Nowy numer 16/2018 Archiwum

Abp Parolin: Z Franciszkiem pojawił się klimat nadziei

Na świecie nie milkną echa nominacji abp. Pietro Parolina na watykańskiego sekretarza stanu. Prasa przypomniała wywiad, jakiego udzielił on 4 sierpnia wenezuelskiemu czasopismu „Últimas noticias”. Redakcja wspomina, że niestety nie było łatwo namówić tamtejszego nuncjusza na dłuższą rozmowę.

Abp Parolin odpowiadał na wiele pytań dotyczących życia Kościoła, teologii wyzwolenia i ubóstwa w świecie, sytuacji w Ameryce Południowej czy posługi Benedykta XVI i Franciszka. Pytany o to, co najbardziej uderzyło go w obecnym pontyfikacie odparł, że to, jak bardzo zmieniła się percepcja obrazu Kościoła przez wiernych. „Z Kościoła oblężonego, uwikłanego w tysiące problemów, Kościoła jakby trochę chorego, przeszliśmy do Kościoła, który stał się otwarty i patrzy z wielką ufnością w stronę Boga. Myślę, że to najpiękniejsza rzecz, która się wydarzyła” – podkreślił hierarcha.

Część rozmowy dotyczyła spraw ubóstwa, a zwłaszcza mocnego akcentu, jaki na te kwestie stawia Franciszek. Te papieskie preferencje były widoczne m.in. w czasie jego niedawnego pobytu w Brazylii. „Jest rzeczą pewną, że Kościół ma swą preferencyjną opcję na rzecz ubogich. To jest wybór, którego Kościół dokonał na poziomie powszechnym – przypominał abp Parolin. – Ale Kościół również zawsze deklarował, że opcja na rzecz ubogich nie jest ani wykluczająca innych, ani też wyłączna. Preferencyjna oznacza tu to, że Kościół jest dla wszystkich, że Kościół ofiaruje Ewangelię wszystkim, ale ze szczególną uwagą na ubogich, bo oni są ulubionymi przez Pana. Wiadomo, że Ewangelię można przyjąć wyłącznie w postawie ubogiej. I Papież Franciszek idzie po tej linii. Tę szczególną atencję pokazuje od pierwszych chwil swego pontyfikatu” – podkreślił nowy watykański sekretarz stanu.

« 1 »

Zobacz także

  • Dominik
    02.09.2013 18:42
    "Zmieniła się PERCEPCJA obrazu Kościoła przez wiernych." To ważne zdanie. Zmienił się cały Kościół - tak po prostu z chwilą wyboru nowego papieża? Nie. Zaczęliśmy dostrzegać to co przez jakiś czas było rugowane z tego obrazu Kościoła. I pojawił się jakiś nowy powiew - nie ma wątpliwości. Jednak ważne jest to, że Kościół rok temu nie był jakoś "gorszy" od tego "obecnego". Inaczej patrzymy - czyli może widzimy trochę lepiej? :)
  • nirs
    02.09.2013 19:08
    Za poprzedników w ogóle nie było klimatu nadziei?

    To wszystko zaczyna śmierdzieć kultem jednostki i podlizywaniem się w tak ordynarny sposób, że aż budzi niesmak.
    Już pochlebcy Nerona mieli więcej klasy i smaku w umizgach
  • karol
    03.09.2013 07:27
    Też mi pachnie trochę nowomową, ale za wcześnie żeby snuć jakieś oceny, tak samo jak w stosunku do pontyfikatu nowego papieża. po to został wybrany żeby dokonać zmian. po owocach poznamy.
    doceń 1

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama