• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Daleko od Słońca

    PAP

    dodane 03.07.2013 07:15

    W najbliższy piątek, o godz. 17, Ziemia znajdzie się najdalej od Słońca (aphelium). Oba ciała będzie wtedy dzielił dystans 152,1 mln kilometrów - poinformował PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

    "W starożytności i w średniowieczu uważano, że wszystkie planety poruszają się po orbitach idealnie kołowych. Pogląd ten zrewidował Jan Kepler, który udowodnił, że ciała Układu Słonecznego poruszają się po krzywych stożkowych: elipsach, parabolach i hiperbolach" - przypomniał astronom.

    Dziś wiemy więc - dodał - że planety poruszają się po elipsach. "Nasza planeta nie znajduje się w stałej odległości od Słońca. Chociaż podręczniki podają, że odległość dzieląca Ziemię i Słońce wynosi 149 600 000 km, jest to tylko wartość średnia. W rzeczywistości dystans dzielący oba ciała zmienia się od 147 100 000 km - astronomowie mówią, że Ziemia znajduje się wtedy w peryhelium - do 152 100 000 km - Ziemia jest wówczas w aphelium" - opisał dr Olech.

    Dodał, że Ziemia znajduje się najbliżej naszej dziennej gwiazdy na początku stycznia, a więc w środku zimy, a najdalej na początku lipca, a więc w środku lata. "Świadczy to o tym, że odległość dzieląca Ziemię od Słońca nie jest podstawowym czynnikiem, który warunkuje występowanie pór roku. Największy wpływ na ich występowanie ma bowiem nachylenie osi obrotu naszej planety do płaszczyzny jej ruchu orbitalnego" - zaznaczył.

     

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Stanisław_Miłosz
      04.07.2013 00:45
      Nie szkodzi, że od słońca Słońca daleko. Poświeci i pogrzeje nam nasze polskie Słońce Peru. Ono rozświetli nam mroki Ciemnogrodu!

      Zatem nie popadajmy w panikę, to jeszcze nie przepowiedziany początek końca czasów. Głowy do góry, berety z głów, śmiało popatrzmy w przyszłość. Zielona oaza obiecanej wyspy na morzach piachu już migocze na horyzoncie. Tylko w jej kierunku wytrwale, wytrwale iść. Iść radośnie "Buty moje" śpiewając.

      Wprawdzie sabotażyści i niepoprawni malkontenci nam szepcą, że to fatamorgana, ale nie wierzmy im! Oni już tak mają (to do siebie), że nie tylko Księżyc, ale nawet Słońce by skradli i schowali dla siebie!
      Ale niedoczekanie ich, małych ludzi małego, wrednego ducha! Przejdziemy i dojdziemy. Nasze Słońce nas poprowadzi. Poprowadzi jak Gwiazda Mędrców do Mesjasza. I doprowadzi, bo nigdy nie tylko nie zachodzi, ale im bliżej Celu, tym jaśniej świeci.


    • Stanisław_Miłosz
      04.07.2013 11:33

      Daleko do Słońca? Nie szkodzi, że od słońca Słońca daleko. Poświeci i pogrzeje nam nasze polskie Słońce Peru. Ono rozświetli nam mroki Ciemnogrodu!

      Zatem nie popadajmy w panikę, to jeszcze nie przepowiedziany początek końca czasów. Głowy do góry, berety z głów, śmiało popatrzmy w przyszłość. Zielona oaza obiecanej wyspy na morzach piachu już migocze na horyzoncie. Tylko w jej kierunku wytrwale, wytrwale iść. Iść radośnie "Buty moje" śpiewając.

      Wprawdzie sabotażyści i niepoprawni malkontenci nam szepcą, że to fatamorgana, ale nie wierzmy im! Oni już tak mają (to do siebie), że nie tylko Księżyc, ale nawet Słońce by skradli i schowali dla siebie!
      Ale niedoczekanie ich, małych ludzi małego, wrednego ducha! Przejdziemy i dojdziemy. Nasze Słońce nas poprowadzi. Poprowadzi jak Gwiazda Mędrców do Mesjasza. I doprowadzi, bo nigdy nie tylko nie zachodzi, ale im bliżej Celu, tym jaśniej świeci.

       

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół