• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ale jazda!

    Piotr Legutko

    dodane 02.09.2013 19:16

    Krystyna Szumilas zapewne przejdzie do historii jako najbardziej rozrywkowa kierowniczka resortu oświaty.

    Co zrobić w sytuacji, gdy sześciolatki w zerówkach nie mogą się uczyć czytać i liczyć, zaś siedmiolatki w pierwszej klasie będą wyłącznie powtarzać to, czego już nauczyły się w zerówce? Otóż MEN zamiast rozwiązywać tak skomplikowany węzeł gordyjski – przecina go. Niech wszystkie dzieciaki więcej brykają! Minister edukacji ogłosiła właśnie rozpoczęcie „Roku Szkoły w Ruchu”. W liście do uczniów pani minister odpowiada w pełni na zapotrzebowanie społeczne. „Bawcie się i rywalizujcie w zawodach i grach sportowych, spacerujcie, pływajcie, jeźdźcie na rowerze” – zachęca w pierwszy dzień nowego roku szkolnego. Ale jazda!

    Krystyna Szumilas zapewne przejdzie do historii jako najbardziej rozrywkowa kierowniczka resortu oświaty. Śledząc jej kolejne inicjatywy, trudno nie dostrzec konsekwencji w zmienianiu wizerunku polskiej szkoły. Koniec z wkuwaniem i kindersztubą, do lamusa z historią, fizyką czy biologią. Szkoła ma się dobrze kojarzyć, pora więc na kreatywność, zabawę i rozwijanie talentów. Mieliśmy już akcję „Radosna szkoła”, stronę MEN otwiera motto o edukacji „przyjaznej, skutecznej i nowoczesnej”, teraz przyszedł czas na gry i zabawy ruchowe.

    Co poza nimi? Co w przerwach między przerwami? Wiedza… No tak, ale pani minister natychmiast uściśla: „Dzisiaj szkoła nie może być jedynie dostarczycielem wiedzy, ale ma uczyć, jak odnieść sukces w dorosłym życiu i jak być szczęśliwym”.

    Co do sukcesu, rzeczywiście robi się dużo, by poprzez obniżanie wymagań jak najwięcej uczniów miało poczucie, że go odnosi. Szkoda, że w dorosłym życiu (po takiej edukacji) już tak lekko nie będzie. Więc – myśli sobie pani minister - niech przynajmniej w szkole dzieci będą szczęśliwe. A potem zajmą się nimi już inne resorty.

    PS: Drodzy uczniowie, nie przejmujcie się, dorośli tak już mają. A wy… musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali (na jutro sprawdźcie, kto to powiedział i kiedy?)

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • maja
      02.09.2013 20:09
      też wymyśliła.... siedzi baba za biurkiem i nie ma pojęcia o pracy w szkole, niechby tak pół roku pobyła sobie w przeciętnej polskiej podstawówce i musiała wypełnić wszystkie wymyślone przez siebie ustawy, dokumenty, ankiety itepeitede, przy czym jeszcze musiałaby być nauczycielem przedmiotu, wychowawcą, prowadzić zajęcia wyrównawcze oraz na przykład grać rolę psychologa bez kompetencji to może by się zastanowiła, czy dalej utrudniać uczniom i nauczycielom życie... a z wymaganiami - wierzcie albo nie,ale połowa dzieci w klasach IV nie umie płynnie czytać, bo większość ćwiczeń w I-III polega na "pokoloruj, zaznacz, obrysuj" pokolenie analfabetów przed nami.
    • Jan
      02.09.2013 21:21
      Powiedziałem na Jasnej Górze: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” (18 VI 1983 r.). Wbrew wszystkim mirażom ułatwionego życia musicie od siebie wymagać. To znaczy właśnie „więcej być”.

      Przyszłość Polski zależy od was i musi od was zależeć. To jest nasza Ojczyzna — to jest nasze „być” i nasze „mieć”. I nic nie może pozbawić nas prawa, ażeby przyszłość tego naszego „być” i „mieć” zależała od nas. Każde pokolenie Polaków, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich dwustu lat, ale i wcześniej, przez całe tysiąclecie, stawało przed tym samym problemem, można go nazwać problemem pracy nad sobą, i — trzeba powiedzieć — jeżeli nie wszyscy, to w każdym razie bardzo wielu nie uciekało od odpowiedzi na wyzwanie swoich czasów. Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei. To nas wyróżnia, począwszy od tego patriarchy, którego nazywa św. Paweł „ojcem naszej wiary”: uwierzył wbrew nadziei; to nas wyróżnia poprzez Bogarodzicę, o której Elżbieta przy nawiedzeniu powiedziała: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła”, po ludzku, wbrew nadziei, uwierzyła, że się stanie, bo w dziejach człowieka działa Bóg. Powiedział Chrystus: „Ojciec mój dotąd działa i Ja działam”. I to miejsce jest także świadkiem wielkiego działania Boga przez ludzi.

      - Jan Paweł II, Homilia w czasie liturgii słowa skierowana do młodzieży zgromadzonej na Westerplatte,Gdańsk, 12 czerwca 1987 r.
    • moja opinia
      03.09.2013 21:05
      Autor się myli.
      Nie do przebicia jest minister Kudrycka...
    • karol
      04.09.2013 07:49
      Dodałbym jeszcze: "bawcie się w gry seksualne, które zastąpią te okropne zajęcia z matematyki czy historii".
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół