• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • „Mapa drogowa” dla Kościoła w Austrii

    KAI

    dodane 02.02.2014 18:26

    Tak kard. Schönborn nazwał list papieża Franciszka skierowany do biskupów austriackich na zakończenie ich wizyty ad limina w Watykanie. Audiencja u papieża była krótka – 15-minutowa rozmowa, a wskazania dla Kościoła Austrii papież zawarł w liście wręczonym biskupom 31 stycznia, na zakończenie pięciodniowej wizyty w Watykanie.

    Zdaniem przewodniczącego Konferencji Biskupów Austrii, papież Franciszek ma bardzo realistyczne spojrzenie na sytuację Kościoła w tym kraju. W swoim liście wymienił zarówno braki, jak i pozytywne obszary wzrostu, takie jak Caritas, czy prowadzony przez Kościół system oświatowy i opieki zdrowotnej, powiedział przewodniczący episkopatu Austrii w rozmowie z austriacką agencją Kathpress.

    Najważniejsze, aby Kościół szedł do ludzi, aby w życiu codziennym był blisko nich. Kościół musi także docierać do ludzi spoza niego, do tych, którzy z niego wystąpili. Zwrócił na to uwagę papież zarówno w rozmowie z biskupami, jak i w skierowanym do nich liście, powiedział kard. Schönborn. Wizytę ad limina podsumował krótko: „Wróciliśmy z poczuciem wsparcia, umocnienia, a jednocześnie świadomi wyzwań jakie stoją wobec Kościoła Austrii. Papież Franciszek wysoko ustawił nam poprzeczkę i to nam dobrze zrobiło”.

    Arcybiskup Wiednia opowiedział, że pewnego dnia podczas kolacji w Domu św. Marty papież przysiadł się do stolika, przy którym siedziały sprzątaczki, bo nie chciał siedzieć sam przy stole. „W taki właśnie sposób Franciszek spotyka się z ludźmi w życiu codziennym i tak samo chciałby, aby Kościół Austrii szedł swoją drogą”, wyjaśnił.

    „Reforma dokonuje się przez takich ludzi jak Papa Francesco”, podkreślił kard. Schönborn. Zdaniem austriackiego purpurata z papieża emanuje wielka radość Ewangelii. To działa na otoczenie i powoduje zmiany, powiedział kard. Schönborn. Po kilkudniowym pobycie w Watykanie z wizytą ad limina wyraził przekonanie, że „reforma Kościoła się powiedzie, a to dzięki Ewangelii oraz ludziom, którzy Ewangelią żyją i z których promieniuje radość Ewangelii”.

    „W papieżu Franciszku najbardziej fascynuje mnie jego promieniowanie: czuje się w nim głęboką, wewnętrzną więź z Bogiem, z której wynika jego dobroć, serdeczność i udzielający się humor”, wyznał arcybiskup Wiednia. I coś jeszcze – dodał: „zmienia się atmosfera, bo jego przykład działa”. W tym kontekście przypomniał niedawną publikację magazynu „Rolling Stone” (dalekiego od problematyki kościelnej) i umieszczenie na okładce tego pisma fotografii papieża Franciszka, a wcześniej – ogłoszenie przez magazyn „Time” Ojca Świętego człowiekiem roku. Tak więc „papież robi wiele dobrego, a nawet wychodzi na pierwsze strony gazet”, skonstatował kard. Schönborn. 

    Natomiast w wywiadzie dla dziennika „Kurier” arcybiskup Wiednia podkreślił, że szczególnie pozytywnie papież odniósł się do inicjatywy austriackich zakonnic, które „zajęły się szerokim i dramatycznym tematem handlu ludźmi”. Stolica Apostolska jest bardzo zainteresowana wielką konferencją, która na ten temat będzie obradowała za kilka tygodni w Wiedniu. Papież miał powiedzieć, że kwestia handlu ludźmi jest „jednym z najważniejszych tematów naszych czasów”.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • obserwatór
      02.02.2014 19:44
      "Papież wchodzi na pierwsze strony gazet" - owszem, przy okazji czego zazwyczaj szkalowany jest jego wielki poprzednik, Benedykt XVI. Pamiętajmy o ofierze tego dobrego człowieka.
    • michael
      02.02.2014 22:55
      z calym szacunkiem, ale walka z handlem ludzmi czy pomoc potrzebujacym nie jest glownym celem Kosciola, tylko zbawienie dusz. Niech sie Kosciol w Austrii pochwali najpierw tym, co jego podopieczni robia z laska chrztu, jak korzystaja i czy korzystaja z sakramentow. Ojciec Sw. zreszta wyraznie zwrocil im uwage na to, ze wartosc takiej dzialalnosci ma tylko wtedy znaczenie, gdy w innych widzimy Chrystusa, a nie dzialamy tylko z czczego humanizmu. Bo inaczej, to z Kosciola zrobi sie zwykla organizacja charytatywna, a takie egoistycznie motywowane uczynki milosierdzia wobec blizniego nijak nie pomoga w zbawieniu.
      Inna kwestia jest fakt, ze perwersyjnie antykoscielne pisma daja papieza na okladki: przeciez kazdy rozsadny katolik przynajmniej przemilczy ten fakt, jako ublizajacy papiezowi, a na pewno nie podniesie go do rangi dowodu na to, ze papiez jest dobry. Czy kardynal Schoenborn jest uwaza ludzi za tak bezmyslnych, czy moze , przepraszam za wyrazenie, sam taki jest? Moze jeszcze doda pism homoseksualistow, ktorzy tez wychwalali papieza, jako dowod na to, ze wypelnia on dobrze swoj urzad.
    • Podpisany
      02.02.2014 22:57
      No ślicznie. A konkretnie? Co z buntem proboszczów? Co z cichymi "żonami"? Co z rugowaniem przez rady parafialne nie tolerujących tego cyrku proboszczów?
    • Klarcia
      03.02.2014 00:09
      Ks. kard. Schönborn już nie zauważył, że Watykan ustami swojego rzecznika ostro skrytykował przeciwstawianie Ojca Świętego jego poprzednikowi, Benedyktowi XVI.
      Zdaniem rzecznika Watykanu, artykuł z „The Rolling Stone” sam się dyskwalifikuje, gdyż popełniono w nim błędy powierzchownego dziennikarstwa. O. Lombardi dodał, że nie wolno podkreślać pozytywnych aspektów pontyfikatu papieża Franciszka, zestawiając je z negatywnym opisem pontyfikatu Benedykta XVI. Co więcej, rzecznik Watykanu dodał, że pismo zrobiło to z „zaskakującą obcesowością”.

      Vatican Spokesman Calls Rolling Stone Article 'Superficial Journalism'

      http://www.zenit.org/en/articles/vatican-spokesman-calls-rolling-stone-article-superficial-journalism
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół