się, sporo było chaosu, ale końcówka drugiej połowy była w ich wykonaniu piorunująca. Sam Thomas Mueller mógł strzelić co najmniej dwa gole, szczególnie w sytuacji z 81. minuty, gdy główkując z ośmiu metrów, trafił w bramkarza. Dobitkę wprowadzonego do gry po przerwie Andre Schuerrlego zablokował jeden z obrońców. Swoje szanse miał także Bastian Schweinsteiger, ale i jemu zabrakło precyzji.

    Niemcy osiągnęli miażdżącą przewagę, ale nie potrafili rozstrzygnąć meczu w 90 minutach. Przełomowy moment nastąpił w drugiej minucie dogrywki. Mueller podał piłkę z lewego skrzydła do Schuerrlego, a napastnik Chelsea technicznym strzałem piętą zmylił bramkarza. Algierczycy słaniali się już na nogach, łapały ich skurcze, natomiast trzykrotni mistrzowie świata dalej atakowali.

    W 120. minucie kilku podopiecznych Joachima Loewa miało szansę zakończyć akcję golem, aż wreszcie Mesut Oezil, który nie zaliczył tego dnia najlepszego występu, wpakował piłkę do siatki. Wydawało się, że drugi gol w ostatnich sekundach dogrywki dobił Algierczyków, ale emocje się nie skończyły. Lisy Pustyni szybko wznowiły grę. Błyskawicznie przeprowadzony atak zakończył skutecznie Abdelmoumen Djabou strzałem z pola karnego.

    Algierczycy mieli jeszcze kilkadziesiąt sekund doliczonego przez sędziego czasu. Kopniętą na połowę Niemców piłkę przejął Madjid Bougherra i próbował jeszcze lobować Neuera. Uczynił to jednak mało precyzyjnie, a po chwili zabrzmiał ostatni gwizdek. (PAP)

    1/8 finału: Niemcy – Algieria 2:1 (0:0, 0:0) po dogrywce.

    Bramki: 1:0 Andre Schuerrle (92), 2:0 Mesut Oezil (120), 2:1 Abdelmoumen Djabou (120+1).

    Żółta kartka – Niemcy: Philipp Lahm. Algieria: Rafik Halliche.

    Sędzia: Sandro Ricci (Brazylia). Widzów 43 063.

    Niemcy: Manuel Neuer – Jerome Boateng, Per Mertesacker, Shkodran Mustafi (70. Sami Khedira), Benedikt Hoewedes – Bastian Schweinsteiger (109. Christoph Kramer), Philipp Lahm, Toni Kroos – Mesut Oezil, Mario Goetze (46. Andre Schuerrle), Thomas Mueller.

    Algieria: Rais Mbolhi – Essaid Belkalem, Rafik Halliche (97. Madjid Bougherra), Faouzi Ghoulam, Aissa Mandi – Medhi Lacen, Sofiane Feghouli, Saphir Taider (78. Yacine Brahimi), Mehdi Mostefa – Islam Slimani, Hilal Soudani (100. Abdelmoumen Djabou).

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • tomaszz
      01.07.2014 08:16
      Gdybym był Algierczykiem duma by mnie rozpierała. Nawet po stracie drugiej bramki wierzyli jeszcze w swoją szansę, jak na to patrzyłem buzia mi się sama zoddziawiała. Takiego zaangażowania niestety nigdy nie widziałem u Polaków.
    • anty
      01.07.2014 20:21
      Dlaczego piszecie o niemieckiej drużynie ? Przecież są inne na Mundialu I każdej z nich można poświęcić troche uwagi. Jeżeli uwielbiacie niemiecką drużynę jak Tusk to proszę jechać za 0drę I tam im dopingować.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół