• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Strzał w kolano

    Tomasz Rożek

    |

    GN 22/2014

    dodane 29.05.2014 00:15

    Rosja może na wiele sposobów odpowiedzieć na (śmiechu warte) sankcje Zachodu. Najbardziej narzuca się to, że zakręci kurek z gazem. To jednak bardzo mało prawdopodobne, bo sprzedaż gazu i ropy jest głównym źródłem dochodu Rosji. Moskwa wybrała inny rodzaj odwetu. I strzeliła sobie w kolano.

    Zaczęło się od zapowiedzi, że Rosja tworzy własny system płatności bezgotówkowych. Minister finansów Rosji Anton Siłuanow powiedział, że jego kraj może się bez problemu obyć bez kart Visa i MasterCard. Nie chodzi o to, by miliony Rosjan, którzy mają w portfelu którąkolwiek z tych kart, zostawić na lodzie – mówił polityk, tylko o to, by stworzyć system konkurencyjny, własny, niezależny. No właśnie. Słowo niezależność jest tutaj kluczem. Nie ma czegoś takiego jak niezależny system, który z założenia ma być globalny. Jeżeli coś ma być niezależne czy własne, znaczy, że globalne nie będzie. A po co komu karty, którymi można płacić tylko w niektórych miejscach? Zgoda, przeważająca większość użytkowników kart bankomatowych, gotówkowych czy kredytowych to ludzie używający ich na rynku krajowym, ale czy na takim rynku będzie się opłacało pozostać firmom globalnym?

    Karty do niczego

    Gdyby miały one takie same warunki prowadzenia interesów jak poprzednio, pewnie tak. Tyle tylko, że wraz z wprowadzeniem własnego systemu płatności bezgotówkowych zmianie ma ulec prawo. Konkretnie jeden przepis. Na początku maja, w odwecie za sankcje USA, prezydent Putin podpisał znowelizowaną ustawę o rosyjskim systemie płatniczym. Jest w niej zapis, który mówi, że zachodnie firmy obsługujące systemy płatnicze muszą w Banku Centralnym Rosji zdeponować kwotę równą swoim dwudniowym obrotom. Z tej kwoty mają być pobierane kary, jakie na firmy nałoży administracja bankowa. Tyle tylko, że nie do końca jest powiedziane, co będzie karze podlegało, a co nie. A z analizy amerykańskiego banku Morgan Stanley wynika, że MasterCard będzie musiał zdeponować kwotę ok. 1 mld dolarów, a Visa – prawie 2 mld dolarów. Tymczasem roczne zyski pierwszej z wymienionych firm wynoszą w Rosji ok. 160 mln dolarów, a Visy 350–470 mln dolarów.

    Wniosek jest jeden: taniej będzie z rynku rosyjskiego wycofać się, niż na siłę na nim trwać. Jeżeli globalni gracze na rynku usług płatniczych rzeczywiście wycofają się z Rosji... ta będzie miała kłopot. 90 proc. transakcji bezgotówkowych w tym kraju obsługują właśnie MasterCard i Visa. Wymiana na system krajowy może być kłopotliwa, może długo trwać i prawie na pewno wprowadzi chaos.

    Ciemność widzę...

    System płatności bezgotówkowych nie jest jedynym, który w tej cichej wojnie gospodarczej (czy technologicznej) Rosja chce wziąć na front. Drugim jest nawigacja satelitarna. Rosja ma własny system nawigacji satelitarnej. Nazywa się Glonass i jest systemem wojskowym. Amerykański GPS też jest wojskowy, ale ma „nakładkę cywilną”. W ramach tej nakładki sztucznie zakłócany jest sygnał, czego konsekwencją jest to, że dokładność GPS dla „szarych” odbiorców wynosi około 5 m. Gdy wykupi się abonament, ta dokładność może znacząco wzrosnąć. Z takich usług korzystają np. firmy geodezyjne. Największą dokładność wojsko amerykańskie zostawiło jednak dla siebie. Zakaz używania amerykańskiego GPS ma w Rosji zacząć obowiązywać od 1 czerwca. To także odwet za sankcje Waszyngtonu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół