• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Replika pierwszej bani

    aw

    dodane 02.04.2014 14:41

    W krakowskim Ogrodzie Botanicznym w powietrze wzbiła się replika "bani powietrznej", czyli balonu wypełnionego ogrzanym powietrzem.

    1 kwietnia 1784 roku z placu przed budynkiem obserwatorium w krakowskim Ogrodzie Botanicznym - po raz pierwszy w Polsce - w powietrze wzbiła się "bania powietrzna", czyli balon na ogrzane powietrze.

    Dzięki harcerzom z XIX Lotniczej Drużyny Związku Harcerskiego z tego samego miejsca, w 230. rocznicę tamtego eksperymentu, w powietrze poszybowała wykonana w skali 1:5 replika pierwszej "bani". Lot wykonanego z bibuły balonu (wersja XVIII-wieczna była zrobiona z płótna) obserwowali pracownicy ogrodu oraz licznie zgromadzona młodzież szkolna. Ci ostatni mogli później puścić w powietrze przygotowane specjalnie na tą okazję inne balony.

    Eksperymenty z "banią powietrzną" trwały w Krakowie już od stycznia 1784 roku. Próbowano dowiedzieć się, co sprawia, że może się ona unosić. Spalano m.in. różne substancje (słomę, drewno), sprawdzając, czy wypełnienie balonu dymem oraz jego gęstość mają wpływ na wznoszenie czy też jest to zależne od temperatury powietrza.

    W badaniach uczestniczyli m.in. Jan Śniadecki, Jan Jaśkiewicz (twórca Ogrodu Botanicznego) oraz dwaj farmaceuci - Jan Szaster oraz Franciszek Szait.

    W wyniku badań powstał balon na ogrzane powietrze, swoim kształtem przypominający połączone podstawami piramidy. Miał 9 m wysokości, a jego obwód wynosił 30 m. Jak wyjaśnia pracownik Muzeum UJ Maciej Kluza, według ówczesnych zapisków, balon wzniósł się na wysokość 4 km i po 20 minutach lotu opadł w okolicy Bramy Floriańskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Autor
      18.12.2017 22:18
      Ta prawda jest tak dołująca,że nie widać komentarzy, czytelnicy nie maja nic do powiedzenia?Jedyny ratunek w Bogu!A może jak za czasów Noego?...Noe budował arkę na środku wsi przeszło 100 lat więc sąsiedzi nie mogli powiedzieć ,że nie wiedzieli i nie widzieli co on robi, że buduje ratunkową łódź, łódź ratującą przed śmiercią.Dzisiaj nie tylko Kościół mówi o szkodliwości pornografii, więc ludzie nie mogą mówić,że nie wiedzą jak bardzo niszczy człowieka pornografia...ale ludzie ida na zniszczenie.Nie chcą prosić Boga"Jezu ratuj!
    • Sieciowiec
      19.12.2017 00:42
      Z całym szacunkiem do pana doktora pomysł weryfikowania wieku na podstawie danych pozwalających na bardzo łatwe obciążenie osoby dowolnie dużymi zobowiązaniami finansowymi jest delikatnie mówiąc nierozważne. Poza tym kto zmusi właściciela strony serwowanej poza Polską do przestrzegania naszego prawa? Moim zdaniem najrozsądniejszą metodą, zabezpieczającą szczególnie dobrze przed kontaktem przypadkowym jest odpowiednia konfiguracja komputera.
    • Ania_
      19.12.2017 09:33
      Niestety w dzisiejszym świecie ciężko uchronić dziecko od pornografii. Jest w reklamach telewizyjnych (tylko nazywa się co najwyżej erotyką), jest w internecie, jest na bilbordach przy drogach i w miastach, jest na plakatach, jest w sklepach czy na stacjach benzynowych (choćby okładki płyt czy gazet). Dziecko widząc to wszystko wokoło stwierdza, że jest to normalne i dlatego ogromna rola rodziców, aby tłumaczyli, wychowywali, na co niestety mają coraz mniej czasu goniąc za pieniądzem i "godnym" życiem dla swoich dzieci.
    • gość
      19.12.2017 21:32
      Po prostu jak nie jesteśmy seksowni, to się nie liczymy ...i taka prawda.Smutna prawda
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół