• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wydawcy wyciągają od rodziców 137 mln zł

    PAP

    dodane 01.02.2014 14:05

    MEN zapowiada darmowy podręcznik dla uczniów I klasy od września 2014 roku. Szefowa MEN Joanna Kluzik-Rostkowska poinformowała, że jest już projekt ustawy w tej sprawie.

    Kluzik-Rostkowska na wspólnej z premierem konferencji zapowiedziała także, że resort edukacji przygotuje też podręczniki do drugiej i trzeciej klasy szkoły podstawowej.

    Darmowy podręcznik w pierwszej kolejności trafi do pierwszoklasistów - już od 1 września 2014 r. W ocenie premiera obowiązkowy podręcznik dla pierwszoklasistów pozwoli wyeliminować swego rodzaju patologie na rynku podręczników i pomocy naukowych.

    Tusk przekonywał, że koszt produkcji podręcznika dla ok. 550 tys. pierwszoklasistów w tym roku nie powinien przekroczyć 10 mln zł. Zaznaczył przy tym, że rodzice wydają dzisiaj na tzw. boxy w pierwszej klasie blisko 140 mln zł. "O tę różnicę chcemy walczyć" - podkreślił.

    Premier przyznał, że rząd rusza do konfrontacji z bardzo poważnymi interesami wydawców. Według niego koszty zakupu podręczników są dziś niewyobrażalnie wysokie w porównaniu z realnymi kosztami ponoszonymi przez wydawców.

    "Wydawcy wyciągają od rodziców 137 mln zł. (...) Oni przygotowują ofertę oczywiście bogatszą, rozbudowaną, ale tak naprawdę nikt jej nie potrzebuje. Na tym polega problem" - zaznaczył.

    Tusk przekonywał, że "o wiele trudniej jest rodzicom formułować w mediach pogląd na temat ich interesów niż wydawcom". "Chcemy zastąpić w jakimś sensie rodziców i precyzyjnie sformułować interes rodziców na tym rynku" - mówił, dodając, że "rodzice nie mają szans w starciu z drugą stroną tego rynku, czyli wydawcami, i po części szkołami".

    "Mamy sygnały ze strony wydawnictw o gotowości do negocjacji. Zdają sobie sprawę, że przesadzili ze skalą pieniędzy wyciąganych od rodziców" - zaznaczył premier.

    Autorem darmowego podręcznika dla najmłodszych uczniów od 1 września 2014 r. będzie Ośrodek Rozwoju Edukacji. Placówka została już poproszona o przygotowanie koncepcji programu i innych materiałów dodatkowych. Materiały te będą dostępne w internecie przed 1 września 2014 r. Sam zaś podręcznik w formie PDF nauczyciele będą mieli do wglądu w internecie do końca czerwca.

    Jak zaznaczyła minister, podręczniki do nauki języka obcego dla uczniów klas I szkół podstawowych rodzice będą musieli jak dotąd kupić sami.

    MEN zleci też przygotowanie podręczników do klasy drugiej i trzeciej. "Ponieważ kiedy się wybiera podręcznik do klasy pierwszej, de facto wybiera się podręcznik na cały etap nauczania, będziemy to kontynuować, będzie powstawać również podręcznik do klasy drugiej i trzeciej" - powiedziała Kluzik-Rostkowska.

    Poinformowała, że resort przygotowuje również platformę internetową, na której nauczyciele będą mogli zamieszczać swoje programy na zasadzie wymiany dobrych praktyk.

    Projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty przyznający ministrowi edukacji i ministrowi kultury możliwość zlecania opracowania i wydania podręczników szkolnych został w ubiegłym tygodniu przyjęty przez Radę Ministrów.

    Rząd zamierza również ograniczyć obecne praktyki wydawców i zmniejszyć wydatki na podręczniki dla wszystkich roczników. Jak zapowiedziała Kluzik-Rostkowska, ma to zostać uregulowane w oddzielnej ustawie, której projekt resort edukacji już przygotował i na początku przyszłego tygodnia wyśle do konsultacji. "Musimy ukrócić te wszystkie praktyki, które mają miejsce" - komentowała minister edukacji.

    Jak podkreśliła, na mocy ustawy dopuszczone do użytku będą tylko podręczniki wieloletnie. "Naszą intencją jest, żeby podręczniki były wieloletnie, żeby służyły przynajmniej trzem kolejnym rocznikom dzieci" - zaznaczyła. "W 2015 r. nakażemy wydawcom wyczyszczenie wszystkich tych treści, które czynią te podręczniki jednorocznymi" - tłumaczyła. Według niej dzisiaj przedsiębiorcy robią z podręcznikiem coś, "co czyni go jednorocznym", coś, co trzeba "dopisać, wyrwać, przykleić".

