• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Batonik i wódka

    Marcin Jakimowicz

    dodane 02.09.2013 11:43

    Panie, uzdrów rabbiego, żebym mógł wreszcie napić się wódki!

    Siostra Halina Madej, która trafiła wczoraj na nasze wieczorne modlitewne spotkanie opowiadała o tym, że każdy dzień rozpoczyna od kawy z Jezusem. Żyje w Jego obecności więc rozmów z niebem nie ogranicza do klasztornej kaplicy. „Można spędzać z Jezusem czas jedząc np. batonik Mars” – rzuciła.

    Pociekła mi ślinka. „Wsunąłbym takiego Marsa!” – pomyślałem, gdy usłyszałem o tych słodkich rozmowach z Najwyższym. To samo wypowiedziała po chwili moja żona. Minutę później podbiegły do nas dzieci, które przytargały od dziadka… torebkę małych batoników „Mars”. Zamurowało nas.

    Momentalnie przypomniałem sobie znakomitą historię, którą wyszperałem w „Gogu i Magogu” Martina Bubera: Kiedy cadyk Jehudi z Przysuchy zachorował, jego chasydzi zarządzili miesięczny post od wszelkich napojów alkoholowych oraz modlitwę o jego wyzdrowienie. Jakiś wieśniak przyjechał do miasta i zaszedł do karczmy, żeby pokrzepić się szklaneczką wódki. Karczmarz wyjaśnił mu, że to dzień ścisłego postu i picie wódki jest absolutnie zabronione. Wieśniak udał się więc do synagogi i z całych swoich sił modlił się: „Panie, uzdrów świątobliwego rabbiego, żebym znów mógł napić się mojej wódki!”. Wkrótce potem rabbi poczuł się lepiej i rzekł: „Modlitwa tego wieśniaka była bardziej szczera od wszystkich waszych błagań i to jej zawdzięczam wyzdrowienie”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • a
      02.09.2013 16:12
      Dziękuję, dziękuję, za Przysuchę, za batonik(od razu poszłam opędzlować coś słodkiego)ale najbardziej za naukę modlitwy!
    • Savonarola
      02.09.2013 18:04
      Ten wiesniak mial dziwnie niekatolickie podejscie do modlitwy.Zamiast poprosic o wstawiennictwo jakiegos zmarlego swietego,albo skorzystac z posrednictwa Maryi,wiesniak zawolal DO PANA! I... ZOSTAL WYSLUCHANY!!! Moze tedy droga??? Moze cala masa katolickich swietych jest nam zupelnie niepotrzebna,bo swoje modlitwy powinnismy zanosic bezposrednio do BOGA,Stworcy nieba i ziemi?Czyz nie tego uczyl nas Jezus podajac przyklad modlitwy -Ojcze nasz...? Szatan zaciera rece z radosci,gdy uda mu sie zwiesc ludzi,ktorzy zamiast Stworcy oddaja czesc stworzeniu.
    • dziewojciech
      02.09.2013 22:17
      Panie, uzdrów polskich alkoholików, żebyśmy mogli pić w sierpniu piwo w górach i wino na romantycznych kolacjach!
    • circ
      04.09.2013 06:58
      Boże, dzięki ci za Ja kimowicza.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół