• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Kredki zamiast kwiatów"

    KAI

    dodane 02.07.2013 10:18

    Akcja znana ze ślubów przenosi się do... Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Kredki, książki i gry planszowe przynoszą studenci dziennikarstwa na swoje obrony magisterskie i licencjackie. Akcją „Kredki zamiast kwiatów” pracownicy naukowi Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego pomagają oddziałom pediatrycznym.

    „Kredki zamiast kwiatów” to inicjatywa pracowników naukowych oraz studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy chcą by efekt ich całorocznej pracy wyszedł poza uczelniane mury – na oddział dziecięcy szpitala MSW. To ten właśnie szpital jako pierwszy zostanie obdarowany kredkami, książkami, zabawkami, od studentów, którzy w taki sposób zechcą podziękować promotorom za pomoc w pisaniu prac.

    Idea jest bardzo prosta. Studenci, którzy zamierzali kupić kwiaty dla promotora czy recenzenta, mogą przeznaczyć zaplanowaną kwotę na rzeczy dla dzieciaków: kredki, bloki rysunkowe, gry planszowe, klocki. I takie „bukiety” wręczać prowadzącym obronę. Zebrane prezenty odbiera wolontariusz z danego szpitala i dostarcza na oddział potrzebującym dzieciom.

    Pomysłodawczynią przedsięwzięcia jest dr Małgorzata Majewska, językoznawczyni, specjalistka w zakresie komunikacji werbalnej i niewerbalnej, która prowadzi zajęcia m.in. w Instytucie Dziennikarstwa UJ. Idea akcji zrodziła się w lipcu 2009 r. Dr Majewska spędzała z córką trzy dni na oddziale alergologicznym w jednym z krakowskich szpitali dziecięcych. W tym samym czasie była promotorką dwunastu prac licencjackich i recenzentem kolejnych licencjatów i magisterek.

    – Uzmysłowiłam sobie dwa fakty. Po pierwsze, w szpitalach dzieci nudzą się nieprawdopodobnie: na naszej sali było kilka mocno wyeksploatowanych książeczek i wybrakowane pudełko jakiejś gry planszowej. Po drugie, wracając z obron dźwigam naręcza ogromnych bukietów, które rozdaję na prawo i lewo, bo ile bukietów jestem w stanie zmieścić w domu? Dwa, trzy, góra pięć. A tu dziennie, ja i inni prowadzący, dostajemy po osiem – dziesięć. Pomyślałam, że można połączyć te dwie obserwacje – opowiada Majewska.

    Akcja jest dobrowolna, więc kwiaty nadal można przynosić swoim promotorom i recenzentom. Decydujący się jednak na kredki, mogą w sekretariacie Instytutu Dziennikarstwa UJ odebrać okolicznościowe karty; wręczone wykładowcom będą dla nich jasną informacją, że studenci biorą udział w przedsięwzięciu.

    Akcja „Kredki zamiast kwiatów” potrwa do 16 lipca. Jej efektami są już zainteresowane uczelnie z Gdańska, Warszawy oraz Wrocławia.


     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Belfer
      02.07.2013 13:02
      Kolejny głupi pomysł! Państwo wydaje miliardy na ustawiane przetargi, durne stadiony, pół milina urzedników (!) a zakup kredek ma wyręczyć państwo w konstytucyjnej funkcji opieki nad chorymi?? Zupełny idiotyzm, szkodliwy idiotyzm.
    • Kasia
      02.07.2013 13:50
      Dlaczego idiotyczna akcja? Owszem, w gestii państwa powinno być zapewnienie takiego a nie innego poziomu w szpitalach, ale bez przesady - płacenie podatków nie zwalnia mnie z bycia dobrym, hojnym człowiekiem. Takie podejście widać np. na zachodzie, gdzie starsi ludzie umierają samotnie w domach opieki, bo ich dzieci płacą podatki, więc nie muszą już wysilać się i odwiedzać swoich bliskich...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół