• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Papież wzywa do modlitw za Ukrainę

    PAP/KAI/pd

    dodane 02.03.2014 13:33

    Podczas niedzielnego spotkania z wiernymi w Watykanie papież Franciszek wezwał ich do modlitwy za Ukrainę. Do wspólnoty międzynarodowej zaapelował o poparcie inicjatyw na rzecz dialogu i zgody.

    Zwracając się do tysięcy wiernych zebranych w południe na placu Świętego Piotra, Franciszek powiedział: "Proszę was, byście jeszcze raz modlili się za Ukrainę, która przeżywa delikatną sytuację".

    "Wyrażając pragnienie, by wszystkie części składowe kraju podjęły wysiłki, aby przezwyciężyć nieporozumienia i razem budować przyszłość narodu, zwracam się do wspólnoty międzynarodowej z gorącym apelem o poparcie każdej inicjatywy na rzecz dialogu i zgody"- oświadczył papież po modlitwie Anioł Pański.

    Poniżej słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:

    Drodzy bracia i siostry, dzień dobry,

    W centrum liturgii dzisiejszej niedzieli znajdujemy jedną z najbardziej pocieszających prawd: Bożą Opatrzność. Prorok Izajasz posługuje się obrazem miłości macierzyńskiej pełnej czułości i tak oto mówi: „Czy może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (49, 15). Jakież to piękne. Bóg nigdy o nas nie zapomina, o żadnym z nas. Bóg nie zapomina o każdym z nas z imienia i nazwiska. Kocha nas i nie zapomina. Jakaż to piękna myśl! Ta zachęta do ufności w Bogu znajduje paralelę w Ewangelii św. Mateusza: „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu - mówi Jezus - nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi... Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną nie pracują ani nie przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich” (Mt 6, 26.28-29).

    Myśląc o wielu osobach żyjących w warunkach niepewnych czy wręcz w nędzy, obrażającej ich godność, te słowa Jezusa mogą wydawać się abstrakcyjne, jeśli nie iluzoryczne. Ale w rzeczywistości są one wyjątkowo aktualne! Przypominają nam, że nie może służyć dwóm panom: Bogu i bogactwu. Tak długo, jak każdy stara się gromadzić dobra dla siebie, nigdy nie będzie sprawiedliwości. Musimy dobrze wsłuchać się w te słowa: Tak długo, jak każdy stara się gromadzić dobra dla siebie, nigdy nie będzie sprawiedliwości. Jeśli natomiast, ufając Bożej Opatrzności, wspólnie będziemy poszukiwać Jego Królestwa, wówczas nikomu nie zabraknie tego, co niezbędne, aby godnie żyć.

    Serce zajęte żądzą posiadania jest sercem pełnym owej żądzy posiadania, ale ogołoconym z Boga. Dlatego Jezus wielokrotnie ostrzegał bogatych, gdyż bardzo grozi im pokładanie swego bezpieczeństwa w dobrach tego świata, a tymczasem definitywne bezpieczeństwo jesz w Bogu. W sercu zajętym bogactwami, nie ma zbyt wiele miejsca na wiarę. Wszystko zajęte jest bogactwami. Nie ma miejsca na wiarę. Jeśli natomiast pozostawiamy Bogu miejsce, które się Jemu należy, to znaczy pierwsze miejsce, wówczas umiłowanie Go prowadzi dzielenia się także bogactwami, udostępniania ich na służbę projekty solidarności i rozwoju, jak pokazuje to wiele przykładów także niedawnych w historii Kościoła. W ten sposób Boża Opatrzność posługuje się naszą posługą wobec innych, naszym dzieleniem się z innymi. Jeśli każdy z nas nie gromadzi bogactw jedynie dla siebie, ale udostępniania je, by służyły innym, to w takim przypadku Boża Opatrzność uobecnia się jako gest solidarności. Jeśli natomiast ktoś gromadzi jedynie dla siebie, to co się wydarzy? Kiedy zostanie wezwany przez Boga, nie będzie mógł zabrać bogactw ze sobą, bo jak wiecie, w całunie nie ma kieszeni. Lepiej dzielić się z innymi, bo zabierzemy do nieba jedynie to, czym dzieliśmy się z innymi. 

    Droga, jaką wskazuje nam Jezus może wydawać się mało realistyczna w porównaniu z powszechną mentalnością i problemami kryzysu gospodarczego, ale jeśli dobrze pomyślimy, to prowadzi nas ona ku właściwej skali wartości. Jezus powiada: „Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?” (Mt 6,25). Aby sprawić, żeby nikomu nie brakowało chleba, wody, odzieży, mieszkania, pracy, zdrowia, musimy uznać, że wszyscy jesteśmy dziećmi Ojca, który jest w niebie, a więc braćmi między sobą i zachowywać się zgodnie z tym. Przypomniałem o tym w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju w dniu 1 stycznia tego roku: braterstwo jest drogą do pokoju. To kroczenie razem, wspólne dzielenie rzeczy. 

    W świetle Słowa Bożego dzisiejszej niedzieli przyzywajmy Pannę Maryję jako Matkę Bożej Opatrzności. Jej zawierzamy nasze życie, drogę Kościoła i ludzkości. W szczególności przyzywajmy jej wstawiennictwa, abyśmy wszyscy starali się żyć w prostacie i wstrzemięźliwości, bacznie zwracając uwagę na potrzeby braci najbardziej potrzebujących.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół