• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Proszę o wprowadzenie wojsk rosyjskich na Ukrainę"

    wt /onet.pl

    dodane 02.12.2013 11:10

    List o takiej treści dotarł na Kreml - donosi "Komsomolska Prawda".

    Jego autorem jest deputowany Rady Miejskiej Sewastopola Siergiej Smoljaninow. Pod petycją podpisało się kilkadziesiąt osób z jego kręgów politycznych.

    "W efekcie odmowy podpisania przez naród Ukrainy i jej legalnie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza grabieżczej umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, zachodnie służby specjalne i ich agenci zainicjowały próbę obalenia legalnej władzy w kraju. [...] Prosimy udzielić wojskowej i każdej innej pomocy bratniemu narodowi, Rządowi i prezydentowi Ukrainy w celu ochrony suwerenności kraju, rosyjskiej ludności Krymu i innych regionów Ukrainy. Prosimy o uzgodnienie z rządem Ukrainy wprowadzenia na terytorium kraju sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej" - głosi list deputowanego Smoljaninowa.
     
    W tym samym czasie w Kijowie trwają walki uliczne, demonstranci żądający podpisania umowy stowarzyszeniowej oskarżają władze Ukrainy o sprzedanie państwa Rosji.
    Przeczytaj też: Powstanie kijowskie

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • karol
      02.12.2013 11:20
      Co oni biorą? Słyszałem że mają problem z narkotykami, ale aż tak?
    • scenariusz
      03.12.2013 08:08
      Podział byłej republiki Ukrainy jest nieunikniony. Wschód to zintegrowany naród rosyjski, zachód to w większości ludność napływowa szczególnie na tereny przejęte od drugiej RP. Zachodem Ukrainy łatwo manipulować. Dzis słychać "glosy" w polskojęzycznej prasie o konieczności otwarcia granicy między Ukraina a Polska. Ponieważ Ukraina nie ma jeszcze granicy z Rosja, otwarcie oznacza napływ do Polski i całej Europy milionów emigrantów bez żadnej kontroli. Następnym krokiem jest wprowadzenie granicy z Polska przez Niemcy. A Polska może się "gotować" z 10 milionami emigrantów.
    • 46-latek
      12.03.2014 20:18
      Panie Marcinie Zawadzki czy mógłby Pan zdefiniować określenie "... od zawsze był rosyjski" ? Czy mam przyjąć, że dotyczy to również okresu kiedy większość na Krymie stanowili Tatarzy, a może plemiona karaimskie, albo jeszcze wcześniej kiedy kwitły tam greckie kolonie albo przewalali się Awarowie i Sarmaci ? Nie neguję, że większość tamtejszej ludności to Rosjanie, ale nie wszyscy mówiący po rosyjsku się za nich uważają. Sam znam kilku Ukraińców ze Wschodniej Ukrainy mówiących w domu po rosyjsku i mających pretensje do tych z zachodu, że uważają ich za gorszych Ukraińców tylko dlatego, że na co dzień posługują się językiem rosyjskim. Uważam, że upraszcza Pan sprawę kierując się stereotypami i propagandą rosyjską. W rzeczywistości sytuacja jest tam bardziej skomplikowana.
      A powyższy cytat listu to dla mnie bełkot inspirowany przez agentów rosyjskich.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół