• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Mobilizacja dla Judytki

    dodane 01.05.2014 00:00

    Armia dobroczyńców połączyła swoje siły i talenty, żeby pomóc rocznej dziewczynce. Urodziła się z porażeniem mózgowo-rdzeniowym, epilepsją oraz innymi dysfunkcjami, które uniemożliwiają jej właściwy rozwój.

    I jak tu nie przypomnieć słów Jana Pawła II, że: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”... - mówią wzruszone Agnieszka Bronowska i Małgorzata Dyk z grona organizatorów akcji „Pomóżmy Judytce”. Mieszkańcy Landeku i Iłownicy – sąsiedzi dziewczynki – postanowili zebrać pieniądze na zakup specjalistycznego fotelika samochodowego i wózka rehabilitacyjnego dla niej.

    Spotkali się najpierw na boisku Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Iłownicy, skąd miłośnicy nordic walkingu wyruszyli w „Marsz po zdrowie dla Judytki”. Razem z piechurami byli rodzice Judytki, a także Łukasz Ficek z najbliższymi. Łukasz od urodzenia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce i epilepsję. Jego rodzice doskonale wiedzą, co przeżywają bliscy Judytki.

    Na wszystkich zaś czekały już pokazy sprawności strażackiej i ćwiczenia w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej. Każdy mógł się posilić kanapkami i ciastami. Długie kolejki ustawiały się do stoisk z goframi wypiekanymi przez członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Landeku, a także stolika z darami serca dla Judytki. Punktem kulminacyjnym był mecz piłki nożnej między młodymi zawodnikami „Spójni” Landek i „Żakami”Jasienica. Każdy grosz ofiarowany przez uczestników akcji, trafiał na pomoc dla Judytki. Zebrano 7004,04 zł!

    – Niewiele trzeba, by pomóc ludziom w potrzebie – dodaje Agnieszka Bronowska. – Czasem wystarczy uśmiech, dobre serce i pomocna dłoń. Jednak w niektórych przypadkach potrzebne też są pieniądze. Judytka to niejedyne dziecko w naszej okolicy, które wymaga szczególniej opieki. Są jeszcze Łukasz Ficek i Artur Ścibik, którzy wymagają ciągłej rehabilitacji. Rodzice całej trójki dzieci starają się jak mogą, by pozyskać dodatkowe fundusze na leczenie i rehabilitację. W przypadku Judytki to około 1400 zł miesięcznie. Turnus rehabilitacyjny to koszt około 5 tys. zł. – Dla Judytki można zbierać także plastikowe nakrętki. Za ich tonę można uzyskać tysiąc złotych. Ta akcja była pierwszą, ale na pewno nie ostatnią w naszej gminie – zapowiada Agnieszka Bronowska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół