• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Post: coroczny katechumenat

    George Weigel

    dodane 01.04.2014 07:01

    Ewangeliczny katolicyzm XXI wieku i trzeciego tysiąclecia wymaga od katolików więcej niż funkcjonowania według katolickiego konformistycznego wzorca kulturowego, w którym wielu z nas zostało wychowanych.

    Historycy liturgii rzymskiej generalnie zgadzają się co do tego, że przywrócenie wieczornych obrzędów Wigilii Paschalnej (dokonane przez Piusa XII) i odrodzenie praktyki katechumenatu dorosłych (zrealizowane przez Sobór Watykański II) to dwa główne dokonania ruchu liturgicznego XX-go wieku. Nie kwestionuję tego twierdzenia, jednak chciałbym dodać jeszcze jeden punkt do tej listy: ponowne odkrycie chrzcielnego charakteru Wielkiego Postu dla każdego katolika.

    Dawniej Wielki Post oznaczał rezygnację z pewnych rzeczy: jedzenia słodyczy, palenia papierosów, picia alkoholu itd. Oczywiście wchodziły też w grę trzy klasyczne metody przeżywania tych czterdziestu dni: post, intensywniejsza modlitwa i jałmużna są zawsze aktualne. Trzy lata temu z zaskoczeniem odkryłem, że praktyki te przynoszą większe duchowe owoce, gdy są podejmowane ze świadomością, że Wielki Post to pora, kiedy każdy z nas – nie tylko ci, którzy zostaną ochrzczeni lub osiągną pełną komunię z Kościołem w Wielkanoc – ale my wszyscy, stajemy się, w pewnym sensie, katechumenami.

    Zanim wyjechałem na Wielki Post i Wielki Tydzień 2011 roku do Rzymu, by przygotowywać książkę „Roman Pilgrimage: The Station Churches” (Basic Books), przyjaciel zasugerował mi, że zreformowana liturgia Wielkiego Postu dzieli ten okres na dwie duże części. Codzienna analiza tekstów liturgicznych Wielkiego Postu 2011 po każdej z mszy w rzymskim kościele stacyjnym przekonała mnie, że miał rację.

    Dni bezpośrednio po Środzie Popielcowej i pierwsze dwa tygodnie Wielkiego Postu mają charakter pokutny. Biblijne czytania z mszy i patrystyczne czytania liturgii godzin zapraszają każdego z nas do podjęcia rozszerzonego rachunku sumienia: Czy jestem świadkiem królestwa i misjonarzem ewangelii w takim stopniu, w jakim powinienem? Co we mnie potrzebuje oczyszczenia, skoro mam stać się lepszym przyjacielem Jezusa Chrystusa oraz prawdziwym ucieleśnieniem Jego zbawczej łaski i miłosierdzia? Z kim muszę się pojednać?

    Tonacja zmienia się w trzecią niedzielę Wielkiego Postu, gdy Kościół rozpoczyna trzy tygodnie refleksji na temat znaczenia chrztu i liturgia wzywa wszystkich ochrzczonych, abyśmy zastanowili się, jak staramy się naśladować Chrystusa. Pytanie to stawiają trzy wspaniałe katechetyczne fragmenty ewangelii czytane w trzecią, czwartą i piątą niedzielę Wielkiego Postu: Jezus i kobieta przy studni, Jezus leczący niewidomego od urodzenia; Jezus wskrzeszający Łazarza. W pierwotnym Kościele, wyjaśnienie tych fragmentów ewangelii kończyło całe przygotowanie katechumenów do chrztu. Ochrzczonych wcześniej (jak napisałem we wspomnianej wyżej książce) fragmenty te mają skłonić do pogłębionej refleksji w czasie przygotowania na pobłogosławienie wodą wielkanocną, która jest jednocześnie wodą chrzcielną:

    „Jak odpowiadam w modlitwie na Chrystusowe pragnienie mojej przyjaźni, w świetle Jego zaproszenia skierowanego do Samarytanki, którą poprosił o łyk wody? Czy moje oczy są otwarte na potrzeby mojej misji przez Chrystusa, który dał wzrok niewidomemu od urodzenia? Czy tak jak Marta naprawdę wierzę, że Jezus jest Synem Boga żywego i ma moc, by mnie wskrzesić tak jak Łazarza z więzów grzechu i śmierci?”

    Zastanawiając się nad tymi pytaniami, ochrzczony doświadcza nowego katechumenatu. To jego okres przygotowania do podróży do Jerozolimy wraz z Jezusem, który spotka tam swoje mesjańskie przeznaczenie, i który wypełniając to przeznaczenie w posłuszeństwie Ojcu, zostanie objawiony jako zmartwychwstały Pan. Pan czyniący wszystko nowe, włączając w to naszą niedoskonałość.

    Ewangeliczny katolicyzm XXI-go wieku i trzeciego tysiąclecia wymaga od katolików więcej niż funkcjonowania według katolickiego konformistycznego wzorca kulturowego, w którym wielu z nas zostało wychowanych. Konfrontacja z kulturą, która odrzuca biblijną wizję człowieka i relacji międzyludzkich, co więcej – nawracanie tej kultury nie jest łatwe. Ale może to być wielka przygoda, kiedy przeżywa się ją w przekonaniu, że to co objawia Wielkanoc jest prawdą: miłość jest silniejsza niż śmierć.

    Właśnie po to jest Wielki Post. Coroczny katechumenat Wielkiego Postu przygotowuje nas do roli misjonarzy i uczniów, którzy mogą ukazywać boskie miłosierdzie, ponieważ doświadczyli go w swoim życiu.

    George Weigel jest członkiem Ethics and Public Policy Center w Waszyngtonie

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół