Nowy numer 16/2018 Archiwum

"Proszę o wprowadzenie wojsk rosyjskich na Ukrainę"

List o takiej treści dotarł na Kreml - donosi "Komsomolska Prawda".

Jego autorem jest deputowany Rady Miejskiej Sewastopola Siergiej Smoljaninow. Pod petycją podpisało się kilkadziesiąt osób z jego kręgów politycznych.

"W efekcie odmowy podpisania przez naród Ukrainy i jej legalnie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza grabieżczej umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, zachodnie służby specjalne i ich agenci zainicjowały próbę obalenia legalnej władzy w kraju. [...] Prosimy udzielić wojskowej i każdej innej pomocy bratniemu narodowi, Rządowi i prezydentowi Ukrainy w celu ochrony suwerenności kraju, rosyjskiej ludności Krymu i innych regionów Ukrainy. Prosimy o uzgodnienie z rządem Ukrainy wprowadzenia na terytorium kraju sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej" - głosi list deputowanego Smoljaninowa.
 
W tym samym czasie w Kijowie trwają walki uliczne, demonstranci żądający podpisania umowy stowarzyszeniowej oskarżają władze Ukrainy o sprzedanie państwa Rosji.
Przeczytaj też: Powstanie kijowskie

 

« 1 »

Zobacz także

  • karol
    02.12.2013 11:20
    Co oni biorą? Słyszałem że mają problem z narkotykami, ale aż tak?
  • scenariusz
    03.12.2013 08:08
    Podział byłej republiki Ukrainy jest nieunikniony. Wschód to zintegrowany naród rosyjski, zachód to w większości ludność napływowa szczególnie na tereny przejęte od drugiej RP. Zachodem Ukrainy łatwo manipulować. Dzis słychać "glosy" w polskojęzycznej prasie o konieczności otwarcia granicy między Ukraina a Polska. Ponieważ Ukraina nie ma jeszcze granicy z Rosja, otwarcie oznacza napływ do Polski i całej Europy milionów emigrantów bez żadnej kontroli. Następnym krokiem jest wprowadzenie granicy z Polska przez Niemcy. A Polska może się "gotować" z 10 milionami emigrantów.
    doceń 1
  • 46-latek
    12.03.2014 20:18
    Panie Marcinie Zawadzki czy mógłby Pan zdefiniować określenie "... od zawsze był rosyjski" ? Czy mam przyjąć, że dotyczy to również okresu kiedy większość na Krymie stanowili Tatarzy, a może plemiona karaimskie, albo jeszcze wcześniej kiedy kwitły tam greckie kolonie albo przewalali się Awarowie i Sarmaci ? Nie neguję, że większość tamtejszej ludności to Rosjanie, ale nie wszyscy mówiący po rosyjsku się za nich uważają. Sam znam kilku Ukraińców ze Wschodniej Ukrainy mówiących w domu po rosyjsku i mających pretensje do tych z zachodu, że uważają ich za gorszych Ukraińców tylko dlatego, że na co dzień posługują się językiem rosyjskim. Uważam, że upraszcza Pan sprawę kierując się stereotypami i propagandą rosyjską. W rzeczywistości sytuacja jest tam bardziej skomplikowana.
    A powyższy cytat listu to dla mnie bełkot inspirowany przez agentów rosyjskich.
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama