• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Jakub Łukowski

    |

    Gość Wrocławski 18/2014

    dodane 01.05.2014 00:00

    Świętość promieniuje – tak mówił św. Jan Paweł II o innym świętym kapłanie – Janie Marii Vianneyu.

    Zarówno jeden, jak i drugi wywarli wielki wpływ na współczesnych sobie ludzi: obydwaj przyciągali rzesze, tak za życia, jak i po śmierci, choć jeden był skromnym proboszczem niewielkiej parafii, a drugi wielkim papieżem. Na łamach „Gościa Wrocławskiego” zapewne nie raz jeszcze będziemy powracać do wspomnień związanych z osobą tego, którego imieniem nazwano całe pokolenie (s. VII). „Wielcy ludzie zawsze odchodzą nie w porę, ale nigdy nie odchodzą do końca. Wielcy ludzie zawsze pozostają skromni, pomimo swojego geniuszu” – tak napisano o Tadeuszu Różewiczu w księdze kondolencyjnej wystawionej we wrocławskim Starym Ratuszu w dniu jego śmierci. O odejściu i ostatniej woli poety piszemy na stronie III.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół