• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Z datków i za szaliki

    Łukasz Kozłowski

    |

    Gość Świdnicki 18/2014

    dodane 01.05.2014 00:00

    Pomalowali je tak, żeby wszyscy o nich mówili. I mówią.

    Wakacje 2013 roku, Wierzbna – wioska niedaleko Żarowa. Grupa młodzieży robi zbiórkę koło sklepu „Jowitka”. Akcja – remont przystanku. Każdy przynosi to, co ma: pędzel, szlifierkę, farbę, spawarkę. Pomysł zrodził się dosyć naturalnie. Kto nie chciałby w końcu mieć ładnego, zadbanego przystanku?

    Datki, pożyczony prąd i klub

    Na pierwszy ogień – ten murowany. Praca idzie szybko, wystarczają dwa dni i gotowe. W klubowych barwach lokalnego klubu piłkarskiego „Wierzbianka” wygląda imponująco. Prace nad drugim przystankiem, wykonanym z blachy, trwają o wiele dłużej, bo coś około dwóch miesięcy.

    Sprawa nie była prosta, trzeba napisać podanie do gminy o pozwolenie na remont przystanku. Poza tym potrzebne są większe fundusze, no i ręce do pracy. Tych na szczęście nie brakowało. Czas pracy nienormowany, ludzie przychodzą, kiedy mają wolną chwilę. Angażuje się kilkanaście osób. Większość to młodzi po dwudziestce. – Pieniądze pozyskiwaliśmy na różne sposoby: trochę daliśmy od siebie, w sklepie była puszka, do której wielu mieszkańców wrzuciło jakiś datek, sprzedawaliśmy kibicowskie szaliki naszej drużyny piłkarskiej – opowiada Sebastian. Mieszkaniec sąsiadujący z przystankiem „pożyczył” prąd, bo wszystko trzeba było najpierw oczyścić z rdzy, wyszlifować, nawet dospawać nowe elementy – tym zajął się jeden z chłopaków, Kacper.

    Najlepsi na świecie

    Odnowione przystanki robią wrażenie, szczególnie ten wykonany z blachy. Czymś, co szczególnie przykuwa uwagę, jest symbol powstania warszawskiego, mały powstaniec, a z drugiej strony husarz. – Symbole naszej dumy narodowej – komentują chłopaki i dorzucają: – Mariusz jest uzdolniony plastycznie. To on odpowiadał za projekty rysunków. Praca zorganizowana była w taki sposób, że najpierw wykonywany był szkic ołówkiem, a później szkic poprawiany był farbą – zdradzają kulisy. Do malowania używany był też aerograf, nieduże narzędzie malarskie pozwalające precyzyjnie wykańczać prace plastyczne.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół