• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Muniek: idź do kościoła, będzie się działo

    szb /"Rzeczpospolita"

    dodane 01.11.2013 16:16

    Kiedy zespół T.Love odebrał złotą płytę, jego lider, zamiast celebrować sukces, udał się na roczny urlop. Decyzję o tym, by tak zrobić, podjął w kościele, podczas Mszy.

    Obchodzący właśnie swoje pięćdziesiąte urodziny Muniek Staszczyk opowiada na łamach „Rzeczpospolitej” o tym, jak bardzo w ostatnim czasie zdystansował się od kariery. Mijający rok spędził na urlopie. – Lubię sobie czasami chodzić do kościoła i pamiętam taki wieczór, że siedziałem w tygodniu na mszy i przyszła na mnie taka mocna myśl, właściwie jakby ktoś mi to powiedział: idź teraz do domu i zdecyduj, że od stycznia robisz sobie roczny urlop – zwierza się Katarzynie Olubińskiej.

    Przez ten rok muzyk dużo podróżował – był m.in. w RPA, USA, Bośni i Toskanii. Twierdzi, że w Medjugorie namacalnie odczuł obecność Boga: – Wydaje mi się, że to jedno z najważniejszych miejsc na świecie, że tam Matka Boża robi to, co chce . Nie chcę o tym opowiadać w gazecie, ale zdradzę tyle, że poczułem tam miłość, ogromną miłość. Poryczałem się, chociaż msza była po włosku, a ja po włosku znam 15 słów i moja żona też ryczała, a nikt się na żadne ryczenie nie umawiał. Wiele rzeczy się tam zmieniło. Wcześniej się śmiałem z różańca, że to jakiś zabobon, a teraz jestem pierwszy do różańca. Zmienił się też mój stosunek do kobiet.

    Wokalista T.Love wyznał dziennikarce, że w Kościele czuje miłość i wsparcie. W wywiadzie zastanawia się też, czemu ludzie niewierzący mają tyle agresji do katolików. – Jeśli teraz czyta to ktoś, kto nigdy nie był w kościele, ktoś kto nie wierzy, to polecam, żeby poszedł do kościoła i powiedział Bogu o swych problemach. Ja ze swojego doświadczenia mogę się założyć, że będzie się działo. Pomoc przychodzi – podsumowuje Muniek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Roman_Lekapenos
      02.11.2013 10:58
      Fantastyczne świadectwo. Muniek ma święty obowiązek spotykać się z młodzieżą i dzielić się tymi doświadczeniami. Przez bramę Rock And Rolla może skutecznie trafić do wielu. Wielu polskich rockowców zdało egzamin życiowy. To ogromnie cieszy...
    • Na starosc zwrot w prawo
      02.11.2013 11:28
      Mówiono o nim King
      W mieście świętej Wieży

      Pamiętam z podstawówki
      Jak całował się z papieżem
      Przejeżdżał też sekretarz
      Gdy przecinano wstęgę
      Kingy poszedł na wagary
      Pomarzyć o czymś innym

      Był zawsze trochę z boku
      Na bakier trochę był
      W szkole nikt nie wiedział
      Czym King naprawde żył

      To było trochę później
      Już miał przyjaciółkę Ewę
      Mieszkali więc bez ślubu
      I klepali słodką biedę
      Dawali czasem czadu
      Bo lubili lekkie dragi
      Znajomych było wielu
      Wieczory i poranki

      Uważaj na sąsiadów swych,
      Bo lubią dawać cynk
      Ty wiesz, kto rządzi w mieście
      Tu biskup z komisarzem - king!

      Tak mówił mu przyjaciel
      Długi, chudy Lolo
      Kiedy wyszli na ulicę
      Zapalić spliffa z colą
      Mam dosyć tego miasta
      Czerwono-czarnej mafii
      Czy mnie rozumiesz Lolo?
      Czy wiesz, co mnie trapi?

      Tymczasem blada Ewa
      Wytłumaczyć pragnie wszystko,
      Bo komisarz wszedł przez okno
      A spod łóżka wylazł biskup

      Co masz w kieszeni King?
      Komisarz spytał w drzwiach
      Wy palicie wciąż to świństwo
      Mieliśmy wiele skarg
      A biskup łypie z boku
      To na Kinga, to na Ewę
      Wy żyjecie tu bezbożnie
      Myślicie, że nic nie wiem

      Za posiadanie zielska
      Ty dostaniesz dziesięć latek
      Za nielegalny związek z nią
      Następnych parę kratek

      Dziś King siedzi w celi
      I wspomina dobre dni
      Napisał do papieża
      Bardzo długi list
      Świąteczną wysłał kartkę
      Do samego prezydenta
      Lecz nikt o nim już nie mówi
      Nikt o nim nie pamięta

      Był zawsze trochę z boku
      Na bakier trochę był
      Właściwie nikt nie wiedział
      Czym King naprawdę żył

      "King"
      Autor: Muniek Staszczyk, 1992
    • ruler
      02.11.2013 17:00
      Też coś, Muniek i Medjugorje jako przykład na co?? Facet ma napewno wiele do rozważenia o swoim życiu, ale żeby zaraz z tego robić halo w prasie. Lipa jakaś
    • W.
      02.11.2013 20:54
      Wielkie dzięki za MOCNE świadectwo!!!
      Dziś BAAARDZO potrzeba takich odważnych katolików!!!
      WIELKIE DZIĘKI!!!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół