Gdy brakuje proroctwa, pojawia się klerykalizm

dodane 16.12.2013 11:46

KAI |

Kiedy w Kościele brakuje proroctwa, to brakuje mu życia samego Boga a przewagę zyskuje klerykalizm – powiedział podczas dzisiejszej Eucharystii papież Franciszek. Jak zwykle Ojciec Święty przewodniczył porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty.

Gdy brakuje proroctwa, pojawia się klerykalizm   CLAUDIO PERI /PAP/EPA

"Niech się nie zamykamy w legalności zamykającej bramy! Wyzwól Panie swój lud z ducha klerykalizmu i dopomóż jemu przez ducha proroctwa»” - zachęcał Franciszek.

Ojciec Święty komentując dzisiejsze czytania liturgiczne zaznaczył, że prorok to człowiek słuchający Słowa Bożego, potrafiący dostrzec właściwą chwilę i spojrzeć w przyszłość.

„Jeśli idzie o przeszłość, to prorok jest świadom obietnicy i nosi w swoim sercu Bożą obietnicę, żyje nią, pamięta o niej, powtarza ją. Następnie spogląda na chwilę obecną, spogląda na swój lud i odczuwa moc Ducha Świętego, który kieruje do niego słowo pomagające powstać, kontynuować drogę ku przyszłości. Prorok to człowiek trzech czasów: obietnicy płynącej z przeszłości; kontemplacji chwili obecnej; męstwa, aby wskazać drogę do przyszłości. A Pan zawsze strzegł swój lud przez proroków, w chwilach trudnych, kiedy lud był zniechęcony czy zdruzgotany, gdy nie było świątyni, gdy Jerozolima znajdowała się w mocy nieprzyjaciół, kiedy lud stawiał sobie pytanie: «ależ Panie, obiecałeś nam, a co się teraz dzieje?»” - powiedział papież.

Ojciec Święty zauważył, że pytanie takie stawiała w swym sercu pod krzyżem także Matka Boża. Zaznaczył, że w takich chwilach konieczna jest interwencja proroka, który nie zawsze jest przyjmowany – wręcz przeciwnie – wiele razy jest odrzucany przez swój lud. Sam Pan Jezus mówił faryzeuszom, że ich ojcowie zabijali proroków, bo mówili rzeczy, które nie były przyjemne: mówili prawdę, przypominali o obietnicy! „A gdy w Ludzie Bożym brakuje proroctwa, to brakuje życia Bożego, cała energia koncentruje się na kwestiach prawnych, zwycięża legalizm. Przykładem może być ewangeliczna scena, gdy kapłani poszli do Jezusa, domagając się, by wyjaśnił jakim prawem czyni cuda, a siebie samych uważali za właścicieli świątyni jerozolimskiej. Nie rozumieli proroctw, zapomnieli o obietnicy! Nie potrafili odczytywać znaków czasu, nie mieli ani przenikliwych oczu, ani też nie słuchali Słowa Bożego: mieli jedynie władzę!” - zauważył papież Franciszek.

„Kiedy w Ludzie Bożym nie ma proroctwa, to istniejącą pustkę wypełnia klerykalizm: ów klerykalizm, który pyta Jezusa: «Jaką mocą czynisz takie rzeczy? Jakim prawem?». Wtedy pamięć o obietnicy i nadzieja, by iść ku przyszłości są sprowadzone jedynie do chwili obecnej: ani przeszłości, ani przyszłości budzącej nadzieję. Chwila obecna ma charakter prawny: jeśli dana sprawa jest legalna – idź naprzód” - powiedział Ojciec Święty.

Papież jednocześnie zauważył, że kiedy króluje legalizm, to nie ma miejsca na Słowo Boże, a wierzący Lud Boży płacze w swym sercu, bo nie znajduje Pana: brakuje mu proroctwa. Płacze jak Anna, matka Samuela, prosząc o płodność ludu, płodność pochodzącą z mocy Boga, kiedy On rozbudza w nas pamięć o Swojej obietnicy i popycha nas ku przyszłości naznaczonej nadzieją. Takim jest prorok! To człowiek o przenikliwym oku, który słyszy słowo Boże":

„W tych dniach, kiedy przygotowujemy się do narodzin Pana módlmy się, aby nie brakowało proroków w Ludzie Bożym. My wszyscy ochrzczeni jesteśmy prorokami. «Panie, niech nie zapominamy o Twojej obietnicy! Niech niestrudzenie idziemy naprzód! Niech się nie zamykamy w legalności zamykającej bramy! Wyzwól Panie swój lud z ducha klerykalizmu i dopomóż jemu przez ducha proroctwa»” - zakończył swoją homilię papież Franciszek.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | FRANCISZEK

Przeczytaj komentarze | 21 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 jazmig 22.12.2013 10:00
Zacznijmy od tego, że dar proroctwa to dar Ducha Świętego i obecnie nikt nie jest nim obdarzany, W Credo mówimy o Duchu Świętym, który MÓWIŁ przez proroków, a nie mówi przez proroków. Zatem papież mówiąc o prorokowaniu współcześnie, mówi androny. Co do legalizmu i klerykalizmu: legalizm wynika z tego, co Watykan nakazał Kościołom. Jeżeli Franciszek uważa, że jakieś nakazy są zbędne, to niech je zniesie, a nie opowiada andronów o legalizmie, bo legalizm to posłuszeństwo papieżowi, który nakazał takie, a nie inne, normy.
Plusów: 0 MP246 19.12.2013 16:38
@śwjacenty
"Wypełnianie Prawa Bożego jest możliwe tylko, jeżeli się kocha."
Podczas gdy właśnie miłość to WYŁĄCZNIE wypełnianie Prawa Bożego. Więc to co napisałeś to masło maślane.

Zapraszam: http://milkblog.cba.pl
Plusów: 0 Adam2 18.12.2013 21:10
Niezalogowany użytkownik W temat legalizmu,proroctwa i klerykalizmu wpisuje się isotny list Ks.Kazimiera 0sińskiego pt."Budźmy wreszcie Olbrzyma" zamieszczony w papierowym GN nr 50 z dn.15 tego m-ca.

Dobrze byłoby przedstawić ten list czytelnikom GN w wersji elektronicznej,ponieważ stanowią oni, inną , i rozleglejszą, grupę osób.

Być może przedstawione przez Ks.K.Osińskiego tezy, mogą przekształcić sztywny legalizm w rzeczywistą miłość do Boga i Bliźniego.
Plusów: 1 Iskra 18.12.2013 15:37
Niezalogowany użytkownik Pamietam pewien wyklad ks. Tischnera, ktory mowil o roznych sposobach przezywania zycia. W terazniejszosci mozna zyc przeszloscia i mozna zyc przyszloscia. Zycie przeszloscia to zycie pamiecia tego co bylo. W terazniejszosci zyje sie wydarzeniami z przeszlosci. To jest cos z wizji platonskiej, w ktorej dusza zyjaca w ciele odtwarza swoja przeszlosc, to co piekne bylo w przeszlosci i zachowane jest w pamieci, przypominienie sobie tego wszystkigo to sens jaki znajduje dusza bedaca w obecnym ciele.
Sw.Tomasz uczy, ze dusza ludzka powolana jest do istnienia bezposrednio przez Boga, jest stwarzana. Moje przyjscie na swiat jest nie tylko urodzeniem sie ale tutaj tez ma miejsce akt stworczy Boga. Moja dusza nie miala zadnej przeszlosci filozoficzne mowiac jej przeszlosc to niebyt. Z pozycji tomistycznej, ktora wiem, ze nie bardzo by sie podobala mojemu mistrzowi ks. Tischnerowi, widze jednak przezwyciezenie propozycji Heideggera, ktora mowi o smierci jako koncu wszystkich mozliwosci, poniewaz wracam do niebytu wracam zatem do mojej przeszlosci. Moja przeszlosc byla niebytem ale moja przyszlosc nie jest niebytem, nie jest tez odtworzeniem przeszlosci duszy dla ktorej ja jestem tylko jakims momentem i przede mna istnialo w tej duszy jaka mam wielu czy wieluset takich jak ja. Moje zycie jest zwiazane z przyszloscia.
Instytucja Kosciola jest dla przyszlosci. Kosciol to nie muzeum z obrazami przeszlosci, o ktore dbaja kustosze ale to Lud Bozy , ktory idzie ku przyszlosci, to znaczy do tej ziemi, ktora obiecal Pan idzie w sposob zorganizowany. Klerykalizm identyfikuje z polozeniem roli na przeszlosc i z wizji tomistycznej osoby ludzkiej dla tej osoby jest to powrot do niebytu .
Kaplan to nie kustosz, ktory strzeze zabytkow ale to ta osoba Ludu Bozego, ktora ma specjalne powolanie od Boga w prowadzeniu, ku temu co jest Obietnica Boga.Tak odczytuje to co mowi papiez Franciszek i co tez przypomnialo mi wyklad mojego mistrza ks. Tischnera.

wszystkie komentarze >