    Inną praktyką wydawców, którą MEN zamierza ograniczyć, jest sprzedawanie podręczników w pakietach z materiałami dodatkowymi. "Wydawcy sugerują, że te wszystkie materiały dodatkowe są równie ważne i potrzebne" - podkreśliła Kluzik-Rostkowska.

    Tymczasem - jak wyjaśniła - MEN dopuszcza wyłącznie podręcznik, wszystko inne jest ofertą dodatkową. "Większość rodziców, ja też przez bardzo długi czas, żyłam w przekonaniu, że to tworzy pewną całość, bez której nie da się niczego nauczyć dziecka. (...) Nie ma żadnego powodu, aby ten podręcznik był pakietowany. Zapiszemy to też w projekcie ustawy, że każdy z tych elementów, jeżeli ma być na rynku, musi być sprzedawany oddzielnie" - zaznaczyła.

    Szefowa resortu edukacji chce także, od klasy IV szkoły podstawowej podręczniki dla uczniów wybierali nie indywidualnie poszczególni nauczyciele, ale zespoły nauczycieli z danej szkoły, tak by wybór w danej placówce był jednolity.

    W Polsce podręczniki i całe wyposażenie potrzebne do szkoły kupują rodzice. Z przeprowadzonego jesienią 2013 r. sondażu CBOS wynika, że wśród wydatków ponoszonych przez rodziców na wyposażenie dzieci do szkoły największą pozycję w budżecie stanowił zakup podręczników szkolnych; przeciętnie było to 382 zł w przeliczeniu na jedno dziecko.

    Podczas konferencji Kluzik-Rostkowska poinformowała, że jeszcze nie podjęła decyzji dotyczących projektu nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, którzy we wrześniu ub.r., za jej poprzedniczki na stanowisku szefowej MEN Krystyny Szumilas, został skierowany do konsultacji społecznych. Część zapisów zawartych w nim była ostro krytykowana przez nauczycielskie związki zawodowe.

    "W najbliższym czasie podejmę decyzję (...) ale muszę znaleźć chwilę, żeby usiąść przegadać i zdecydować czy pozostawiam wszystkie 17 propozycji, które się w nim znalazły, czy też z niektórych zrezygnują" - powiedziała Kluzik-Rostkowska.  

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Froslass
      01.02.2014 17:26
      Tak, tak - WYDAWCY wyciągają, a nie coroczne zmiany programu, wymuszające na rodzicach kupowanie nowych podręczników. Ja aż do końca szkoły średniej używałam podręczników z drugiej (trzeciej... czwartej...) ręki, a po zakończeniu roku sprzedawałam je młodszemu rocznikowi. Teraz tak się nie da, bo co roku inna podstawa programowa...
      Rząd ZNOWU chce zastępować rodziców. Bo rodzice najwyraźniej są niekompetentni. Jeśli chodzi o ustalanie tego samego podręcznika w całej szkole - też da się bez ustawy.
    • no wlasnie
      01.02.2014 18:47
      kontrola, kontrola... Moze w nowych podrecznikach w dziale z historia dzieci beda sie uczyc o krolu Jadwigu I Boleslawie Chrobrej ;)
      Swoja droga, skoro rodzice I tak moga kupic co chca, to moze zamiast wyrzucac pieniadze na podreczniki - lepiej przeznaczyc je na dofinansowanie rodzin najbiedniejszych, ktorym odbiera sie dzieci z powodu biedy?
    • Scott
      02.02.2014 08:26
      Jak czytam ze Tusk chce robić cos nowego, jakoś tylko jedno przychodzi mi do głowy- totalne rozwalenie tego co jest, a w zamian kompletna porażka.
    • Awa
      02.02.2014 12:23

      Nie ma żadnego powodu, aby ten podręcznik był pakietowany. Zapiszemy to też w projekcie ustawy, że każdy z tych elementów, jeżeli ma być na rynku, musi być sprzedawany oddzielnie" - zaznaczyła.

      Poinformowała, że resort przygotowuje również platformę internetową, na której nauczyciele będą mogli zamieszczać swoje programy na zasadzie wymiany dobrych prakty

      Z tych dwóch fragmentow moge wywrozyc 2 patologie:

      1.Bedzie podrecznik darmowy +w efekcie wszysyc dojda do wniosku ,ze bez cwiczen sie nie da  i

      a)skłądka na ksero

      b) kochani rodzice kto ,,chetny niech dokupi"(bo zaraz inne wydawnictwa przygotują odpwowiednie cwiczenia)

      2.Już wiem skad tak szybko znajda sie materialy dodatkowe(program , rozkłady, konspekty)

       

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół