• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Tusk: Chcemy w Polsce wojsk NATO

    PAP

    dodane 01.04.2014 15:33

    "Gwarancje bywają puste, my to znamy z historii" - mówił premier.

    Zależy nam na tym, by Polska zabezpieczona była wojskiem, a nie tylko zdaniami zapisanymi w traktacie - powiedział we wtorek Donald Tusk. Premier skomentował w ten sposób wypowiedź Radosława Sikorskiego, że w Polsce mogłyby stacjonować dwie brygady amerykańskie.

    "Gwarancje bywają puste, my to znamy z historii. Gwarancje poważnych państw co do integralności terytorialnej Ukrainy też okazały się gwarancjami wątpliwej jakości" - mówił premier na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. "Zależy nam na tym, by Polska była zabezpieczona wojskiem, a nie tylko zdaniami zapisanymi w traktacie" - dodał.

    Szef rządu tłumaczył jednocześnie, że za słowami ministra Sikorskiego wypowiedzianymi po spotkaniu Trójkąta Weimarskiego "nie kryje się żadne konkretne ustalenie, jest to tylko ponowienie polskiego stanowiska" - przede wszystkim wielokrotnie wyrażanych poglądów o konieczności realnej obecności sił NATO w Polsce. "Tym bardziej, że Polska granicząc m.in. z Rosją, Białorusią, Ukrainą jest państwem granicznym całej Unii Europejskiej i całego NATO. Dlatego, jeśli istnieje coś takiego jak granica NATO, to jej kluczową częścią jest wschodnia granica Polski. Tak proszę rozumieć słowa ministra Sikorskiego" - powiedział Tusk.

    Zaznaczył też, że w tej sprawie "krok po kroku coś uzyskujemy", ale "tempo zwiększania obecności NATO w Polsce mogłoby być większe". "Będziemy działali na rzecz zwiększenia obecności NATO w Polsce, ale zdajemy sobie sprawę, że trochę czasu upłynie, zanim stanie się to faktem" - podsumował Tusk.

    Po spotkaniu Trójkąta Weimarskiego ministrowie spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji - Radosław Sikorski, Frank-Walter Steinmeier i Laurent Fabius - zadeklarowali we wtorek w Weimarze w odpowiedzi na działania Rosji wobec Ukrainy wolę rozwijania kontaktów z krajami na wschód od UE.

    Odpowiadając na pytania dziennikarzy o życzenia Polski dotyczące silniejszej obecności NATO w Polsce i krajach bałtyckich, Sikorski powiedział, że sojusz w latach 90. wyraził polityczną intencję, iż - w tamtym czasie - nie ma zamiaru przesuwania znaczących sił wojskowych na teren nowych państw członkowskich. Jak wyjaśnił minister, znaczące siły wojskowe definiowane były jako dwie ciężkie brygady.

    "Gdyby u nas znalazły się dwie ciężkie brygady krajów NATO, bylibyśmy w zgodzie z tą intencją i bylibyśmy w pełni usatysfakcjonowani" - powiedział Sikorski. To jest kwestia opinii, czy to, co zrobiła Rosja wobec Ukrainy, zmienia tę intencję, ale nadal będziemy szczęśliwi, jeżeli przybędą do nas dwie ciężkie brygady - dodał szef polskiego MSZ. 

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Optymista
      02.04.2014 14:00
      Nawet dziecko wie ile są warte gwarancje zapisane na papierze
      Oto dowód: https://www.youtube.com/watch?v=RP4abiHdQpc#t=61
    • karol_szczecinski
      02.04.2014 14:05
      Liczymy na Unię, liczymy na NATO, liczymy na amerykańską tarczę... A może najpierw powinniśmy sami zwiększyć swoją wewnętrzną zdolność do obrony? Gdzie się podziały obowiązkowe zajęcia z samoobrony oraz kurs na strzelnicy dla uczniów szkół średnich? O służbie wojskowej, modernizacji armii i zwiększeniu wydatków na cele obronne już nawet nie wspomnę... Jak w takiej sytuacji jakikolwiek obcy sojusz może nas traktować poważnie? Co my mamy im do zaoferowania? Jaki polityczny nacisk możemy na nich kłaść, żeby faktycznie ich skłonić do pomocy nam?
    • 100 tys
      02.04.2014 15:50
      Zbliża sie 25 rocznica odzyskania wolności. Dobrze by było aby w ten dzień przybyły wojska NATO i zadomowiły się na stale. Mozna by oddać stara bazę w Legnicy i kilka innych miast. Oczywiście premier nie ma racji ze 10 tys żołnierzy nam wystarczy. Co najmniej 100 tys.
    • Dzisiaj
      02.04.2014 15:54
      Dzisiejsza "Rzepa":
      "Nowa żelazna kurtyna podzieli Europę. Polska znajdzie się po jej dobrej stronie. Ukraina – po złej.
      Sygnałów, że Zachód skłania się do uznania Ukrainy za część rosyjskiej strefy wpływów, jest coraz więcej. Z informacji „Rz" wynika, że w zamian USA chcą rozlokowania swych wojsk w Europie Środkowej."
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół